
Maja Chwalińska pokonuje Cristinę Bucşę 6:2, 6:2 w Cincinnati i odnosi pierwsze zwycięstwo w turnieju rangi WTA 1000
Polka Maja Chwalińska pokonała Cristinę Bucşę 6:2, 6:2 w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Cincinnati 15 sierpnia. To jej pierwsze w karierze zwycięstwo w zawodach tej rangi i pierwsza wygrana od czasu czerwcowego finału Roland Garros.
Przełamanie w Cincinnati
Maja Chwalińska, rozstawiona z numerem 19. w Cincinnati Open, pokonała Hiszpankę Cristinę Bucşę 6:2, 6:2 w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w sobotę 15 sierpnia. Zwycięstwo to jest dla 24-latki pierwszą wygraną w karierze w zawodach rangi WTA 1000 oraz pierwszym wygranym meczem od czasu dotarcia do finału Roland Garros w czerwcu. Jako zawodniczka rozstawiona, Chwalińska otrzymała w pierwszej rundzie wolny los.
Polka, zajmująca obecnie 23. miejsce w rankingu WTA, przechodziła trudny okres od czasu swojego sukcesu w Paryżu. Podczas pierwszej rundy Wimbledonu doznała kontuzji kostki przy piłce meczowej, a następnie przegrała mecz otwarcia w Toronto z Australijką Talią Gibson 5:7, 1:6. Debiut w głównej drabince w Cincinnati przeciwko zawodniczce, z którą przegrała dwa razy w kwalifikacjach (w turnieju ITF w 2019 roku oraz w eliminacjach Madrid Open w 2025 roku), był szansą na przełamanie.
Dynamika meczu
Chwalińska przejęła kontrolę nad pierwszym setem od stanu 1:1, wygrywając cztery gemy z rzędu. W czwartym gemie wypracowała trzy break pointy, wykorzystując jednego z nich forhendem po linii, a w szóstym gemie ponownie przełamała rywalkę mocnym returnem. Bucsa stawiała opór przy stanie 5:1, tworząc własne szanse na przełamanie i odbierając serwis Chwalińskiej po podwójnym błędzie Polki. Set zakończył się wynikiem 6:2, gdy Bucsa popełniła podwójny błąd przy czwartej piłce setowej dla Chwalińskiej.
Drugi set został przerwany przez ulewę przy stanie 1:1 i 30-15, a przerwa trwała około 1,5 godziny. Po wznowieniu gry Chwalińska straciła serwis po podwójnym błędzie, ale szybko odrobiła straty, przełamując Bucşę do zera w czwartym gemie i wygrywając pięć kolejnych gemów od stanu 1:2, co pozwoliło jej zamknąć mecz.
Problemy rywalki
Bucsa, notowana na 38. miejscu w rankingu i zwyciężczyni turnieju WTA 500 w Méridzie z 2025 roku (gdzie w finale pokonała Magdalenę Fręch), przyjechała do Cincinnati z serią ośmiu porażek. Przełamała ją dwa dni wcześniej, pokonując Węgierkę Pannę Udvardy 6:2, 1:6, 7:5 w pierwszej rundzie. Hiszpański dziennik AS poinformował, że 28-latka zmagała się podczas meczu z kontuzją uda i wymagała opatrunku.
- Dociera do finału Roland Garros, wcześniej wygrywa w półfinale z Dianą Sznajder 7:6(4), 6:4
- Doznaje kontuzji kostki przy piłce meczowej w pierwszej rundzie Wimbledonu
- Przegrywa mecz otwarcia w Toronto z Talią Gibson 5:7, 1:6
- Pokonuje Cristinę Bucşę 6:2, 6:2 w drugiej rundzie w Cincinnati, pierwsze zwycięstwo w WTA 1000
- Mecz trzeciej rundy przeciwko Dianie Sznajder lub Tatjanie Marii
Nacho Albarran na łamach AS opisał występ Bucşy jako koszmarny, zauważając, że popełniała liczne błędy, momentami niewytłumaczalne, a w jej grze widać było brak energii i rezygnację. Dzevad Mesic z portalu Tennisworldusa.org pochwalił opanowanie Chwalińskiej po przerwie spowodowanej deszczem, pisząc, że Polka nie wpadła w panikę i całkowicie zdominowała resztę seta.
Reakcje polskich ekspertów
Polscy komentatorzy tenisowi przyjęli wygraną jako budującą pewność siebie. Komentator Eurosportu Dawid Żbik zwrócił uwagę na spokojną grę, nazywając to spotkanie meczem, który na papierze był do wygrania, ale po serii porażek nie był gwarantowany. Marek Furjan opisał to jako solidne otwarcie dużego turnieju, w którym mecz był pod kontrolą Chwalińskiej. Adam Romer, redaktor magazynu Tenisklub, wskazał, że korty w Cincinnati z wysokim odbiciem piłki sprzyjają stylowi gry Chwalińskiej.
Co dalej
Rywalką Chwalińskiej w trzeciej rundzie będzie rozstawiona z numerem 14. Rosjanka Diana Sznajder lub Niemka Tatjana Maria. Mecz zaplanowano na poniedziałek 17 sierpnia. Chwalińska pokonała Sznajder 7:6(4), 6:4 w półfinale Roland Garros. Turniej Cincinnati Open potrwa do 23 sierpnia, a zwyciężczyni otrzyma 1000 punktów rankingowych oraz 1,086 mln USD nagrody. W drabince pozostają inne Polki: Magdalena Fręch zmierzy się w sobotę z Jeleną Ostapenko (rozstawioną z numerem 26.), a broniąca tytułu Iga Świątek zagra w niedzielę z kolumbijską kwalifikantką Emilianą Arango. Magda Linette odpadła w pierwszej rundzie.


