
17 migrantów ginie na dryfującej łodzi u wybrzeży Majorki, a 157 zostaje uratowanych tego samego dnia w Kanale La Manche
Hiszpańskie ratownictwo morskie znalazło dwóch ocalałych z łodzi, która dryfowała przez 15 dni na południowy zachód od Majorki; według ich relacji, 17 innych osób zmarło podczas przeprawy. Godziny później 157 osób wyciągnięto z wody w Kanale La Manche po tym, jak ich jednostka stanęła w płomieniach.
Akcja ratunkowa na Majorce i 17 zgłoszonych zgonów
Hiszpański patrol morski znalazł małą łódź dryfującą około 12,68 mil morskich, czyli około 23 kilometrów, na południowy zachód od Majorki około godziny 3:00 nad ranem 4 sierpnia. Na pokładzie znajdowało się tylko dwóch mężczyzn z Maghrebu, których przewieziono do szpitala Son Espases w Palmie z ciężkim odwodnieniem i niedożywieniem. Prom Rosalind Franklin, płynący między Barceloną a Algierią, dostrzegł dryfującą jednostkę w nocy i wszczął alarm.
Dwaj ocaleni powiedzieli Salvamento Marítimo, że 19 osób opuściło wybrzeże Afryki Północnej, a łódź straciła moc, dryfując przez dwa tygodnie. Jeden po drugim, 17 osób zmarło. Pierwsze raporty przypisują większość zgonów odwodnieniu i hipotermii, a dokładne przyczyny są badane. Para stwierdziła, że byli zmuszeni wyrzucić ciała swoich towarzyszy do morza. Władze hiszpańskie rozpoczęły poszukiwania śmigłowcem i wydały alert morski w sprawie ewentualnych dodatkowych ofiar lub ocalałych. Nie było natychmiast dostępnej niezależnej weryfikacji relacji ocalałych.
Humanitarny dramat, który wymaga działań ze strony rządu centralnego.
Prezydent Balearów Marga Prohens z Partido Popular zaatakowała rząd premiera Pedro Sáncheza na platformie X, mówiąc, że wyspy są pod rosnącą presją. Zauważyła, że w ciągu niespełna 24 godzin prawie 100 osób dotarło do archipelagu.
Druga akcja ratunkowa na południowy zachód od Ibizy
Około godziny 5:15 tego samego dnia rozwinęła się kolejna operacja około 30 mil morskich na południowy zachód od Ibizy. Salvamento Marítimo i Guardia Civil przechwycili drugą łódź przewożącą 15 migrantów z Afryki Północnej, którzy również byli w niebezpieczeństwie. Wszyscy zostali uratowani i nie zgłoszono ofiar śmiertelnych w tej operacji. Następujące po sobie akcje ratunkowe dołożyły się do roku już naznaczonego dużym natężeniem ruchu na tej trasie: do połowy lipca 172 łodzie przewożące 3244 migrantów dotarły na Baleary, co jest liczbą o około 140 niższą niż w tym samym okresie 2025 roku, według delegacji rządu hiszpańskiego.
- Dwóch ocalałych uratowanych 12,68 mil morskich na południowy zachód od Majorki
- Druga łódź z 15 migrantami uratowana 30 mil morskich na południowy zachód od Ibizy
- 157 migrantów uratowanych w Kanale La Manche po pożarze łodzi
- Łódź na Majorce dryfująca bez zasilania; 17 z 19 migrantów umiera
Ministrowie spraw wewnętrznych UE spotykają się, gdy kryzys w Ceucie się pogłębia
Akcje ratunkowe miały miejsce, gdy ministrowie spraw wewnętrznych Unii Europejskiej odbyli nadzwyczajną wideokonferencję zwołaną przez irlandzką prezydencję rotacyjną. Spotkanie zostało zwołane, aby zająć się kryzysem migracyjnym w Ceucie, gdzie dziesiątki tysięcy ludzi przepłynęło lub przekroczyło granicę hiszpańskiej enklawy z Marokiem w poprzednim tygodniu. Tragedie na Balearach i w Kanale La Manche dodały nowej pilności do dyskusji, chociaż rozmowy koncentrowały się głównie na sytuacji na wybrzeżu Afryki Północnej.
Ognista akcja ratunkowa w Kanale La Manche
Prawie jednocześnie grupa 157 osób została uratowana w jednej z największych operacji w Kanale La Manche od 2018 roku. Mała łódź opuściła francuskie wybrzeże wieczorem 3 sierpnia, kierując się do Anglii. W nocy silnik stanął w płomieniach, a pasażerowie zostali zmuszeni do wejścia do wody. Francuska prefektura morska ds. Kanału La Manche i Morza Północnego poinformowała, że pięć osób poprosiło o pomoc wcześniej w nocy, ale reszta początkowo odmówiła pomocy ze strony francuskich łodzi patrolowych.
Zdeterminowani, by dotrzeć do Zjednoczonego Królestwa, migranci przeprawiający się przez Kanał La Manche małymi łodziami odmówili pomocy oferowanej przez francuskie służby ratunkowe, akceptując ją tylko w sytuacjach skrajnej konieczności.
Wszystkie 157 osób zostało przewiezionych do portu Boulogne-sur-Mer. Nie zgłoszono żadnych obrażeń. Władze francuskie odnotowały utrzymujący się wzorzec przepraw, w których osoby na pokładzie odrzucają wczesne oferty ratunku, zwiększając ryzyko utraty życia na trasie, która pozostaje jedną z najbardziej śmiercionośnych w Europie.


