
Hiszpański Sąd Najwyższy nakazuje BBVA i byłemu prezesowi stanąć przed sądem w sprawie szpiegostwa korporacyjnego Villarejo
Sędzia Antonio Piña otworzył postępowanie ustne przeciwko drugiemu co do wielkości bankowi Hiszpanii i jego byłemu prezesowi Francisco Gonzálezowi za łapownictwo i ujawnienie tajemnic związane z aferą Villarejo.
Nakaz sądowy
Sędzia Antonio Piña z hiszpańskiej Audiencia Nacional wydał nakaz 9 lipca 2026 roku, kierując BBVA, byłego prezesa Francisco Gonzáleza i 14 innych osób na proces. Bankowi grożą zarzuty łapownictwa i 52 zarzuty ujawnienia tajemnic przedsiębiorstwa. González jest oskarżony o łapownictwo czynne i bierne, 42 zarzuty ujawnienia tajemnic, członkostwo w grupie przestępczej, nielojalne zarządzanie i fałszowanie dokumentów.
Sprawa wynika z zatrudnienia przez BBVA firmy Cenyt, prywatnego biura śledczego prowadzonego przez byłego komisarza policji José Manuela Villarejo, do zadań w latach 2004–2016, które prokuratura uważa za nielegalne. BBVA staje się pierwszą spółką z indeksu Ibex 35, która zasiądzie na ławie oskarżonych w związku z tą szeroko zakrojoną aferą.
Zarzuty i żądane kary
Prokuratorzy antykorupcyjni żądają grzywny w wysokości 181,8 mln euro dla banku oraz łącznego 173-letniego wyroku więzienia dla Gonzáleza, choć hiszpańskie prawo ogranicza faktyczny czas odbywania kary do 15 lat. Sędzia wyznaczył również kaucję w wysokości 1,73 mln euro na pokrycie zobowiązań cywilnych, z trzydniowym terminem przed zajęciem majątku.
Inni byli dyrektorzy, którzy mają stanąć przed sądem, to były dyrektor generalny Ángel Cano, były szef kancelarii prezesa Joaquín Gortari, były szef bezpieczeństwa Julio Corrochano (były komisarz policji), wieloletni szef prawny Eduardo Arbizu, były dyrektor ds. ryzyka Antonio Béjar, były menedżer prawny José Manuel García Crespo i były dyrektor ds. spornych usług prawnych Eduardo Ortega Martín. Sam Villarejo grozi żądana kara 216 lat więzienia, a Corrochano grozi 243 lata.
Reakcja BBVA
BBVA powtórzyło, że nie widzi odpowiedzialności karnej wynikającej z badanych faktów.
Bank zaznaczył, że żaden z obecnych członków zarządu nie jest zamieszany. González, który zrezygnował ze stanowiska honorowego prezesa w marcu 2019 roku, aby chronić reputację banku, zaprzeczył zarzutom.Badane działania nie implikują odpowiedzialności karnej banku.
Szersze skutki
- BBVA rzekomo zatrudnia firmę Villarejo Cenyt do nielegalnych zadań, w tym szpiegostwa korporacyjnego.
- Francisco González rezygnuje ze stanowiska honorowego prezesa BBVA, aby chronić reputację banku, gdy wybucha skandal.
- Sędzia śledczy Manuel García-Castellón wydaje postanowienie o przedstawieniu zarzutów, podkreślając wagę obciążenia BBVA.
- Villarejo zostaje uniewinniony od zarzutów związanych z pracą dla Repsol i CaixaBank.
- Sędzia Antonio Piña rozpoczyna proces ustny przeciwko BBVA, Gonzálezowi i 14 innym.
Afera Villarejo wstrząsa hiszpańskim sektorem korporacyjnym od 2019 roku, powodując szkody reputacyjne, ale bez wyraźnego wpływu na działalność biznesową. Inne spółki z pierwszej ligi (Iberdrola, Repsol, CaixaBank) były badane na wcześniejszych etapach, ale ich sprawy umorzono. W zeszłym roku Villarejo został uniewinniony od zarzutów związanych z pracą dla Repsol i CaixaBank, mającą na celu zebranie informacji o byłym prezesie Sacyr Vallehermoso.


