W niedzielę 12 kwietnia 2026 roku Węgrzy zdecydują o przyszłości kraju, wybierając 199 członków Zgromadzenia Narodowego. Sondaże wskazują na przewagę opozycyjnej partii Tisza, co może zakończyć 16-letnie rządy koalicji Fidesz-KDNP. W atmosferze rosnącego napięcia obaj liderzy mobilizują swoich zwolenników, ostrzegając przed skutkami zwycięstwa rywali.

Decydujące starcie o władzę

Wybory 12 kwietnia rozstrzygną między kontynuacją rządów Fideszu a przejęciem władzy przez proeuropejską partię Tisza Pétera Magyara.

Sondażowa przewaga opozycji

Niezależne sondaże dają Partii Tisza około 10 punktów procentowych przewagi, choć ośrodki rządowe przewidują zwycięstwo Orbána.

Doniesienia o rosyjskiej dezinformacji

Badania Vox Harbor wskazują na skoordynowane kampanie na Telegramie i innych platformach, powiązane z rosyjskimi operatorami wspierającymi rząd zaprzyjaźniony z Kremlem.

Wsparcie z USA

W kampanię zaangażowali się Donald Trump i JD Vance, obiecując wsparcie gospodarcze dla Węgier pod warunkiem reelekcji Orbána.

Wybory parlamentarne na Węgrzech w niedzielę 12 kwietnia 2026 r. rozstrzygną, czy partia Fidesz premiera Viktora Orbána utrzyma władzę po 16 latach, czy też Péter Magyar i jego Partia Tisza doprowadzą do zapowiadanej „zmiany systemu”. Badania opinii publicznej wskazują zazwyczaj na przewagę Tiszy nad Fideszem, wynoszącą średnio około 10 punktów procentowych, choć ośrodki związane z rządem wciąż dają pierwszeństwo Orbánowi. W piątkowy wieczór dziesiątki tysięcy Węgrów wypełniły budapeszteński Plac Bohaterów oraz okoliczne ulice podczas koncertu antyrządowego, co obserwatorzy ocenili jako jedno z największych zgromadzeń opozycji w tej kampanii. Magyar oświadczył entuzjastycznym zwolennikom, że jego ruch stoi u „progu zwycięstwa większością dwóch trzecich głosów”, podczas gdy Orbán ostrzegał swoich wyborców, że kraj może „stracić wszystko, co zbudował”.

Węgry posiadają parlamentarny system rządów, w którym władzę wykonawczą sprawuje premier, wybierany zwykłą większością głosów przez 199-osobowe Zgromadzenie Narodowe. Viktor Orbán po raz pierwszy sprawował urząd premiera w latach 1998–2002, a po powrocie do władzy w 2010 r. rządzi krajem nieprzerwanie. Jego gabinety znowelizowały konstytucję, przebudowały sądownictwo i skonsolidowały znaczną część niezależnych mediów w rękach sojuszników, co spotkało się z licznymi zastrzeżeniami Unii Europejskiej w kwestii praworządności. Rewolucja węgierska z 1956 r., stłumiona przez radzieckie czołgi, pozostaje żywym punktem odniesienia w węgierskiej kulturze politycznej, przywoływanym przez obie strony w debatach o suwerenności i zagranicznych wpływach.

Lokale wyborcze będą otwarte od 6:00 do 19:00 czasu lokalnego, a wstępne wyniki powinny być znane późnym wieczorem w niedzielę. Wyborcy wyłonią 199 (członków parlamentu) — łączna liczba mandatów w węgierskim Zgromadzeniu Narodowym — 106 w okręgach jednomandatowych oraz 93 z list krajowych i mniejszości etnicznych. Aby wejść do parlamentu, partia musi przekroczyć 5 (procent) — próg wyborczy głosów. Według danych Narodowego Biura Wyborczego, blisko 500 000 Węgrów mieszkających za granicą zarejestrowało się do głosowania korespondencyjnego na listy partyjne; grupa ta tradycyjnie w większości popiera Fidesz. Prezydent Tamás Sulyok zwoła nowy parlament w ciągu 30 dni od wyborów, prawdopodobnie w maju, po czym izba wybierze premiera zwykłą większością głosów na wniosek prezydenta.

Droga do głosowania 12 kwietnia: — ; — ; — ; — ; —

Skoordynowana kampania na Telegramie powiązana z rosyjskimi operatorami Badania opublikowane w przeddzień głosowania przez Vox Harbor wykazały, że zaawansowani operatorzy internetowi prowadzili na Telegramie skoordynowane działania mające na celu sianie obaw przed skutkami ewentualnej porażki Orbána. Z badań udostępnionych agencji Reuters wynika, że rosyjscy twórcy treści lub osoby z nimi powiązane odpowiadają za znaczną część materiałów pro-Orbánowskich rozpowszechnianych na tej platformie. Badacze zidentyfikowali wiele przypadków, w których identyczne frazy pojawiały się na różnych kanałach w krótkich odstępach czasu, co wskazuje na sterowaną kampanię. Analiza objęła ponad 628 000 wiadomości z przeszło 30 000 grup. Peter Kreko, dyrektor budapeszteńskiego think tanku Political Capital, zauważył, że podobne narracje powielano na TikToku i Facebooku, przy czym w wielu przypadkach były to po prostu przetłumaczone materiały rosyjskie. „Narracje są identyczne. Zaobserwowaliśmy również wiele skoordynowanych zachowań, zarówno na TikToku, jak i na Facebooku... Ustaliliśmy, że w wielu przypadkach mamy do czynienia z rosyjskimi treściami, które zostały jedynie przetłumaczone.” — Peter Kreko via Reuters Przedstawiciele Telegrama przekazali agencji Reuters, że platforma jest neutralna politycznie i wspiera prawo do pokojowej wolności słowa. Ani Kreml, ani rzecznik rządu Węgier Zoltan Kovacs nie odpowiedzieli na prośby o komentarz do tych ustaleń.

Trump i Vance wspierają Orbána, Magyar walczy o głosy zwolenników zmian Orbán otrzymał wsparcie w ostatnich dniach kampanii od dwóch kluczowych sojuszników z USA. Wiceprezydent USA JD Vance przebywał na Węgrzech przez dwa dni, a prezydent Donald Trump obiecał w piątek wieczorem, że „użyje całej potęgi gospodarczej Stanów Zjednoczonych, aby wzmocnić gospodarkę Węgier”, jeśli Orbán wygra. Magyar z kolei intensywnie podróżował po kraju, wygłaszając nawet siedem przemówień dziennie i zyskując poparcie różnych środowisk politycznych, szczególnie młodych wyborców. Jego ostatnim przystankiem wyborczym będzie Debreczyn, natomiast Orbán wystąpi w Budapeszcie. Na wiecach opozycji w ostatnim tygodniu pojawili się sygnaliści: Bence Szabó, który ujawnił domniemane operacje służb specjalnych przeciwko partii Tisza, oraz Szilveszter Pálinkás, który przekazał informacje o stanie i morale węgierskich sił zbrojnych. W materiałach kampanijnych Fideszu wykorzystano wizerunek prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego obok Magyara z podpisem „Oni są niebezpieczni”. Retoryka antyunijna i antyukraińska była stałym elementem przekazu w mediach prorządowych. Jeden z najbogatszych Węgrów, György Wáberer, publicznie zarzucił Fideszowi podsycanie strachu przed UE i Ukrainą przy jednoczesnym zabieganiu o względy Kremla, co wywołało ostrą reakcję sekretarza stanu w kancelarii premiera.

Pięć scenariuszy: od superwiększości Fideszu po głębokie reformy Tiszy Think tank Political Capital przygotował pięć prognoz niedzielnego wyniku. Większość konstytucyjna dwóch trzecich dla Fideszu pozwoliłaby partii na dalsze swobodne przekształcanie instytucji państwa. Wyraźna większość Fideszu oznaczałaby kontynuację obecnej polityki. Przewaga niewielka mogłaby stworzyć kruchą równowagę sił pod silną presją opozycji. Z kolei znaczna większość dla Tiszy umożliwiłaby wprowadzenie istotnych zmian, a większość dwóch trzecich dla partii Magyara pozwoliłaby na głęboką reformę instytucjonalną kraju. Analitycy oceniają, że zwycięstwo Tiszy mogłoby złagodzić spory Budapesztu z Brukselą, osłabić sojusz z Moskwą i przywrócić Węgrom status przewidywalnego partnera w ramach UE i NATO. Politolog Cristian Nițoiu z Uniwersytetu w Loughborough stwierdził w rozmowie z rumuńskim dziennikiem „Adevarul”, że wynik pozostaje sprawą otwartą, a obóz Orbána, wobec trudnej sytuacji sondażowej, wykazuje oznaki desperacji — zastrzegł jednak, że sondaże w tym regionie często odbiegają od ostatecznych rezultatów wyborczych.

Tisza (Magyar): 41, Fidesz (Orbán): 34

Mentioned People

  • Viktor Orbán — 56. premier Węgier sprawujący urząd od 2010 roku
  • Péter Magyar — lider Partii Tisza i poseł do Parlamentu Europejskiego
  • JD Vance — 50. wiceprezydent Stanów Zjednoczonych
  • Donald Trump — 47. prezydent Stanów Zjednoczonych
  • Tamás Sulyok — prezydent Węgier od 2024 roku
  • Judit Varga — była minister sprawiedliwości Węgier
  • György Wáberer — węgierski przedsiębiorca

Sources: 100 articles