
Airlink broni przelotu nad stadionem w Kapsztadzie po tym, jak odrzutowce przeleciały 12 metrów nad głowami kibiców rugby
Południowoafrykański przewoźnik Airlink broni niskiego przelotu dwóch odrzutowców Embraer nad stadionem DHL w Kapsztadzie przed meczem testowym RPA z Nową Zelandią. Dane z monitoringu lotów wykazały, że prowadząca maszyna znajdowała się od 12 do 14 metrów nad dachem obiektu.
Niski przelot nad stadionem DHL
Dwa pasażerskie odrzutowce linii Airlink wykonały niski przelot nad stadionem DHL w Kapsztadzie 29 sierpnia 2026 r., tuż przed rozpoczęciem drugiego meczu testowego między RPA a Nową Zelandią. Maszyny, Embraer E190 w barwach Springboks oraz Embraer E195 w barwach All Blacks, przeleciały nad obiektem w momencie, gdy z dachu wystrzeliły pirotechniczne flary i różowy dym. Mecz, będący częścią serii Rugby's Greatest Rivalry, oglądało od 50 000 do 60 000 widzów. Podczas pokazu na pokładach samolotów nie było pasażerów.
Telemetria lotu i zgody regulacyjne
Dane z serwisu Flightradar24 wskazały, że samoloty operowały na wysokości od 205 do 210 stóp nad poziomem morza, co odpowiada 62–64 metrom. Biorąc pod uwagę 50-metrową wysokość stadionu DHL, prowadząca maszyna minęła dach w odległości 12–14 metrów (41–46 stóp). Drugi odrzutowiec leciał tuż za nią, nawigując w chmurze dymu z pirotechniki z prędkością około 150 węzłów (280 km/h). Airlink oświadczył 30 sierpnia, że manewr był koordynowany z organami regulacyjnymi, w tym z Południowoafrykańskim Urzędem Lotnictwa Cywilnego (SACAA) oraz służbami Air Traffic and Navigation Services (ATNS).
Lot wymagał starannego planowania i prób, ponieważ wiązał się z nawigacją na niskiej wysokości z prędkością około 150 węzłów. Południowoafrykański Urząd Lotnictwa Cywilnego oraz służby Air Traffic and Navigation Services zapewniły cenne wytyczne, zgodę i wsparcie, aby zapewnić bezpieczny przelot.
- Boeing 747 linii South African Airways przelatuje nad Ellis Park przed finałem Pucharu Świata
- Dwa odrzutowce Embraer linii Airlink wykonują niski przelot nad stadionem DHL przed meczem testowym RPA z Nową Zelandią
- Airlink wydaje oświadczenie potwierdzające autoryzację ze strony organów lotnictwa cywilnego
Kontrola branżowa i oficjalna obrona
Nagrania wideo z przelotu obiegły media społecznościowe, wywołując dyskusję o marginesach bezpieczeństwa nad zatłoczonym obiektem sportowym. Każdy z odrzutowców Embraer był obsługiwany przez trzech starszych kapitanów pełniących role dowódcy, drugiego pilota oraz oficera ds. bezpieczeństwa technicznego. Airlink potwierdził, że dane z rejestratorów lotu wykazały, iż obie maszyny utrzymały ustalone parametry prędkości i wysokości. Chris Martinus, prezes Stowarzyszenia Właścicieli Samolotów i Pilotów, zwrócił uwagę na niewielki margines wysokości, jaki zachował prowadzący odrzutowiec.
W zasadzie ten prowadzący samolot... wyglądał, jakby przemykał nad dachem, wznosząc się nad jedną stroną, obniżając lot i wznosząc się ponownie nad drugą. To było nieco niekomfortowe.
Południowoafrykański minister sportu Gayton McKenzie bronił załóg w serwisie X, chwaląc wykonanie przelotu po zakończeniu meczu.
To powszechnie znany fakt, że mamy najlepszych pilotów na świecie; to było spektakularne.
Geneza tradycji przelotów nad stadionami
Niskie przeloty nad stadionami są ceremonialnym elementem dużych imprez sportowych w RPA od trzech dekad. Precedens ustanowiono przed finałem Pucharu Świata w Rugby w 1995 r. między RPA a Nową Zelandią na Ellis Park w Johannesburgu, kiedy to Boeing 747 linii South African Airways przeleciał nad boiskiem przed pierwszym gwizdkiem. Airlink, który eksploatuje około 70 odrzutowców Embraer i posiada wsparcie finansowe Qatar Airways, utrzymuje oficjalne powiązania sponsorskie z południowoafrykańską reprezentacją rugby.


