
Albańska „rewolucja flamingów” przeradza się w ruch antykorupcyjny wymierzony w premiera Ramę w związku z kurortem Kushnera
Codzienne protesty w Tiranie przeciwko luksusowemu kurortowi wspieranemu przez Jareda Kushnera przekształciły się z oporu ekologicznego w szeroki ruch antyrządowy, a demonstranci domagają się dymisji premiera Ediego Ramy, a UE ostrzega, że projekt może zagrozić członkostwu Albanii.
Iskra na mokradłach
Tysiące Albańczyków maszerowało w środę w stolicy, Tiranie, podczas największej jak dotąd demonstracji przeciwko planowanemu luksusowemu kurortowi Jareda Kushnera, zięcia prezydenta USA Donalda Trumpa. Projekt, szacowany na 5 miliardów euro, ma powstać na chronionej lagunie Vjosa-Narta oraz byłej wyspie wojskowej Sazan, będącej siedliskiem flamingów, pelikanów, fok i miejsc lęgowych żółwi morskich. Protestujący nieśli transparenty z napisem „Albania nie jest na sprzedaż” i skandowali „Nowa Albania” przed biurem premiera Ediego Ramy, a tłum ciągnął się przez pół mili wzdłuż głównej alei.
Projekt w Zvernecu to projekt bez przejrzystości. I to jest apoteoza tego, co dzieje się w Albanii od 35 lat. Więc dzisiaj – dość.
Od troski o środowisko do kryzysu politycznego
Demonstracje, nazwane „rewolucją flamingów” od ptaków, które stały się symbolem ruchu, rozpoczęły się w maju, gdy deweloperzy postawili ogrodzenie wokół ziemi w pobliżu wsi Zvernec. Małe protesty nasiliły się po tym, jak prywatni ochroniarze użyli przemocy wobec aktywistów na placu budowy, a filmy z tego zdarzenia szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych. Ogrodzenie zostało usunięte, ale protesty tylko się nasiliły, stając się codziennością od ponad dziesięciu dni. Demonstranci noszą teraz nadmuchiwane flamingi i kartonowe wycięcia tych ptaków, które stały się emblematem ruchu wymierzonego w całą klasę polityczną.
Widziałem to na własne oczy – tego mężczyznę, którego odciągnęli. W tamtej chwili straciłem całe zaufanie. Wtedy zdałem sobie sprawę, że w ogóle nie mamy państwa.
Test dla Ediego Ramy
Rama, u władzy od 2013 roku, powiedział w tym tygodniu Reuterowi, że projekt zostanie zrealizowany i ukończony w odpowiedzialny sposób. Wskazał na utworzenie specjalnego urzędu prokuratorskiego SPAK jako dowód postępów w walce z korupcją. Jednak wielu Albańczyków obwinia go za niezdolność do wykorzenienia korupcji lub poprawy podstawowych usług. Na początku tego roku doszło do gwałtownych starć, gdy protestujący domagali się dymisji jego zastępczyni, Belindy Balluku, w związku z zarzutami korupcji. Rama zdymisjonował Balluku, ale nieufność pozostaje. „Wall Street Journal” podaje, że specjalny prokurator wszczął śledztwo w sprawie sprzedaży gruntów związanych z inwestycją.
Edi Rama sprzedał ziemie Albańczyków. Ludzie są zjednoczeni przeciwko tym projektom, ale premier nadal nas ignoruje. Dlatego domagamy się jego dymisji.
Bruksela wyznacza czerwoną linię
Komisja Europejska ostrzegła, że droga Albanii do członkostwa w UE, które blok określił jako możliwe do 2030 roku, jest zagrożona, jeśli przepisy dotyczące ochrony środowiska będą ignorowane. Rzecznik UE Guillaume Mercier powiedział, że Albania powinna powstrzymać się od działań, które mogłyby podważyć jej kamienie milowe akcesji, i wezwał władze do natychmiastowego działania. Komisja wyraziła szczególne obawy dotyczące ram inwestycji strategicznych oraz ostatnich zmian w przepisach dotyczących obszarów chronionych, które ułatwiły projekt Kushnera.
Albania powinna powstrzymać się od działań, które mogłyby podważyć wypełnienie zamykającego kamienia milowego. Oczekujemy, że władze albańskie podejmą działania bez zwłoki.
Wzór na Bałkanach
Kontrowersje w Albanii następują po podobnej porażce Kushnera w sąsiedniej Serbii, gdzie plany budowy Trump Tower na zbombardowanej siedzibie dowództwa armii jugosłowiańskiej zostały porzucone po długotrwałych protestach. Kushner i jego żona Ivanka Trump wymyślili albański projekt po wizycie na wybrzeżu jachtem kilka lat temu, opisując białe plaże i czystą, błękitną wodę jako piękne płótno. Inwestycja obejmowałaby luksusowe hotele i 10 000 willi na wyspie Sazan i w delcie Vjosy.
- Deweloperzy stawiają ogrodzenie wokół ziemi w pobliżu wsi Zvernec; w Tiranie rozpoczynają się małe protesty.
- Prywatna ochrona używa przemocy wobec aktywistów na placu budowy; filmy stają się wirusowe w mediach społecznościowych.
- Ogrodzenie zostaje usunięte, ale codzienne protesty trwają i rosną w siłę.
- Rzecznik Komisji Europejskiej ostrzega Albanię, że projekt może podważyć kamienie milowe akcesji.
- Największa jak dotąd demonstracja: tysiące maszerują w Tiranie, tłum ciągnie się przez pół mili wzdłuż głównej alei.
Pokolenie Z na barykadach
W kraju naznaczonym masową emigracją młodzieży, młodzi Albańczycy są na czele protestów. Demonstranci, tacy jak 20-letnia Fiona i 25-letni Alvin, opisują pokolenie, które straciło strach i znalazło nadzieję we wspólnym działaniu. Ruch zjednoczył ludzi ponad tradycyjnymi podziałami, a protestujący mówią, że sprzeciwiają się nie tylko Ramie, ale wszystkim partiom, które rządziły Albanią w ciągu ostatnich trzech dekad.
Wcześniej baliśmy się i nie reagowaliśmy na niesprawiedliwość. Ale dziś czara goryczy się przelała i wszyscy jesteśmy zjednoczeni. Znów mamy nadzieję, że coś się zmieni.


