Prezydent USA Donald Trump wezwał węgierskich wyborców do głosowania na urzędującego premiera w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Deklaracja ta zbiega się w czasie z wizytami wysokich rangą przedstawicieli amerykańskiej administracji w Budapeszcie. Głosowanie zaplanowano na niedzielę, 12 kwietnia 2026 roku.

Oficjalne poparcie Donalda Trumpa

Prezydent USA nazwał Viktora Orbána skutecznym liderem i udzielił mu pełnego wsparcia przed niedzielnymi wyborami.

Opozycja prowadzi w sondażach

Partia Tisza Pétera Magyara wyprzedza Fidesz w badaniach opinii publicznej, a niektóre symulacje wskazują nawet na możliwość zdobycia przez nią większości konstytucyjnej.

Zaangażowanie administracji USA

Przed wpisem Trumpa Budapeszt odwiedzili sekretarz stanu Marco Rubio oraz wiceprezydent J.D. Vance, który krytykował działania Unii Europejskiej wobec Węgier.

Zarzuty Orbána o ingerencję

Premier Węgier oskarża opozycję o współpracę z zagranicznymi wywiadami i próbę zniekształcenia wyników wyborów poprzez wywieranie presji międzynarodowej.

Prezydent USA Donald Trump udzielił w piątek, 10 kwietnia 2026 r., bezpośredniego poparcia premierowi Węgier Viktorowi Orbánowi, wzywając Węgrów do oddania na niego głosu w niedzielnych wyborach parlamentarnych. W poście opublikowanym na platformie Truth Social, Trump opisał Orbána jako „silnego i skutecznego lidera” oraz nazwał go „prawdziwym przyjacielem, wojownikiem i ZWYCIĘZCĄ”, dodając, że urzędujący premier ma jego „pełne i całkowite poparcie” w staraniach o reelekcję. Trump argumentował, że za jego administracji relacje między USA a Węgrami osiągnęły „nowy poziom współpracy i spektakularnych osiągnięć”, przypisując ten wynik właśnie Orbánowi. Premier Węgier zareagował szybko na platformie X, udostępniając wiadomość Trumpa z komentarzem „Dziękuję, Panie Prezydencie!”. Poparcie nadeszło na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, zaplanowanymi na niedzielę, 12 kwietnia 2026 roku.

Wizyty Vance'a i Rubio poprzedziły wpis Trumpa Internetowe poparcie ze strony Trumpa było kulminacją trwającej ofensywy dyplomatycznej USA w Budapeszcie. Sekretarz stanu USA Marco Rubio udał się do Budapesztu w lutym 2026 r., aby wyrazić poparcie dla kampanii Orbána, a wiceprezydent USA J.D. Vance złożył wizytę w dniach 7–8 kwietnia, pojawiając się u boku Orbána na wiecu wyborczym, w którym Trump uczestniczył telefonicznie. Podczas wiecu Vance oskarżył Unię Europejską o próbę doprowadzenia do porażki Orbána, twierdząc, że Bruksela „próbowała zniszczyć gospodarkę Węgier” oraz „uczynić Węgry mniej niezależnymi energetycznie”. Vance zwrócił się również bezpośrednio do węgierskich wyborców, wzywając ich do „stania murem za Viktorem Orbánem” w obronie suwerenności i cywilizacji zachodniej. Zastępca rzecznika rządu Niemiec Sebastian Hille odrzucił te oskarżenia, stwierdzając: „odrzucamy te zarzuty” w odpowiedzi na twierdzenia wiceprezydenta USA. Interwencja ta przyciągnęła uwagę europejskich stolic, a Deutsche Welle opisało węgierskie głosowanie jako „najważniejsze wybory w Europie w tym roku”.

„Biurokraci w Brukseli próbowali zniszczyć gospodarkę Węgier. Próbowali uczynić Węgry mniej niezależnymi energetycznie. Próbowali podnieść koszty dla węgierskich konsumentów. A zrobili to wszystko, ponieważ nienawidzą tego człowieka.” — J.D. Vance via Rzeczpospolita

Sondaże dają przewagę Magyarowi, jedna czwarta wyborców niezdecydowana Pomimo wysokiej rangi wsparcia z USA, niezależne sondaże konsekwentnie plasują partię Fidesz Orbána za opozycją. Badanie przeprowadzone przez instytut Publicus między 7 a 9 kwietnia, opublikowane przez portal Nepszava, wykazało, że partia Tisza Pétera Magyara cieszy się 38-procentowym poparciem wśród wszystkich wyborców, wobec 29 procent dla Fideszu. Wśród wyborców zdecydowanych Magyar prowadził stosunkiem 52 do 39 procent. Ośrodek badawczy Medián, cytowany przez „Rzeczpospolitą”, opublikował symulację opartą na pięciu poprzednich sondażach, sugerującą, że Tisza może zdobyć większość konstytucyjną dwóch trzecich głosów w parlamencie – tę samą superwiększość, którą obecnie dysponuje Fidesz. Oddzielny sondaż cytowany przez Libertatea wskazał na 48 procent dla partii Tisza, 30 procent dla Fideszu i 4 procent dla ruchu Mi Hazánk. Istotnym czynnikiem pozostają wyborcy niezdecydowani: według badania Publicus co czwarty uprawniony do głosowania (25 procent) nie dokonał jeszcze wyboru. W wywiadzie dla Associated Press Magyar opisał te wybory jako „referendum” w sprawie miejsca Węgier w świecie.

„Węgrzy nadal uważają, że pokój i rozwój kraju gwarantuje członkostwo w Unii Europejskiej i NATO. Wierzę, że to rzeczywiście będzie referendum dotyczące miejsca naszego państwa w świecie.” — Péter Magyar via Libertatea

Magyar (Tisza) – wszyscy wyborcy: 38, Orbán (Fidesz) – wszyscy wyborcy: 29, Magyar (Tisza) – zdecydowani wyborcy: 52, Orbán (Fidesz) – zdecydowani wyborcy: 39

Orbán ostrzega przed zagranicznymi spiskami i stawką niedzielnego głosowania Orbán, w nagraniu opublikowanym w piątek na Facebooku, przedstawił wybory w kategoriach egzystencjalnych, wymieniając osiągnięcia swoich 16-letnich rządów i ostrzegając, że wszystko, co zbudowano, może zostać zaprzepaszczone. Oskarżył opozycję o „spiskowanie z zagranicznymi służbami wywiadowczymi” oraz o „zorganizowaną próbę wykorzystania chaosu, presji i międzynarodowej demonizacji” w celu obalenia woli węgierskich wyborców. Potępił również to, co nazwał groźbami pod adresem swoich zwolenników, sfabrykowane oskarżenia o oszustwa wyborcze oraz zaplanowane demonstracje mające odbyć się jeszcze przed podliczeniem głosów. 9 kwietnia na platformie X Orbán napisał osobno, że zewnętrzna ingerencja w wybory jest „niedopuszczalna”, argumentując, że patriotyczny rząd w Budapeszcie nigdy nie wysłałby pieniędzy na Ukrainę ani nie poparłby jej akcesji do UE. Trump przypomniał w swoim wpisie, że wspierał Orbána również w wyborach w 2022 roku: „Z dumą poparłem Viktora w wyborach w 2022 roku i mam zaszczyt zrobić to ponownie”. Niedzielne wybory będą pierwszymi od 16 lat, w których zmiana władzy jest uznawana za realny scenariusz, donosi „Rzeczpospolita”.

Viktor Orbán rządzi Węgrami nieprzerwanie od 2010 roku, kiedy to Fidesz zdobył miażdżącą większość w parlamencie. Jego rząd jest wielokrotnie krytykowany przez instytucje unijne za kwestie związane z praworządnością, ograniczaniem wolności mediów i regresdemokratyczny. Relacje Węgier z Brukselą pozostają napięte ze względu na sprzeciw Orbána wobec polityki sankcji UE nałożonych na Rosję oraz opór wobec wspierania aspiracji Ukrainy do członkostwa w UE. Trump wsparł Orbána również w wyborach parlamentarnych w 2022 roku, co potwierdza trwałość sojuszu obu liderów.

Mentioned People

  • Donald Trump — 47. prezydent Stanów Zjednoczonych
  • Viktor Orbán — Premier Węgier
  • Péter Magyar — Węgierski polityk, poseł do Parlamentu Europejskiego i lider partii Tisza
  • Marco Rubio — 72. sekretarz stanu USA i pełniący obowiązki doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego
  • J. D. Vance — 50. wiceprezydent Stanów Zjednoczonych

Sources: 18 articles