Akcje EasyJeta skoczyły nawet o 13% po tym, jak amerykańska firma inwestycyjna Castlelake ujawniła, że rozważa przejęcie linii lotniczej wyceniające ją na 3 mld funtów, ale zarząd nazwał timing 'wysoce oportunistycznym' i wskazał na znaczące przeszkody regulacyjne.