Amerykańskie samoloty bojowe i śmigłowce rozpoczęły operację wojskową, której celem jest przywrócenie żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Według „The Wall Street Journal” to kolejny etap szerszego konfliktu zbrojnego USA i Izraela z Iranem, trwającego od końca lutego. Stawka wykracza poza wymiar militarny, bo przez ten szlak przechodzi 20–25 proc. światowego handlu ropą i LNG.
USA rozpoczęły operację w Cieśninie Ormuz
Według „The Wall Street Journal” amerykańskie samoloty i śmigłowce podjęły działania, by przywrócić żeglugę przez strategiczny szlak morski.
Przez cieśninę przechodzi 20–25 proc. handlu ropą i LNG
Zakłócenia w Ormuz wpływają na światowe rynki energii, ponieważ szlak obsługuje znaczną część globalnego handlu surowcami.
Ceny ropy i gazu rosną po atakach w Zatoce Perskiej
Media portugalskie i hiszpańskie wskazują, że rynek reaguje na ryzyko długotrwałych zakłóceń dostaw z regionu.
Rosja korzysta na wzroście cen energii
Wyższe dochody z ropy i gazu przynoszą Moskwie finansową ulgę mimo utrzymującej się presji zachodnich sankcji.
Analitycy wskazują na znaczenie geografii
Komentatorzy oceniają, że wąskie gardła morskie, takie jak Cieśnina Ormuz, mogą przesądzać o skutkach konfliktów także poza wymiarem wojskowym.
Amerykańskie samoloty wojskowe i śmigłowce rozpoczęły operację militarną, której celem jest ponowne otwarcie Cieśninę Ormuz – podał „The Wall Street Journal”. Oznacza to wyraźne rozszerzenie szerszego konfliktu militarnego z udziałem Stanów Zjednoczonych w Iranie. Informacja pojawiła się we wczesnych godzinach 20 marca 2026 roku i wskazuje, że siły USA podjęły bezpośrednie działania, by przywrócić swobodę żeglugi na jednym z najważniejszych strategicznie szlaków wodnych świata. Operacja wpisuje się w ramy szerszej Operacji Epic Fury, która od końca lutego wciągnęła Stany Zjednoczone i Izrael w bezpośredni konflikt zbrojny z Iranem. Według wielu źródeł przez Cieśninę Ormuz przechodzi od 20 do 25 proc. światowego handlu ropą i LNG, dlatego jej zamknięcie lub zakłócenie ma bezpośrednie znaczenie dla globalnych rynków energii. Hiszpański dziennik „La Razón” określił szerszy teatr działań jako „guerra en Irán” – wojnę w Iranie – zwracając uwagę na skalę konfliktu rozwijającego się w regionie. Ataki w Zatoce podbiły ceny ropy i gazuAtaki w Zatoce Perskiej bezpośrednio nasiliły wzrost cen ropy i gazu – napisał „Correio da Manhã”. Rynki reagują na ryzyko długotrwałych zakłóceń przepływu surowców energetycznych przez cieśninę. Kilka portugalskich i hiszpańskich mediów opublikowało 20 marca analizy rynkowe, w których sytuację na Bliskim Wschodzie oceniono jako źródło silnej presji na światowe rynki energii. „Diario de Noticias” opisał ten mechanizm jako „efekt domina”, w którym niestabilność na Bliskim Wschodzie przenosi wstrząsy na powiązane ze sobą rynki surowcowe i finansowe. Zamknięcie lub nawet częściowa blokada Cieśniny Ormuz, choćby przejściowa, uderzyłaby w łańcuchy dostaw dziesiątek państw importujących w Europie, Azji i innych regionach. Analitycy rynku energii cytowani przez portugalskie media ocenili, że presja na rynki jest duża, a na rozwój sytuacji militarnej reagują zarówno notowania ropy, jak i gazu ziemnego. Połączenie aktywnych działań bojowych i niepewności co do możliwości żeglugi przez cieśninę stworzyło warunki do utrzymywania się podwyższonej zmienności cen na globalnym rynku energii. 20-25 (%) — udział Cieśniny Ormuz w światowym handlu ropą i LNG Rosja zyskuje nieoczekiwaną ulgę wraz ze wzrostem dochodów z energiiWedług „La Razón” Rosja odczuwa gospodarczą ulgę, która jest bezpośrednią konsekwencją konfliktu w Iranie i wzrostu cen energii. Hiszpański dziennik podał, że rosnące wpływy z ropy i gazu, napędzane zakłóceniami tras dostaw z Zatoki Perskiej, przyniosły Moskwie finansowe odciążenie w okresie, gdy jej gospodarka pozostaje pod stałą presją zachodnich sankcji. Mechanizm ten pokazuje szerszy paradoks geopolityczny: konflikt wojskowy rozpoczęty przez Stany Zjednoczone i Izrael przynosi korzyści gospodarcze państwu, które pozostaje w otwartej konfrontacji z zachodnim sojuszem z powodu wojny w Ukrainie. „Diario de Noticias” napisał w osobnej analizie, że porządek międzynarodowy nie znajduje się formalnie w stanie wojny, ale przechodzi głęboki kryzys, a wiele nakładających się konfliktów obciąża architekturę globalnego zarządzania. Wzrost cen energii działa w praktyce jak pośrednie wsparcie dochodów rosyjskiego państwa, wzmacniając zdolność Moskwy do dalszego prowadzenia kampanii wojskowej w Ukrainie. Cieśnina Ormuz od lat pozostaje jednym z głównych punktów napięcia geopolitycznego między Iranem a państwami Zachodu. Iran wielokrotnie groził zamknięciem cieśniny w okresach nasilonej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi, także podczas sporów o jego program nuklearny. Znaczenie tego szlaku wynika z tego, że jest to jedyne morskie wyjście z Zatoki Perskiej, przez które musi przepływać znaczna część światowego eksportu ropy. Obecny konflikt rozpoczął się 28 lutego 2026 roku, kiedy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły Operację Epic Fury. W jej pierwszych uderzeniach zginął ówczesny najwyższy przywódca Ali Chamenei. Następnie 9 marca 2026 roku najwyższym przywódcą został Mojtaba Chamenei. Analitycy wskazują geografię jako jeden z decydujących instrumentów nowoczesnego konfliktuHiszpańska komentatorka Olga Merino w „La Vanguardia” ujęła obecny kryzys przez pryzmat geografii jako narzędzia prowadzenia wojny. Jej zdaniem fizyczne wąskie gardła, takie jak Cieśnina Ormuz, dają mniejszym lub słabszym państwom nieproporcjonalnie duży wpływ na systemy globalne. Tekst opublikowany 19 marca wpisuje się w coraz szerszy nurt analiz, według których najdalej idące skutki konfliktu mogą mieć nie tyle charakter czysto militarny, ile logistyczny i gospodarczy. „Correio da Manhã” opublikował osobny komentarz poświęcony samej cieśninie pod tytułem „Sobre Ormuz” – „O Ormuz” – analizując jej centralne znaczenie dla obecnego kryzysu. Nałożenie się operacji wojskowych, zaburzeń na rynku energii i geopolitycznych przesunięć skłoniło analityków w Europie do ponownej oceny stabilności międzynarodowego porządku ukształtowanego po zimnej wojnie. „Diario de Noticias” ocenił, że porządek międzynarodowy nie doświadcza klasycznej wojny, lecz kryzysu systemowego, w którym instytucje i sojusze są jednocześnie obciążane z wielu stron. Jeśli operacja ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz zakończy się powodzeniem, będzie to ważne osiągnięcie operacyjne sił USA. Szersze skutki gospodarcze i geopolityczne konfliktu z Iranem mają jednak utrzymać się znacznie dłużej niż jakiekolwiek pojedyncze starcie militarne.