
Kevin Feige: Adam Driver wielokrotnie odrzucał role w Marvelu. „To już tradycja, że rozmawiamy na Zoomie, a on odmawia”
Prezes Marvel Studios Kevin Feige ujawnił w podcaście Happy Sad Confused, że Adam Driver odrzucił wiele propozycji angażu w MCU. Informacje te pojawiają się w obliczu spekulacji dotyczących obsady rebootu X-Men.
Szczere wyznanie Feigego w podcaście
W podcaście Happy Sad Confused prezes Marvel Studios Kevin Feige przyznał, że studio od dłuższego czasu zabiega o współpracę z Adamem Driverem. „Nie jest tajemnicą, że chcielibyśmy z nim pracować” – powiedział Feige. „Ale to już tradycja, że rozmawiamy na Zoomie, a on odmawia. To długoletnia tradycja”. Feige dodał, że Driver jest „niezwykle uprzejmy” i „zazwyczaj otwarcie mówi o swoich odczuciach”. Komentarze te padły w czasie, gdy media społecznościowe huczą od plotek, jakoby aktor był brany pod uwagę do roli w nadchodzącym reboocie X-Men.
Nie jest tajemnicą, że chcielibyśmy z nim pracować. Ale to już tradycja, że rozmawiamy na Zoomie, a on odmawia. To długoletnia tradycja.
Reboot X-Men i plotki o obsadzie
Marvel przygotowuje się do wprowadzenia nowej generacji aktorów do serii X-Men po tym, jak film „Avengers: Doomsday” pożegna mutantów z ery Foxa. Wszystkie te postacie znajdują się obecnie pod skrzydłami Disneya po przejęciu 21st Century Fox w 2019 roku. Za reżyserię rebootu odpowiada Jake Schreier, a scenariusz przygotowują Lee Sung Jin i Joanna Calo. Plotki wiązały Drivera z rolami Magneto, Williama Strykera oraz Mister Sinistera, jednak Feige podkreślił w podcaście, że żadne decyzje obsadowe nie zapadły. Schreier, wspominając pracę nad „Thunderbolts*”, powiedział w 2025 roku magazynowi Empire, że największym wyzwaniem było dla niego zbalansowanie scen akcji z emocjonalnymi momentami skupionymi na postaciach.
Selektywne podejście Drivera do franczyz
Driver był już twarzą wielkiej franczyzy jako Kylo Ren/Ben Solo w trzech filmach z serii „Gwiezdne wojny”, co może tłumaczyć jego ostrożność. Nominowany do Oscara aktor nie ujawnił, jakie konkretnie role w Marvelu odrzucił. Jego gotowość do prowadzenia rozmów sugeruje jednak, że drzwi pozostają otwarte. Opisanie tego schematu przez Feigego jako „długoletniej tradycji” wskazuje, że studio kontaktowało się z Driverem wielokrotnie na przestrzeni lat.
Niezrealizowany sequel „Gwiezdnych wojen”
Jesienią ubiegłego roku Driver ujawnił, że pracował z reżyserem Stevenem Soderberghiem nad sequelem zatytułowanym „The Hunt for Ben Solo”. „Zawsze byłem zainteresowany zrobieniem kolejnych Gwiezdnych wojen” – powiedział Driver w rozmowie z AP. „Rozmawiałem o tym od 2021 roku. Kathleen [Kennedy] się do mnie odezwała”. Scenariusz został przedstawiony Lucasfilm, gdzie spotkał się z pozytywnym odbiorem, jednak dyrektorzy Disneya, Bob Iger i Alan Bergman, ostatecznie go odrzucili. „Nie widzieli możliwości, by Ben Solo żył” – stwierdził Driver. „I na tym koniec”.
Przedstawiliśmy scenariusz Lucasfilm. Spodobał im się ten pomysł. Całkowicie rozumieli nasz punkt widzenia i powody, dla których to robiliśmy. Pokazaliśmy go Bobowi Igerowi i Alanowi Bergmanowi, a oni powiedzieli nie. Nie widzieli możliwości, by Ben Solo żył. I na tym koniec.


