
Lider Ekstraklasy Górnik Zabrze remisuje 0:0 z Motorem Lublin
Lider tabeli, Górnik Zabrze, stracił szansę na powiększenie przewagi w Ekstraklasie po bezbramkowym remisie na wyjeździe z Motorem Lublin.
Słupek i poprzeczka powstrzymują Górnika
Liderzy Ekstraklasy, Górnik Zabrze, kontrolowali pierwsze piętnaście minut meczu z Motorem Lublin przy obecności 10 427 widzów. Podopieczni Michala Gasparika stworzyli dwie dogodne sytuacje bramkowe w odstępie kilkunastu sekund między dziewiątą a dziesiątą minutą. Malthe Hojholt uderzył w słupek płaskim strzałem z dystansu, pokonując bramkarza Gaspera Tratnika. Chwilę później skrzydłowy Maksym Chłań dopadł do prostopadłej piłki i próbował przelobować Tratnika, jednak piłka odbiła się od poprzeczki. Środkowy obrońca Motoru, Bartosz Bereszyński, przegrał pojedynki w obu sytuacjach, zanim odzyskał pozycję w dalszej części pierwszej połowy.
Wyrównana pierwsza połowa i korekty taktyczne
Motor Lublin ustabilizował grę po 17. minucie dzięki ofensywnej postawie prawego obrońcy Kamila Lukoszka, który jest wypożyczony z Górnika. Ivo Rodrigues oddał pierwszy celny strzał dla Motoru w 16. minucie, a w 29. minucie uderzał Mbaye Jacques N'Diaye, jednak bramkarz Philipp Schulze bez trudu wyłapał obie próby. Gospodarze musieli dokonać wczesnej zmiany, gdy Rodrigues doznał kontuzji barku i w 34. minucie ustąpił miejsca Mateuszowi Łęgowskiemu. Górnik zmarnował kolejną okazję tuż przed przerwą, gdy Yacine Bourhane stracił piłkę, co pozwoliło Kacprowi Urbańskiemu zagrać do Chłania, który przestrzelił.
Taka jest piłka, na szczęście nie wpadło.
Rwana druga połowa i analiza rzutu karnego
Żaden z trenerów nie dokonał zmian w przerwie, a tempo gry znacznie spadło po wznowieniu meczu w obliczu częstych fauli i starć w środku pola. Motor zmarnował szansę w 49. minucie, gdy Karol Czubak wyprowadził N'Diaye w kontrataku dwóch na jednego, ale skrzydłowy źle dośrodkował. Chłań ponownie sprawdził Tratnika w 62. minucie, po czym obaj trenerzy sięgnęli po ławki rezerwowych. Mariusz Misiura wprowadził Rony'ego Lopesa i Fabio Ronaldo, a Gasparik wpuścił Erika Prekopa, Paulo Bernardo, Lukasa Sadilka, Yvana Ikia Dimiego oraz Zeidane'a Inoussę. Napięcie wzrosło w 80. minucie, gdy sędziowie analizowali sytuację w polu karnym pod kątem faulu na zawodniku Górnika, jednak arbiter Paweł Malec nie podyktował rzutu karnego. W 89. minucie Tratnik obronił płaski strzał Ondreja Zmrzly'ego, utrzymując bezbramkowy remis.
- Malthe Hojholt trafia w słupek płaskim strzałem z dystansu
- Maksym Chłań trafia w poprzeczkę po próbie lobowania
- Ivo Rodrigues zostaje zmieniony z powodu kontuzji barku
- Mbaye N'Diaye źle podaje podczas kontrataku dwóch na jednego
- Sędziowie analizują i odrzucają prośbę o rzut karny dla Górnika
- Gasper Tratnik broni strzał z dystansu Ondreja Zmrzly'ego
Sytuacja w tabeli przed przerwą reprezentacyjną
Sędzia Paweł Malec ukarał żółtymi kartkami Rodriguesa i Marka Bartosa z Motoru, natomiast Rafał Janicki, Janis Antiste oraz Dimi otrzymali upomnienia w drużynie gości. Bezbramkowy wynik sprawia, że Górnik Zabrze pozostaje na szczycie tabeli Ekstraklasy, tracąc punkty po raz drugi w sezonie ligowym, po wcześniejszych niepowodzeniach w kwalifikacjach europejskich pucharów. Motor Lublin przerwał serię trzech porażek, zdobywając siódmy punkt i awansując na 16. miejsce w tabeli. Oba kluby udają się teraz na przerwę reprezentacyjną, a Motor wróci do gry w lidze 12 października.


