
Maciej Berek gotowy złożyć ślubowanie sędziowskie poza obecnością prezydenta
Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego 4 września, nie złożył jeszcze ślubowania, ponieważ nie otrzymał zaproszenia od prezydenta Karola Nawrockiego. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” opublikowanym 9 października zadeklarował, że w razie potrzeby przyjmie inną formę zaprzysiężenia.
Stanowisko Berka w sprawie ślubowania
Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego 4 września i nie złożył jeszcze ślubowania, ponieważ nie otrzymał zaproszenia od prezydenta Karola Nawrockiego. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, opublikowanym w piątek 9 października, powiedział, że zaakceptuje inną formę ślubowania, jeśli będzie to wymagane. Nie wykluczył złożenia przysięgi przed prezydentem w Sejmie lub w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa. Dodał, że znacznie lepiej byłoby, gdyby prezydent powrócił do tradycji odbierania ślubowania od sędziów w wyznaczonym przez siebie czasie i miejscu, w którym jest fizycznie obecny.
Jeśli zostanę postawiony w sytuacji, w której muszę złożyć ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego w formie innej niż tradycyjnie przyjęta, jestem na to gotowy, ponieważ jest to mój obowiązek.
Spór o kwalifikacje
Kancelaria Prezydenta zakwestionowała, czy Berek spełnia wymogi prawne na to stanowisko, w szczególności dotyczące stażu pracy jako radca prawny. Berek odpowiedział, że Sejm jest organem uprawnionym do badania, czy spełnia on konstytucyjny wymóg wyróżniania się wiedzą prawniczą, i że Sejm już to zrobił.
Organem, który ma prawo badać, czy spełniam konstytucyjny wymóg wyróżniania się wiedzą prawniczą, jest Sejm. I Sejm to zbadał.
Berek stwierdził, że zgodnie z ustawą o radcach prawnych jedynym sposobem na udowodnienie stażu pracy jest wpis na listę radców prawnych wykonujących zawód. Poinformował, że przedłożył zaświadczenia z okręgowej izby radców prawnych, które określił jako publicznie dostępne. Zauważył również, że Włodzimierz Chróścik, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, już wypowiadał się w tej sprawie.
Plany wobec Trybunału
Zapytany, czy ma sposób na uporządkowanie sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, instytucji kierowanej przez Bogdana Święczkowskiego, Berek odparł, że nie posiada czarodziejskiej różdżki. Wskazał na sędziów wybranych przez Sejm w tej kadencji, których po jego zaprzysiężeniu będzie ośmiu, i powiedział, że mają plan.
Nie mam czarodziejskiej różdżki, ale wspólnie, jako sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wybrani przez Sejm w tej kadencji, których po moim zaprzysiężeniu będzie już ośmiu, mamy przemyślaną i przygotowaną sprawę, jak przy zastosowaniu obowiązujących przepisów, w tym tych uchwalonych w poprzedniej kadencji przez obecną opozycję, doprowadzić do tego, by Trybunał Konstytucyjny zaczął funkcjonować.
Berek nie zdradził, w jaki sposób miałoby to zostać zrealizowane. Stwierdził, że nie byłoby rozsądne opisywanie szczegółów konstrukcji prawnej, którą nazwał przemyślaną i przygotowaną.


