
Aston Villa pokonuje Tottenham 3:2, londyński klub pozostaje w strefie spadkowej
Aston Villa odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Premier League, wygrywając na wyjeździe z Tottenhamem Hotspur 3:2. Po pięciu kolejkach drużyna Roberto De Zerbiego zajmuje 18. miejsce w tabeli.
Presja w pierwszej połowie i prowadzenie Villi
Aston Villa zapewniła sobie zwycięstwo 3:2 w wyjazdowym meczu z Tottenhamem Hotspur w północnym Londynie, zdobywając pierwsze trzy punkty w tym sezonie Premier League. Tottenham kontrolował posiadanie piłki w pierwszej części gry i stworzył wiele okazji bramkowych, jednak nie zdołał pokonać bramkarza Aston Villi, Ziona Suzukiego. Suzuki dwukrotnie obronił strzały brazylijskiego skrzydłowego Savinho w 11. minucie, a w 21. minucie sparował uderzenie z dystansu, wcześniej zatrzymując próbę Archiego Graya. Aston Villa wykorzystała jedną z nielicznych szans w czwartej minucie doliczonego czasu gry za sprawą 20-letniego napastnika Johana Manzambiego. Szwajcar wykorzystał dośrodkowanie francuskiego pomocnika Boubacara Kamary w momencie, gdy kapitan i środkowy obrońca Tottenhamu, Micky van de Ven, przebywał poza boiskiem, otrzymując pomoc medyczną.
Interwencja VAR i szybki atak Villi
Tottenham wydawał się wyrównać stan meczu po godzinie gry, gdy piłkę do siatki skierował Mohammed Kudus. Sędzia wideo interweniował i anulował bramkę, ponieważ obrońca Andy Robertson znajdował się na pozycji spalonej w fazie budowania akcji. Menedżer Roberto De Zerbi natychmiast po anulowanym golu zastąpił napastnika Dominica Solanke Jamesem Maddisonem, aby wzmocnić siłę ofensywną. Aston Villa podwyższyła prowadzenie w 67. minucie po długim wybiciu Suzukiego. Manzambi rozegrał piłkę z Nicolasem Jacksonem między czterema obrońcami Tottenhamu, co pozwoliło senegalskiemu napastnikowi zdobyć drugą bramkę dla gości. Emiliano Buendia dołożył trzeciego gola dla Aston Villi w 79. minucie, co skłoniło tysiące kibiców gospodarzy do opuszczenia Tottenham Hotspur Stadium przed końcowym gwizdkiem.
- Zion Suzuki broni strzały Savinho, utrzymując remis
- Johan Manzambi strzela otwierającego gola dla Aston Villi po dośrodkowaniu Boubacara Kamary
- Gol Mohammeda Kudusa anulowany przez VAR z powodu spalonego Andy'ego Robertsona
- Nicolas Jackson podwyższa prowadzenie Aston Villi po akcji z Manzambim
- Emiliano Buendia strzela trzeciego gola dla Aston Villi
- Conor Gallagher strzela pierwszego gola dla Tottenhamu w tym sezonie Premier League
- Jan Paul van Hecke strzela drugiego gola dla Tottenhamu w doliczonym czasie gry
Późny zryw kończy strzelecką niemoc
Tottenham zmniejszył straty w końcowych minutach, zdobywając swoje pierwsze gole w tym sezonie Premier League. Rezerwowy Conor Gallagher trafił do siatki z bliskiej odległości w 86. minucie, ustalając wynik na 1:3. Holenderski obrońca Jan Paul van Hecke zdobył kolejną bramkę w ósmej minucie doliczonego czasu gry, zbliżając Tottenham na jednego gola przed końcowym gwizdkiem. Dwa późne trafienia uchroniły Tottenham przed wyrównaniem rekordu Crystal Palace z 2017 roku, który wynosi osiem kolejnych meczów bez gola od początku kampanii Premier League. Tottenham w ciągu ostatnich dwóch lat kończył sezon w dolnych rejonach tabeli i wydał blisko 400 mln euro podczas letniego okna transferowego na przebudowę składu.
Składy i sytuacja w tabeli
Wynik ten pozostawia Tottenham na 18. miejscu w strefie spadkowej z dorobkiem dwóch punktów po pięciu meczach, po trzech porażkach i dwóch remisach. Aston Villa przystępowała do tego spotkania po trzech porażkach w czterech meczach ligowych, w których zdobyła tylko jedną bramkę. Manzambi po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie Aston Villi i zanotował gola oraz asystę przed zmianą w 72. minucie, opuściwszy trzy pierwsze kolejki z powodu stłuczenia kolana odniesionego podczas Mistrzostw Świata. Aston Villa grała bez kontuzjowanych Amadou Onany, Iana Maatsena i Marco Bizota, a Lamare Bogarde pozostał na ławce rezerwowych. Tottenham wystąpił bez kontuzjowanego Xaviego Simonsa, a Van Hecke i Van de Ven stworzyli parę środkowych obrońców.
