W skrócie
W piątek 23 października 2026 r. sąd w Hasselt zakończył postępowanie przeciwko 31 oskarżonym z powodu poważnego naruszenia wymogu rozsądnego terminu, prawie dziewięć lat po pierwszej czynności sądowej w styczniu 2018 r.
Sąd zidentyfikował kilka okresów niewyjaśnionej bezczynności trwających łącznie prawie pięć lat i stwierdził, że złożoność sprawy nie tłumaczy opóźnienia.
Prokuratorzy domagali się łącznych kar więzienia przekraczających 160 lat i konfiskaty 14 mln euro, w tym 18 lat dla Johna H. po uwzględnieniu redukcji za przewlekłość.
Prokuratura federalna poinformowała, że złoży apelację od decyzji o umorzeniu, więc wyrok może jeszcze zostać zmieniony.
- styczeń 2018Pierwsza czynność sądowa w śledztwie według sądu
- 2018Policja federalna kończy aktywne śledztwo
- wrzesień 2026Prokuratorzy żądają kar więzienia o łącznej długości ponad 160 lat
- 23.10Sąd umarza sprawę wszystkich oskarżonych z powodu nadmiernej przewlekłości
Umorzenie po prawie dziewięciu latach
Sąd w Hasselt, w belgijskiej prowincji Limburgia, orzekł w piątek 23 października 2026 r., że ściganie 31 oskarżonych w dużym procesie narkotykowym uległo przedawnieniu. Sędziowie nie oceniali faktów sprawy. Uznali, że postępowanie trwało zdecydowanie zbyt długo, co sąd określił jako poważne naruszenie prawa do osądzenia w rozsądnym terminie. Wśród zwolnionych znalazł się John H., obywatel Holandii z Sint-Willebrord, znany jako „De Onderwijzer” (Nauczyciel). Tego typu opóźnienia zazwyczaj prowadzą do złagodzenia wyroku, a nie do umorzenia, co czyni orzeczenie rzadkim przypadkiem. Prokuratura federalna zapowiedziała apelację.
Ustalenia sądu
Sąd wyliczył prawie dziewięć lat między pierwszą czynnością sądową w styczniu 2018 r. a piątkowym wyrokiem. Policja federalna zakończyła aktywne śledztwo w 2018 r., a sąd zidentyfikował kilka okresów niewyjaśnionej bezczynności, które łącznie trwały prawie pięć lat. Sąd uznał, że ani złożoność sprawy, ani zachowanie oskarżonych nie tłumaczą opóźnienia. Obrona podnosiła kwestię przewlekłości od pierwszego dnia procesu i argumentowała, że powinno to doprowadzić do zakończenia ścigania. Problemem były również dowody z podsłuchów: przez miesiące podsłuchiwano ponad sto numerów telefonów, co wygenerowało około 2,7 terabajta danych, które początkowo były nieczytelne, a później tylko częściowo możliwe do przeszukania na komputerach zbyt słabych, by je przetworzyć. Rzecznik sądu, Luc De Cleir, przedstawił oś czasu w następujący sposób.
„Sąd ustalił, że między rozpoczęciem śledztwa sądowego w styczniu 2018 r. a dzisiejszym wyrokiem minęło prawie dziewięć lat.”
Sprawa i oskarżeni
Prokuratorzy domagali się dla 31 oskarżonych łącznych kar więzienia przekraczających 160 lat oraz konfiskaty 14 mln euro. Dla Johna H. żądano 20 lat, obniżonych do 18 z uwagi na nadmierną przewlekłość. Sprawa koncentrowała się na chemikaliach zamawianych przez fabrykę mydła Polysan w Lommel, w tym kwasie mrówkowym, kwasie solnym i acetonie, które wykorzystywano do produkcji narkotyków syntetycznych. Prokuratorzy zarzucali również przemyt kokainy na Maltę, ukrytej w pojazdach wyposażonych w skrytki. Dziewięciu oskarżonych ma obecnie ponad 65 lat, niektórzy zmagają się z poważnymi problemami zdrowotnymi, a niemal wszyscy spędzili już czas w areszcie tymczasowym, niektórzy około roku. John H. był już wcześniej wielokrotnie karany, w tym wyrokiem ośmiu lat więzienia w 2019 r. za próbę sprzedaży 50 kilogramów kokainy tajnym agentom.
Reakcja i dalsze kroki
Orzeczenie zapadło w czasie, gdy wyżsi rangą belgijscy sędziowie ostrzegają przed brakiem zasobów dla wymiaru sprawiedliwości. Sąd wziął również pod uwagę sytuację osobistą oskarżonych, zauważając, że niektórzy z nich od czasu popełnienia czynów ułożyli sobie życie bez nowych wyroków. Prokuratorzy federalni zapowiedzieli apelację, więc orzeczenie może zostać zaskarżone. Pozostaje kwestią otwartą, czy apelacja zmieni wynik dla 31 oskarżonych.