
Bezzecchi przechodzi do historii wzruszającym pierwszym zwycięstwem Aprilia w Mugello i powiększa przewagę w MotoGP
Włoski zawodnik Marco Bezzecchi odniósł historyczne i wzruszające zwycięstwo u siebie na torze Mugello, zapewniając Aprilii pierwsze niedzielne zwycięstwo na tym obiekcie i umacniając swoją pozycję lidera Mistrzostw Świata MotoGP.
Marco Bezzecchi odniósł przełomowe zwycięstwo podczas Grand Prix Włoch, stając się pierwszym zawodnikiem, który wygrał niedzielny wyścig MotoGP dla Aprilii na torze Mugello, będącym domem rywalizującego producenta Ducati. 27-letni Włoch, który startował z pole position, minął linię mety z przewagą ponad trzech sekund nad swoim hiszpańskim kolegą z zespołu Jorge Martínem, zapewniając fabryce z Noale podwójne zwycięstwo.
Spełnione marzenie na ojczystej ziemi
Zwycięstwo było czwartym Bezzecchiego w siedmiu wyścigach tego sezonu i pierwszym w karierze na toskańskim torze. Ogarnięty emocjami rozpłakał się podczas okrążenia schładzającego i świętował z publicznością. Lider mistrzostw Formuły 1 Kimi Antonelli, przyjaciel Bezzecchiego, miał zaszczyt machać czarno-białą flagą.
Czuję się niesamowicie. To jest coś, o czym marzyłem od dzieciństwa i osiągnąłem to. Dziękuję, Mugello, z całego serca. Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście.
Historyczny weekend Aprilii
Wyścig zwieńczył doskonały weekend dla Aprilii. W sobotę Jorge Martín ustanowił nowy absolutny rekord prędkości na torze Mugello podczas sprintu, osiągając zdumiewające 368,6 km/h. Sam sprint również wygrał zawodnik Aprilii, Hiszpan Raúl Fernández.
Walka o podium
Francesco Bagnaia (Ducati) uzupełnił podium na trzecim miejscu po zaciętym wyścigu. Turyniec wcześnie wyszedł na prowadzenie i kontrolował tempo przez większość pierwszej połowy wyścigu. Jednak w końcowej fazie miał problemy z przyczepnością tylnego koła, najpierw został wyprzedzony przez Bezzecchiego na dziesięć okrążeń przed metą, a następnie przez Martína kilka okrążeń później. Na ostatnim okrążeniu musiał zaciekle bronić swojej pozycji przed nacierającym Ai Ogurą (Aprilia-Trackhouse), który startował z 13. pola, aby zapobiec podium w całości dla Aprilii.
Dałem z siebie wszystko dla domowej publiczności. Ostatnie okrążenia były trudne, Aprilii i Bezzecchi wykonali fantastyczną robotę, ale zespół wykonał fantastyczną pracę i zasłużyliśmy na ten wynik.
Zmiany w klasyfikacji generalnej
Dzięki temu zwycięstwu Bezzecchi powiększa swoją przewagę w klasyfikacji generalnej. Ma teraz 173 punkty, otwierając 17-punktową lukę nad swoim najbliższym rywalem i kolegą z zespołu, Jorge Martínem, który ma 156 punktów.
- Marco Bezzecchi
- 173 points
- Jorge Martín
- 156 points
Powrót Márqueza i reszta stawki
Broniący tytułu mistrza świata Marc Márquez (Ducati) powrócił do ścigania po ciężkim wypadku podczas Grand Prix Francji w Le Mans na początku maja. Incydent zmusił go do podwójnej operacji prawej stopy i barku, przez co opuścił dwa ostatnie Grand Prix we Francji i Katalonii. Hiszpan zaprezentował bojową formę i przez większą część wyścigu walczył o podium, ale w końcowych okrążeniach opadł z sił, kończąc na siódmym miejscu za Pedro Acostą (KTM).
Za liderami Ai Ogura zajął czwarte miejsce, tuż przed ubiegłotygodniowym zwycięzcą z Barcelony Fabio Di Giannantoniem (Ducati-VR46). Pedro Acosta zajął szóste miejsce po wygraniu późnego pojedynku z Márquezem. Raúl Fernández odrobił stratę po błędzie na pierwszym zakręcie, kończąc na ósmym miejscu, a za nim uplasowali się Fermín Aldeguer (Ducati Gresini) i Diogo Moreira (Honda LCR), którzy zamknęli pierwszą dziesiątkę. Álex Rins został zmuszony do wycofania się po wypadku, a Enea Bastianini spadł w środku wyścigu na 10. zakręcie.


