
Argentyna przetrwała strach przed Republiką Zielonego Przylądka w dogrywce, Messi zdobywa 20. gola w mistrzostwach świata
Lionel Messi zdobył swojego 20. gola w mistrzostwach świata, powiększając rekord, gdy Argentyna pokonała Republikę Zielonego Przylądka 3-2 po dogrywce w 1/8 finału, ustawiając ćwierćfinał z Egiptem.
Dramatyczny wieczór w Miami
Obrona tytułu mistrzowskiego Argentyny została wystawiona na próbę przez zdeterminowaną reprezentację Zielonego Przylądka, która nie zamierzała odpuścić. Albiceleste objęli prowadzenie po precyzyjnym wykończeniu Lionela Messiego w 29. minucie, ale Niebieskie Rekiny dwukrotnie wyrównały, po raz drugi w 103. minucie dogrywki, zanim Argentyna zdobyła decydującą trzecią bramkę, unikając serii rzutów karnych. Zwycięstwo 3-2 na Hard Rock Stadium wysyła mistrzów do ćwierćfinału z Egiptem 7 lipca.
Messi ponownie pisze historię
Strzał otwierający Messiego, opanowane uderzenie lewą nogą z długiego podania Lisandro Martíneza, był jego siódmym golem w turnieju, dorównując dorobkowi z edycji 2022. Uczyniło go to również pierwszym zawodnikiem, który strzelił gola w ośmiu kolejnych meczach mistrzostw świata i zwiększyło jego łączną liczbę bramek do 20, dwie więcej niż Kylian Mbappé. Napastnik Interu Miami był w centrum każdej argentyńskiej akcji, a bramkarz Republiki Zielonego Przylądka Vozinha był zmuszony do kilku obron.
Republika Zielonego Przylądka nie znalazła się tu przypadkowo. To drużyna, która nie przegrała.
Kontrowersje pozaboiskowe
Mecz został przyćmiony oskarżeniem o gwałt wobec kapitana Republiki Zielonego Przylądka, Ryana Mendesa. 36-letni skrzydłowy, najbardziej utytułowany zawodnik i najlepszy strzelec w historii swojego kraju, znalazł się w wyjściowym składzie pomimo trwającego śledztwa nowozelandzkiej policji w sprawie incydentu zgłoszonego 10 kwietnia w Auckland. Brazylijska tłumaczka oskarżyła Mendesa o wejście do jej pokoju hotelowego i napaść na nią. Ani federacja Republiki Zielonego Przylądka, ani FIFA nie skomentowały sprawy, a trener Pedro Leitao Brito odmówił odniesienia się do niej na konferencji prasowej.
Wiara i bunt
Republika Zielonego Przylądka, występująca w swoim pierwszym mundialu, wcześniej sfrustrowała Hiszpanię, Urugwaj i Arabię Saudyjską trzema remisami w fazie grupowej. Prezydent José Maria Neves uosabiał ducha słabszej drużyny przed pierwszym gwizdkiem, przewidując zwycięstwo 1-0, które pozwoliłoby wyspiarskiemu państwu „napisać własne przeznaczenie”.
Myślę, że Republika Zielonego Przylądka może pokonać Argentynę 1-0. Przyjechaliśmy na te mistrzostwa, by zmierzyć się z mistrzami i zrobimy to z tą samą determinacją i chęcią zwycięstwa, aby dotrzeć do następnej fazy.
Trener Bubista dodał, że jego zawodnicy nie mają się czego obawiać i potraktują mecz jako „mecz naszego życia”.
Co dalej
Wyczerpujace zwycięstwo Argentyny ustawia ćwierćfinał z Egiptem 7 lipca, natomiast Republika Zielonego Przylądka odjeżdża z ogromnie wzmocnioną reputacją po doprowadzeniu mistrzów do granic możliwości.


