Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał przełomowe orzeczenie, które otwiera drogę sądom krajowym do badania legalności i zasadności wskaźnika WIBOR w umowach sprzed 2018 roku. Sędziowie mogą oceniać nie tylko samą umowę, ale także jakość i konstrukcję mechanizmu stanowiącego jej ekonomiczny rdzeń. Wyrok podkreśla obowiązek banków do jasnego informowania klientów o ryzyku związanym ze zmiennym oprocentowaniem. Choć sam mechanizm powołania się na WIBOR nie jest z zasady klauzulą niedozwoloną, to umożliwia kredytobiorcom z przedmilenowych umów podważanie ich ważności, jeśli konstrukcja wskaźnika odbiegała od późniejszych standardów unijnych.
Rozszerzenie kontroli sądowej
Sądy mogą badać, czy metodologia ustalania WIBOR sprzed 2018 r. odpowiadała późniejszym standardom UE oraz czy istniał realny i niezależny nadzór państwowy nad procesem ustalania tej stopy. To przesunięcie akcentu umożliwia ocenę fundamentalnego mechanizmu umowy, nie tylko jej szczegółowych zapisów.
Kluczowa data 2018 roku
Wyrok ma szczególne znaczenie dla umów kredytowych zawartych przed 1 stycznia 2018 roku, czyli przed wejściem w życie unijnego Rozporządzenia BMR. Wcześniej WIBOR nie był formalnie definiowany jako wskaźnik referencyjny, co daje kredytobiorcom dodatkowe argumenty w sporach sądowych o ewentualne błędy w umowach.
Ograniczony zakres wyłączenia
Trybunał precyzyjnie zinterpretował unijną dyrektywę o klauzulach abuzywnych. Stwierdził, że wyjątek dla postanowień odzwierciedlających przepisy prawa nie obejmuje automatycznie mechanizmów ustalających zmienną stopę procentową na podstawie wskaźnika referencyjnego. Tym samym, klauzule oparte na WIBOR i marży banku podlegają kontroli sądowej pod kątem ich uczciwości.
Brak uniwersalnego rozwiązania
Orzeczenie wyznacza kierunek działania, ale nie daje prostego, jednolitego rozwiązania dla wszystkich kredytobiorców. Skuteczność ewentualnych roszczeń zależeć będzie od indywidualnej oceny każdej umowy, w tym od tego, czy bank właściwie poinformował konsumenta o ryzyku finansowym.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał długo oczekiwany wyrok w sprawie C-471/24, dotyczącej kredytów hipotecznych opartych na wskaźniku WIBOR. Orzeczenie z 12 lutego 2026 roku stanowi precedens, który może wpłynąć na tysiące długoterminowych umów kredytowych w Polsce. Trybunał potwierdził, że same postanowienia umowne przewidujące zmienne oprocentowanie w oparciu o WIBOR i marżę banku nie są z zasady niedozwolone, jeżeli wskaźnik ten jest zgodny z prawem unijnym. Kluczowe znaczenie ma jednak rozszerzenie możliwości kontroli sądowej na okres sprzed wejścia w życie unijnego Rozporządzenia BMR w 2018 roku. Wskaźnik WIBOR był przez dziesięciolecia podstawą dla większości kredytów hipotecznych w Polsce, a jego konstrukcja i metodyka były przedmiotem licznych dyskusji i kontrowersji, szczególnie po globalnym skandalu z manipulacją stawką LIBOR na początku lat 2010. Sądy krajowe otrzymały zgodę na ocenę dwóch fundamentalnych aspektów historycznego funkcjonowania WIBOR. Po pierwsze, mogą badać, czy metodologia ustalania tej stopy odpowiadała standardom, które później zostały sformalizowane w rozporządzeniu BMR. Po drugie, mogą weryfikować, czy istniał realny, skuteczny i niezależny nadzór państwowy nad procesem ustalania wskaźnika. To oznacza, że ocenie podlega nie tylko treść konkretnej umowy kredytowej, lecz także jakość i konstrukcja mechanizmu, który stanowił jej ekonomiczny rdzeń. Eksperci podkreślają, że im starsza umowa, tym bardziej wątpliwe mogą być podstawy prawne zastosowanego w niej wskaźnika, ponieważ przed 2018 rokiem WIBOR nie był formalnie uznawany za „wskaźnik referencyjny” w rozumieniu prawa unijnego. „Osoby, które zawarły umowę przed latami 2018-2019, mogą powołać się na większą liczbę błędów w umowie i na tej podstawie dochodzić swoich roszczeń przed sądem, niezależnie od samego wyroku TSUE.” — Trybunał Sprawiedliwości UE dokonał również wąskiej wykładni kluczowego przepisu unijnej dyrektywy o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Uznał, że wyjątek od kontroli sądowej dla klauzul odzwierciedlających obowiązujące przepisy prawa nie obejmuje automatycznie postanowień umownych ustalających zmienną stopę procentową w oparciu o wskaźnik referencyjny, nawet jeśli ten wskaźnik jest zgodny z prawem. To rozstrzygnięcie podkreśla obowiązek banków do rzetelnego i zrozumiałego informowania konsumentów o ryzyku finansowym, jakie ponoszą, zaciągając kredyt ze zmiennym oprocentowaniem. Wyrok nie jest jednak wyrokiem uniwersalnym, który automatycznie unieważnia wszystkie umowy z WIBOR. Stanowi raczej ramy prawne, w których kredytobiorcy mogą prowadzić indywidualne spory, udowadniając przed sądem, że konkretna klauzula w ich umowie jest abuzywna lub że bank nie wywiązał się z obowiązku informacyjnego. W praktyce oznacza to falę nowych pozwów sądowych, w których kluczowym dowodem będą wewnętrzne dokumenty banków oraz procedury nadzorcze Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Finansowego sprzed 2018 roku. Rozpoczyna się nowy etap w długoletniej batalii kredytobiorców z bankami, a jego wynik zależeć będzie od szczegółowej analizy setek tysięcy indywidualnych przypadków.
Mentioned People
- Sara Ciołek — Radczyni prawna z Kancelarii Filar, specjalizująca się w sporach konsumentów z bankami, komentująca wyrok TSUE w rozmowie z Głosem Szczecińskim.
Sources: 3 articles from 3 sources
- Kredyty z WIBOR: im starsze, tym bardziej wątpliwe. Wyrok TSUE dopuszcza sądową kontrolę metodologii i realności nadzoru w okresie przed BMR (infor.pl)
- Walka kredytobiorców z bankami także w Szczecinie. Są pierwsze wnioski i plany działania [ROZMOWA] (Głos Szczeciński)
- TSUE o WIBOR: kluczowy wyrok w sprawie kredytów hipotecznych (www.gazetaprawna.pl)