Lutowe dane z niemieckiego rynku pracy potwierdzają utrzymującą się stagnację największej gospodarki Europy. Liczba osób pozostających bez zatrudnienia utrzymała się powyżej psychologicznej bariery trzech milionów, a stopa bezrobocia nie drgnęła, osiągając poziom 6,3 proc. Choć w niektórych regionach, takich jak Hamburg czy Turyngia, widać pierwsze oznaki wiosennego ożywienia, ogólny obraz gospodarki pozostaje pesymistyczny z powodu braku dynamiki w sektorze prywatnym.

Bezrobocie powyżej trzech milionów

Liczba osób bez pracy w Niemczech nie spadła zgodnie z oczekiwaniami, zatrzymując się na poziomie przekraczającym barierę 3 mln osób.

Stagnacja zamiast ożywienia

Tradycyjna wiosenna aktywizacja rynku pracy jest niemal niewidoczna z powodu słabej kondycji niemieckiego przemysłu i wysokich kosztów energii.

Wojsko jako kluczowy pracodawca

W regionach takich jak Nadrenia Północna-Westfalia rosnący udział w ofertach pracy mają siły zbrojne, co wynika z nowych priorytetów budżetowych.

Najnowsze dane Federalnej Agencji Pracy za luty 2026 roku obrazują trudną sytuację niemieckiej gospodarki, która nie może wyrwać się z objęć stagnacji. Liczba osób zarejestrowanych jako bezrobotne wciąż przekracza trzy miliony, co jest wynikiem słabej koniunktury oraz wysokich kosztów prowadzenia działalności. Eksperci podkreślają, że tradycyjne wiosenne ożywienie, które zazwyczaj zaczyna się o tej porze roku, w skali całego kraju jest niemal niewidoczne. Pracodawcy wykazują dużą powściągliwość w tworzeniu nowych etatów, co wynika z niepewności geopolitycznej oraz strukturalnych problemów przemysłu, będącego dotąd filarem niemieckiego dobrobytu. W wielu landach, jak choćby w Bawarii czy Saksonii, presja na rynek pracy nie słabnie, a liczba ofert w sektorze komercyjnym pozostaje na niesatysfakcjonującym poziomie. Analiza regionalna ujawnia jednak pewne rozbieżności, które dają cień nadziei na poprawę w nadchodzących miesiącach. W Turyngii oraz Saksonii-Anhalt odnotowano wzrost liczby wolnych miejsc pracy, co może zwiastować powolne przełamanie impasu. Z kolei w Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie bez pracy pozostaje blisko 800 tysięcy osób, zaobserwowano specyficzny trend: istotna część nowych ofert generowana jest przez sektor publiczny, w tym przez Bundeswehrę. Wojsko staje się jednym z kluczowych pracodawców, co jest bezpośrednim efektem zwiększonych nakładów na obronność. Tymczasem w Hamburgu i Nadrenii-Palatynacie liczba bezrobotnych spadła, choć towarzyszy temu niepokojący wzrost liczby młodych osób poszukujących zatrudnienia, co stawia pod znakiem zapytania efektywność obecnych programów aktywizacji młodzieży. Niemiecki rynek pracy opiera się na stabilności od czasów reform Schrödera na początku XXI wieku, jednak obecne wyzwania demograficzne i transformacja energetyczna wymuszają głęboką redefinicję dotychczasowego modelu gospodarczego.Sytuacja w mniejszych jednostkach administracyjnych, takich jak powiaty Viersen czy Kleve, oceniana jest przez lokalne urzędy jako stabilna, mimo że ogólnokrajowa stopa bezrobocia na poziomie 6,3 proc. pozostaje powodem do niepokoju dla rządu federalnego. System kształcenia dualnego, stanowiący dotąd dumę Niemiec, mierzy się z mniejszą chęcią firm do przyjmowania praktykantów ze względu na obawy o przyszłe zyski. Brak silnych impulsów giełdowych i spadek konsumpcji wewnętrznej sprawiają, że analitycy nie spodziewają się gwałtownej poprawy statystyk przed końcem drugiego kwartału roku. Wzrost ofert w sektorze usług może być jedynym realnym czynnikiem łagodzącym negatywne trendy w przemyśle ciężkim i budownictwie, które najbardziej dotkliwie odczuwają skutki obecnej flauty ekonomicznej. 3,04 mln — osób w Niemczech pozostaje bez pracy

Perspektywy mediów: Media o profilu liberalnym akcentują strukturalne niedobory kadrowe i konieczność ułatwień dla migracji zarobkowej jako receptę na zastój. Konserwatywne redakcje skupiają się na kosztach socjalnych i błędnej polityce energetycznej rządu jako głównych przyczynach braku nowych miejsc pracy.

Sources: 61 articles from 13 sources