Komisja Europejska przygotowuje nowe przepisy, mające na celu ochronę i wzmocnienie europejskiego przemysłu motoryzacyjnego przed konkurencją zagraniczną, zwłaszcza azjatycką. Projektowany Industrial Accelerator Act ma wprowadzić minimalne progi udziału komponentów produkowanych w Europie dla pojazdów finansowanych ze środków publicznych. Celem jest utrzymanie miejsc pracy i suwerenności technologicznej kontynentu, a pierwsze szacunki mówią o możliwej utracie nawet 350 tysięcy miejsc pracy do 2030 roku bez takich działań.

Wsparcie dla lokalnej produkcji

Planowane unijne przepisy, znane jako Industrial Accelerator Act, mają wprowadzić minimalne progi udziału komponentów produkowanych w Europie dla sektorów strategicznych, w tym motoryzacji. Dotyczyć to będzie projektów finansowanych ze środków publicznych, co ma na celu ochronę europejskich zdolności produkcyjnych i technologicznych.

Progi dla komponentów 'Made in Europe'

Według doniesień, dla samochodów elektrycznych postuluje się, aby 70% komponentów (nie licząc baterii) pochodziło z Europy. Rozważane jest także wprowadzenie koncepcji samochodów o unijnym pochodzeniu, ściśle definiowanego na podstawie kodeksu celnego UE, z restrykcyjnymi planami dla kluczowych podzespołów jak baterie.

Reakcja branży i społeczeństwa

Branża motoryzacyjna ostrzega przed utratą setek tysięcy miejsc pracy i zaplecza technologicznego bez wsparcia lokalnej produkcji. Jednocześnie sondaże w Niemczech pokazują silne poparcie społeczne dla takich regulacji – 70% respondentów popiera prawną obowiązek produkcji w UE dla firm korzystających z publicznych środków.

Wyzwania dla dotacji i polityk krajowych

Nowe unijne regulacje mogą wymusić zmianę krajowych programów wsparcia, takich jak niemiecka premia za zakup samochodu elektrycznego. Obecnie wiele dostępnych i przystępnych cenowo aut elektrycznych, także marek europejskich, wykorzystuje baterie lub jest produkowanych w Azji, co stawia te programy w potencjalnym konflikcie z przyszłym prawem UE.

Korzyści dla Polski

Polska, jako kluczowy dostawca części i komponentów dla rynku motoryzacyjnego UE z eksportem wartym 17,5 mld euro w 2024 roku, może odnieść znaczące korzyści z nowych przepisów, które wzmocnią popyt na lokalne podzespoły. Dokładny termin wejścia w życie regulacji nie jest jeszcze znany.

Unia Europejska szykuje gruntowną zmianę przepisów, której celem jest wzmocnienie i obrona europejskiego przemysłu motoryzacyjnego, zwłaszcza w obliczu konkurencji z Azji. Kluczowym narzędziem ma być projekt Industrial Accelerator Act (IAA), skierowany do sektorów o znaczeniu strategicznym, takich jak produkcja baterii, energetyka odnawialna i motoryzacja. Głównym założeniem jest powiązanie dostępu do publicznego finansowania lub zamówień z minimalnym udziałem komponentów wytworzonych w Europie. Dla branży samochodowej, a w szczególności dla elektryków, rozmawia się o progu wynoszącym 70% dla części (z wyłączeniem baterii). Europejski przemysł motoryzacyjny od lat stanowi filar gospodarki kontynentu, jednak w ostatniej dekadzie, wraz z dynamicznym rozwojem elektromobilności, zaczął tracić pozycję na rzecz producentów azjatyckich, zwłaszcza chińskich, którzy zdominowali łańcuch dostaw kluczowych komponentów, takich jak baterie litowo-jonowe. Inicjatywa ma odpowiedzieć na alarmujące prognozy. Jak wskazuje Europejskie Stowarzyszenie Producentów Części Motoryzacyjnych CLEPA, bez skutecznych mechanizmów wsparcia Europa może do 2030 roku stracić nawet 350 tysięcy miejsc pracy w sektorze motoryzacyjnym, a wraz z nimi część technologicznej niezależności. Nowe przepisy mają też chronić przed nierównymi warunkami konkurencji, takimi jak dotacje państwowe dla producentów spoza UE. Projekt wprowadza ścisłą definicję unijnego pochodzenia (Union origin), opartą na unijnym kodeksie celnym i obejmującą kraje UE oraz Europejski Obszar Gospodarczy. Szczegółowe plany dotyczą restrykcyjnych, stopniowo zaostrzanych wymogów dla najdroższego podzespołu – baterii. Proponowane zmiany niosą ze sobą bezpośrednie konsekwencje dla polityk krajowych. Jak wskazuje niemiecki artykuł, planowana przez rząd federalny premia za zakup samochodu elektrycznego stanęłaby w sprzeczności z nowym prawem UE, ponieważ wiele obecnie dostępnych, przystępnych cenowo modeli (nawet niemieckich marek) korzysta z baterii lub jest montowanych w Azji. Oznacza to konieczność głębokiej rewizji takich programów. Z drugiej strony, inicjatywa spotyka się z dużym poparciem społecznym. Sondaż przeprowadzony dla niemieckiego związku zawodowego IG Metall pokazuje, że 70% Niemców popiera prawny obowiązek produkcji w UE dla firm sprzedających na unijnym rynku lub korzystających z publicznych funduszy, a aż 90% chce, by subsydia były uzależnione od zabezpieczenia miejsc pracy w Europie. Dla Polski, która nie produkuje finalnych samochodów elektrycznych, ale jest jednym z kluczowych dostawców części dla całej Unii, nowe regulacje mogą być znaczącym impulsem. W 2024 roku eksport polskich komponentów motoryzacyjnych był wart 17,5 miliarda euro. Wzmocnienie wymogów dotyczących lokalnej zawartości bezpośrednio przełożyłoby się na zwiększenie popytu na podzespoły wytwarzane w kraju, stanowiąc „mocny zastrzyk dla branży”. Ostateczny kształt przepisów oraz data ich wejścia w życie nie są jeszcze znane, a proces legislacyjny wciąż trwa.

Sources: 5 articles from 4 sources