
Marzenie Arsenalu o Lidze Mistrzów rozwiane po rzutach karnych, PSG zachowuje tytuł w Budapeszcie
Gabriel Magalhães posłał decydującą jedenastkę nad poprzeczką, a Paris Saint-Germain pokonało Arsenal 4-3 w rzutach karnych po wyczerpującym remisie 1-1 w finale Ligi Mistrzów, zapewniając sobie drugi z rzędu europejski tytuł i pogrążając drużynę Mikela Artety w agonii.
Noc agonii w Budapeszcie
Najlepszy sezon Arsenalu od dwóch dekad zakończył się w najbardziej bolesny z możliwych sposobów na Puskas Arenie, gdy Paris Saint-Germain obroniło Ligę Mistrzów, wygrywając 4-3 w serii rzutów karnych po zaciętym remisie 1-1. Gabriel Magalhães, filar defensywy mistrzów Premier League przez cały sezon, podszedł do piątej, potencjalnie decydującej jedenastki, tylko po to, by posłać piłkę nad poprzeczką Matveia Safonowa. Brazylijski obrońca, który był kolosem w linii obrony, która przed finałem straciła zaledwie sześć goli w 14 meczach Ligi Mistrzów, został natychmiast pocieszony przez swojego kolegę z reprezentacji Marquinhosa – kapitana PSG, który wkrótce miał wznieść Puchar Europy.
Ból.
Dramat w rzutach karnych
Plany Arsenalu dotyczące rzutów karnych legły w gruzach na długo przed pudłem Gabriela. Menadżer Mikel Arteta dokonał sześciu zmian, gdy mecz wszedł w dogrywkę, a wszyscy Martin Odegaard, Bukayo Saka i Kai Havertz zostali zmienieni, przez co nie mogli wykonywać jedenastek. Eberechi Eze również nie trafił w bramkę, podczas gdy Viktor Gyokeres, Declan Rice i Gabriel Martinelli wykorzystali swoje. Arteta później ujawnił, że Gabriel zgłosił się na ochotnika do wzięcia odpowiedzialności.
Chciał to zrobić. Normalnie wykonawcami karnych byliby Bukayo, Martin i Kai. Ale wiedzieliśmy, że jeśli mecz dojdzie do dogrywki i karnych, inni zawodnicy będą musieli wystąpić.
To się zdarza, to futbol i jest okrutny.
Starcie stylów
Zwycięstwo PSG opierało się na ich oszałamiającym indywidualnym talencie, podczas gdy Arsenal przyjął bardziej ostrożne, defensywne podejście, które spotkało się z krytyką. Kanonierzy odnotowali zaledwie 24,7 procent posiadania piłki – najniższy wynik jakiejkolwiek drużyny w finale Ligi Mistrzów od czasu rozpoczęcia rejestracji danych w sezonie 2003-04 i najniższy w każdym meczu za kadencji Artety. Kai Havertz dał Arsenalowi prowadzenie w szóstej minucie, ale zamiast naciskać na drugiego gola, cofnęli się i pochłaniali falę za falą presji PSG. Luis Enrique ostatecznie doprowadził do wyrównania, wymuszając dogrywkę i ostatecznie rzuty karne.
Duma pośród bólu
Pomimo złamanego serca, Arteta mówił o swojej ogromnej dumie z zawodników. Arsenal właśnie zdobył swoje pierwsze mistrzostwo Premier League od 22 lat, kończąc sezon jako mistrzowie Anglii po raz pierwszy od czasów „Niezwyciężonych” Arsène'a Wengera z 2004 roku. Dotarli także do pierwszego finału Ligi Mistrzów od 20 lat i finału krajowego pucharu. Drużyna wróciła do Londynu na paradę z pucharem przez Islington, gdzie Gabriel miał zapewnione heroiczne powitanie od fanów, którzy nazywają go swoim „Królem Brazylii”.
To, co powiedziałem zawodnikom i sztabowi, to że jeśli powiem milion razy „Dziękuję”, to i tak nie wystarczy.
Droga przed nami
Arteta wykorzystał swoją konferencję prasową po meczu, aby zasygnalizować, że Arsenal musi poprawić się w ataku, aby zrobić ostatni krok i zostać mistrzem Europy po raz pierwszy. Pochwalił PSG jako „najlepszą drużynę na świecie” i mówił o potrzebie „znalezienia innych marginesów, aby uzyskać wynik, którego chcemy”. W klubie panuje poczucie, że Arteta chciałby móc powielić siłę ognia PSG w ataku. Porażka odbiła się echem bolesnej europejskiej historii Arsenalu – porażki 2-1 z Barceloną w finale w 2006 roku oraz porażek w rzutach karnych z Valencią w 1980 roku i Galatasaray w 2000 roku. Jednak trajektoria pod wodzą Artety jest wyraźnie wzrostowa: ćwierćfinał, półfinał, finał – a teraz wyzwanie, by pójść o krok dalej.
- Arsenal kończy Premier League na piątym miejscu, traci kwalifikację do Ligi Mistrzów
- Odpadnięcie w ćwierćfinale w pierwszym sezonie powrotu do Ligi Mistrzów
- Odpadnięcie w półfinale
- Porażka w finale z PSG po rzutach karnych w Budapeszcie


