Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone „nie potrzebują NATO” do zabezpieczenia Cieśniny Ormuz. Wypowiedź padła po tym, jak część tradycyjnych sojuszników odrzuciła jego prośbę o wysłanie okrętów wojennych do regionu w czasie trwającej operacji USA i Izraela przeciwko Iranowi. Różnice w reakcjach pokazały rozbieżności między zachodnimi partnerami Waszyngtonu a państwami Zatoki.

Trump odcina się od NATO

Prezydent USA stwierdził, że Waszyngton nie potrzebuje NATO do zabezpieczenia Cieśniny Ormuz po odmowie części sojuszników w sprawie wysłania okrętów.

Podział między Zachodem a państwami Zatoki

Część partnerów zachodnich dystansuje się od koalicji, podczas gdy kilka państw arabskich Zatoki popiera szersze działania przeciwko Iranowi.

Japonia i Australia bez szybkiej deklaracji

Reuters podał, że oba państwa nie planują obecnie natychmiastowego wysłania okrętów wojennych do regionu.

USA analizują ciężką amunicję

Magazyn Focus informuje o rozważaniu bomb penetrujących o masie dwóch ton przeciwko umocnionym celom w Iranie.

Ceny paliw rosną wraz z konfliktem

Analitycy oceniają, że wyższe ceny benzyny mogą przyspieszyć zainteresowanie samochodami elektrycznymi i hybrydami.

Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone „nie potrzebują NATO” do zabezpieczenia Cieśniny Ormuz, po tym jak kilku tradycyjnych sojuszników odrzuciło jego prośbę o wysłanie okrętów wojennych do regionu. Chodzi o okres trwającej operacji militarnej USA i Izraela przeciwko Iranowi. Trump zwrócił się do około siedmiu państw – w tym do krajów silnie zależnych od ropy z Bliskiego Wschodu – by dołączyły do koalicji mającej patrolować ten szlak morski. Inicjatywa napotkała jednak opór ze strony części kluczowych partnerów. Kilka arabskich państw Zatoki poparło natomiast ten pomysł i, według doniesień, naciska na Waszyngton, by rozszerzył, a nie ograniczał, działania wojskowe przeciwko Iranowi. Rozbieżność stanowisk ujawniła wyraźny podział między zachodnimi sojusznikami USA a partnerami z Zatoki w sprawie skali i celów trwającego konfliktu. Cieśnina Ormuz od lat pozostaje jednym z głównych punktów napięcia geopolitycznego między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Teheran wielokrotnie groził zamknięciem cieśniny w odpowiedzi na presję Zachodu, co poważnie zakłóciłoby światowe rynki energii. Obecny konflikt rozpoczął się 28 lutego 2026 roku, gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły operację Epic Fury, zabijając w pierwszych uderzeniach ówczesnego najwyższego przywódcę Alego Chameneiego. Następnie 9 marca 2026 roku nowym najwyższym przywódcą został mianowany Mojtaba Chamenei, syn Alego.

Japońska konstytucja pacyfistyczna wystawiona na próbę przez prośbę o Ormuz Według informacji Reutersa wśród państw, które zadeklarowały brak natychmiastowych planów wysłania okrętów wojennych do regionu, są Japonia i Australia. Sytuacja Japonii jest szczególnie delikatna, ponieważ każda zagraniczna operacja wojskowa musi uwzględniać ograniczenia wynikające z konstytucji pacyfistycznej, która ogranicza użycie siły poza granicami kraju. Według wyników wyszukiwania internetowego opublikowanych dwa dni temu Trump oskarżył zachodnich partnerów o niewdzięczność po dekadach amerykańskiego wsparcia. Sprzeciw sojuszników skłonił go do silniejszego oparcia się na poparciu państw Zatoki, by nadać koncepcji koalicji polityczną legitymację. Ta sytuacja wystawia na próbę zarówno spójność obecnych sojuszy, jak i ramy prawne regulujące udział wojskowy państw takich jak Japonia, gdzie konstytucyjne ograniczenia dotyczące działań za granicą nadal są przedmiotem bieżącej debaty politycznej.

Rozważane są bomby penetrujące o masie dwóch ton Według magazynu Focus Stany Zjednoczone rozważają użycie przeciwko celom w Iranie bomb penetrujących o masie dwóch ton. Możliwość użycia takiej amunicji wskazuje, że Waszyngton może przygotowywać uderzenia na umocnione lub podziemne obiekty w Iranie. Według doniesień ANSA kilka arabskich państw Zatoki poszło dalej niż samo poparcie dla koalicji wokół Ormuz i naciska na Stany Zjednoczone, by nie kończyły działań wojskowych na Iranie. Presja ze strony partnerów z Zatoki nadaje zatem regionalny wymiar temu, co Trump przedstawiał przede wszystkim jako operację na rzecz swobody żeglugi. Połączenie planowania użycia ciężkiej amunicji i zachęt ze strony państw Zatoki sugeruje, że konflikt może wyjść poza obecny zakres, choć do 18 marca 2026 roku nie potwierdzono żadnego oficjalnego komunikatu USA o takich uderzeniach.

Wojna i ceny paliw mogą przyspieszyć zwrot ku autom elektrycznym Gospodarcze skutki konfliktu są już odczuwalne na stacjach paliw. Według Reutersa podwyżki cen benzyny wiązane z wojną z Iranem skłoniły analityków do oceny, czy przyspieszy to przechodzenie konsumentów na samochody elektryczne i hybrydy. W przeszłości wyższe koszty paliwa zwiększały zainteresowanie alternatywnymi napędami i obecna fala wzrostów nie jest wyjątkiem. Analitycy oceniają, że utrzymująca się presja cenowa może przyspieszyć decyzje zakupowe, które w innych warunkach mogłyby zostać odłożone o lata. Cieśnina Ormuz odpowiada za około , co oznacza, że każdy dłuższy paraliż żeglugi w tym rejonie zwiększałby presję cenową na światowych rynkach energii. Jednoczesny wzrost cen przy dystrybutorach i niepewność geopolityczna tworzą warunki, które mogą zmieniać zachowania konsumentów w dużych gospodarkach importujących ropę. To, czy taka zmiana okaże się trwała, będzie zależało od tego, jak długo utrzymają się konflikt i związane z nim zakłócenia dostaw. W krótkim terminie kierunek cen paliw pozostaje jednak wzrostowy tak długo, jak trwa kampania wojskowa.

Mentioned People