Izrael wypędza tysiące z Hebronu po zabiciu żołnierzy przy punkcie kontrolnym
Ciąg dalszy z wczorajszego wieczoru. Nowe: Szacunki przesiedleń wzrosły do ok. 2000, a Włochy podały, że pięć zatrzymanych kobiet repatriowano.
Siły izraelskie weszły głębiej do Hebronu po piątkowej strzelaninie przy punkcie kontrolnym, a w sobotę nadal rosła liczba wysiedlonych mieszkańców. Według doniesień chodzi o od około 1500 do ponad 2000 osób. Ponad 200 rodzin musiało opuścić domy, sklepy i zakłady przemysłowe. Mieszkańcy mówili, że żołnierze w nocy ogłaszali przez megafony nakaz ewakuacji. Rodzinom pozwolono zabrać tylko najpotrzebniejsze rzeczy, a po rewizjach i przesłuchaniach wyprowadzono je przez trzy wojskowe punkty wyjścia.
Benjamin Netanjahu zapowiedział szeroko zakrojoną operację na Zachodnim Brzegu i całkowitą blokadę po śmierci dwóch izraelskich żołnierzy koło Hebronu. Dwaj domniemani napastnicy, obaj 27-letni mężczyźni z tej samej rodziny, zostali zastrzeleni. Izraelskie władze twierdzą, że zburzone budynki w Strefie C były nielegalne, i powołują się na względy bezpieczeństwa. Armia podaje, że przeprowadziła w Hebronie co najmniej 200 przeszukań, jak dotąd nie znalazła broni i zatrzymała dziesięć osób na przesłuchanie.
Operacja objęła też tereny poza Hebronem. WAFA informowała o zatrzymaniach w gubernatorstwach Nablusu i Betlejem, a Al-Dżazira podała, że siły izraelskie przeprowadziły operacje w co najmniej 15 miejscach na północy Zachodniego Brzegu. Włoskie MSZ poinformowało, że pięć Włoszek zatrzymanych na Zachodnim Brzegu repatriowano w sobotę rano, po tym, jak urzędnicy konsularni odwiedzili je na lotnisku i stwierdzili, że są w dobrym stanie zdrowia. Minister obrony Israel Kac powiedział, że mieszkańcy nie wrócą, dopóki, jak to określił, nie zostanie rozwiązany problem Hamasu w Hebronie.
Dalej: Izraelska armia mówi, że operacja w Hebronie potrwa kilka dni.
Na podstawie relacji: AP NEWS, watson.ch/, NRC, ANSA.it, europa press, POLITICO
