
Sędzia blokuje bazę danych wyborców Trumpa, powołując się na naruszenia prywatności i wadliwe dane
Sędzia federalny zakazał administracji Trumpa korzystania z odnowionej bazy danych imigracyjnych do sprawdzania list wyborców, orzekając, że system narusza przepisy o ochronie prywatności i grozi pozbawieniem praw wyborczych uprawnionych wyborców przed listopadowymi wyborami śródokresowymi.
W poniedziałek sędzia federalny zablokował administracji Trumpa możliwość zezwalania stanom na korzystanie z odnowionej bazy danych imigracyjnych do sprawdzania list wyborców, orzekając, że system narusza przepisy o ochronie prywatności i grozi pozbawieniem praw wyborczych uprawnionych wyborców. 75-stronicowa decyzja sędziego Sparkle Sooknanan w Waszyngtonie wstrzymuje wykorzystanie bazy Systematic Alien Verification for Entitlements (SAVE) do celów wyborczych, zadając cios wysiłkom prezydenta Donalda Trumpa na rzecz rozszerzenia federalnej kontroli nad wyborami przed listopadowymi wyborami śródokresowymi.
Przebudowa bazy SAVE
System SAVE został pierwotnie zaprojektowany do weryfikacji statusu imigracyjnego i obywatelstwa w celu przyznawania świadczeń rządowych. Pod kierownictwem Trumpa Departament Bezpieczeństwa Krajowego rozszerzył go, włączając dane z Social Security Administration, tworząc scentralizowane repozytorium danych osobowych, w tym numerów ubezpieczenia społecznego i statusu obywatelstwa. Administracja udostępniła następnie ten połączony zbiór danych stanom do sprawdzania ich list wyborców pod kątem potencjalnych nie-obywateli.
Sędzia Sooknanan, nominowana przez Bidena, stwierdziła, że ponowne wykorzystanie bazy danych narusza co najmniej trzy przepisy, w tym ochronę prywatności, którą Kongres zamierzał chronić dane osobowe. Napisała, że agencje pospieszyły się, aby „pochopnie” przyjąć system, o którym wiedziały, że jest wadliwy i będzie błędnie oznaczać uprawnionych wyborców obok tych, którzy mogli zarejestrować się nielegalnie.
Rząd federalny świadomie podeptał prawa do prywatności obywateli amerykańskich w sposób zagrażający świętemu prawu do głosowania. Ten Sąd nie może pozostać bezczynny, gdy to się dzieje.
Wyborcy już dotknięci
Dowody przedstawione w sprawie wykazały, że niektóre stany już korzystały z bazy danych do przeglądu rejestracji wyborców. Zgodnie z orzeczeniem, uprawnieni obywatele USA byli błędnie klasyfikowani jako nie-obywatele, a w niektórych przypadkach usuwani z list wyborców. Szczególnie zagrożeni byli obywatele naturalizowani, ponieważ ich dane w systemach federalnych mogą być niekompletne lub nieaktualne.
Wewnętrzne komunikaty DHS przyznały, że infrastruktura narusza federalne prawo o ochronie prywatności i może dawać niedokładne wyniki, zauważyła sędzia.
Szersze działania na rzecz integralności wyborów
Orzeczenie to najnowsza porażka kampanii Trumpa na rzecz zaostrzenia przepisów wyborczych. Trzech sędziów federalnych wcześniej zablokowało jego rozporządzenie wykonawcze z 2025 r. wymagające dowodu obywatelstwa do rejestracji wyborców i ograniczające liczenie głosów korespondencyjnych. Rozporządzenie wykonawcze z marca 2026 r. ograniczające głosowanie korespondencyjne również spotkało się z wyzwaniami prawnymi, a sądy federalne odrzuciły dziewięć pozwów wniesionych przez administrację przeciwko stanom, które odmówiły przekazania pełnych list wyborców.
Osobno administracja sygnalizuje, że może wstrzymać finansowanie bezpieczeństwa krajowego dla stanów, które nie przyjmą reform wyborczych, w tym krzyżowego sprawdzania list wyborców z bazą SAVE. Zgodnie ze zmienionymi wytycznymi dotyczącymi dotacji, stany ryzykują utratę 20 procent niektórych dotacji DHS, które w tym roku mają przekroczyć 1 miliard dolarów.
Reakcje
Departament Bezpieczeństwa Krajowego skrytykował orzeczenie. Główny Radca Prawny James Percival napisał w mediach społecznościowych, że to „niesamowite, jak bardzo „lewica” walczy, aby uniemożliwić rządowi rozwiązywanie problemów, których istnienie jednocześnie zaprzecza”. Grupy walczące o prawa wyborcze, w tym Liga Kobiet Wyborczyń, wniosły pozew, argumentując, że baza danych doprowadzi do błędnego usunięcia uprawnionych wyborców.
Wybory śródokresowe zaplanowano na 3 listopada, a Republikanie bronią niewielkich większości w obu izbach Kongresu.
