
Zamaskowani chuligani Górnika zaatakowali węgierskich kibiców w pizzerii w Zabrzu przed meczem Ligi Europy
Grupa od 50 do 100 zamaskowanych chuliganów powiązanych z Górnikiem Zabrze zaatakowała 12 sierpnia kibiców Ferencvárosu Budapeszt w jednej z zabrzańskich pizzerii. Napastnicy wybili szyby, a jedna osoba została ranna podczas ucieczki.
Atak na węgierskich kibiców w Zabrzu
W środę 12 sierpnia 2026 r. około godziny 21:27 policja w Zabrzu otrzymała zgłoszenie o ataku na pizzerię przy ulicy Wolności, na skrzyżowaniu z ulicą de Gaulle'a w centrum miasta. Grupa zamaskowanych chuliganów powiązanych z Górnikiem Zabrze zaatakowała kibiców Ferencvárosu Budapeszt, którzy przebywali w lokalu wraz z kilkoma gośćmi ze Słowacji. Jak podaje TVN24, napastnicy mieli na sobie barwy związane z Torcidą, grupą ultrasów Górnika, i wznosili klubowe hasła. Rzecznik zabrzańskiej policji asp. Sebastian Bijok przekazał, że sprawcy rzucali w stronę restauracji różnymi przedmiotami, wybijając szyby i demolując część wnętrza. Według dziennikarza RMF FM Krzysztofa Zasady, grupa liczyła około 80 osób i przed wejściem do lokalu rzucała krzesłami, po czym wewnątrz doszło do bójki.
Ochrona lokalu użyła wobec napastników ręcznego gazu łzawiącego i wezwała policję. Gdy na miejsce dotarły patrole zabrzańskiej policji oraz pluton z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach, sprawcy uciekli pieszo. Na miejscu znaleziono puste pojemniki po gazie. Nikogo nie zatrzymano. Bijok zaznaczył, że napastnicy byli zamaskowani, a relacje świadków dotyczące ich liczby były rozbieżne, co wymaga analizy nagrań z monitoringu. Policja szacuje grupę na 50–100 osób, jednak apeluje o ostrożność w ocenie tych danych. Portal zabrze112.pl informował o kolejnych incydentach w pobliżu skrzyżowania i budynku Domu Muzyki i Tańca, jednak policja potwierdziła przeprowadzenie tylko jednej interwencji.
Jedna osoba ranna, brak formalnych zawiadomień
Jeden węgierski kibic trafił do szpitala w Zabrzu ze złamaną kością piszczelową. Bijok wyjaśnił, że uraz powstał podczas przeskakiwania przez ogrodzenie w trakcie ucieczki z restauracji, a nie w wyniku pobicia. Policja przesłuchała 10 obywateli Węgier, jednak nikt nie złożył formalnego zawiadomienia o przestępstwie. Właściciel lokalu nie oszacował jeszcze wartości strat. Bijok dodał, że nie wszyscy węgierscy goście przebywający w restauracji przyjechali na mecz.
Reakcja dyplomatyczna
Węgierska minister spraw zagranicznych Anita Orban nazwała atak „szokującym i niedopuszczalnym” w oświadczeniu wydanym w czwartek 13 sierpnia, po rozmowie telefonicznej z konsulem generalnym Węgier w Krakowie. Jest ona członkinią rządu premiera Petera Magyara.
Wydarzenie sportowe powinno opierać się na wspólnych emocjach i nigdy nie może stać się miejscem aktów przemocy.
Orban przekazała, że węgierscy funkcjonariusze oddelegowani do Polski wspierają polską policję, a konsulat generalny utrzymuje stały kontakt z zabrzańską policją oraz przedstawicielami obu klubów.
Bezpieczeństwo meczu i kontekst
Rewanżowy mecz trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy pomiędzy Górnikiem Zabrze a Ferencvárosem Budapeszt zaplanowano na czwartek 13 sierpnia na godzinę 19:00 na stadionie im. Ernesta Pohla w Zabrzu. Górnik, wicemistrz Polski, początkowo rywalizował w eliminacjach Ligi Mistrzów, ale po porażce z Fenerbahçe trafił do ścieżki Ligi Europy. Pierwszy mecz z Ferencvárosem przegrał na wyjeździe 0:1. Spotkanie zostało zakwalifikowane jako mecz podwyższonego ryzyka, a do zapewnienia bezpieczeństwa skierowano policjantów z różnych jednostek województwa śląskiego. Bijok poinformował, że w razie potrzeby siły policyjne mogą zostać zwiększone. Incydent nastąpił po wcześniejszych aktach agresji kibiców Górnika podczas meczu eliminacyjnego z Fenerbahçe.
- Policja otrzymuje zgłoszenie o ataku zamaskowanych osób na pizzerię przy ulicy Wolności w Zabrzu
- Napastnicy wybijają szyby i rzucają krzesłami; ofiary barykadują się w środku; ochrona używa gazu łzawiącego
- Napastnicy uciekają pieszo; znaleziono puste pojemniki po gazie; brak zatrzymanych
- Węgierska minister spraw zagranicznych Anita Orban nazywa atak szokującym i niedopuszczalnym
- Rewanżowy mecz trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy na stadionie im. Ernesta Pohla w Zabrzu


