
Mediolan żegna ks. Antonio Mazziego, założyciela wspólnoty Exodus, przy dźwiękach „Io vagabondo” i „modlitwie ciao”
W poniedziałek w bazylice św. Ambrożego w Mediolanie odbył się pogrzeb 96-letniego ks. Antonio Mazziego, założyciela wspólnoty terapeutycznej Exodus. W uroczystości wzięło udział blisko tysiąc osób, w tym przedstawiciele władz miasta, osobistości ze świata kultury oraz dawni podopieczni duchownego.
Ceremonia pogrzebowa
Blisko tysiąc osób zgromadziło się w poniedziałek 3 sierpnia w bazylice św. Ambrożego w Mediolanie na pogrzebie ks. Antonio Mazziego, założyciela wspólnoty Exodus, który zmarł 31 lipca w wieku 96 lat. W mieście ogłoszono dzień żałoby oficjalnej. Prosta trumna z jasnego drewna została przyozdobiona słonecznikiem przewiązanym żółtą wstążką. Wewnątrz bazyliki umieszczono dwa wieńce: jeden od Curva Sud AC Milan oraz żółty z zielonym napisem „sempre nei nostri cuori” (zawsze w naszych sercach), przesłany przez zespół Pooh, którego wokalista Roby Facchinetti odwiedził kaplicę przedpogrzebową w Parco Lambro w niedzielę rano.
Obecni dygnitarze i osobistości
Burmistrz Mediolanu Giuseppe Sala uczestniczył w uroczystości w szarfie w barwach narodowych, siedząc w pierwszym rzędzie obok prefekta Claudio Sgaragli, regionalnego asesora ds. opieki społecznej Guido Bertolaso oraz wiceprezesa Exodus Franco Taverny. Wśród innych znanych uczestników znaleźli się prezes Interu Giuseppe Marotta, prezes grupy RCS Urbano Cairo, były agent gwiazd Lele Mora oraz ks. Luigi Ciotti, założyciel stowarzyszenia antymafijnego Libera. Burmistrz Sala wyraził poparcie dla propozycji radnych miejskich, by wpisać ks. Mazziego do Famedio, panteonu wybitnych obywateli na Cmentarzu Monumentalnym w Mediolanie, podkreślając jednocześnie, że „aby uczcić ks. Mazziego, musimy zapewnić przetrwanie Exodus”.
Wspomnienia przyjaciół i współpracowników
Giuseppe Marotta opisał ks. Mazziego jako kogoś, kto „interpretował prawdziwą chrześcijańską wartość przebaczenia i zawsze potrafił towarzyszyć tym, którzy upadli, pomagając im wrócić na właściwą drogę”. Lele Mora nazwał go „drugim ojcem”. Urbano Cairo zauważył, że „miał pewność, że może pomóc, i zawsze próbował, niezależnie od okoliczności”. Europoseł Giorgio Gori przypomniał, że „każdego dnia dawał nam lekcje”.
Trzy słowa są fundamentalne w Ewangelii: nadzieja, sprawiedliwość, gościnność. Dał temu świadectwo poprzez Exodus.
Ks. Ciotti odniósł się również do ich wieloletniej przyjaźni, mówiąc, że „przez te lata nauczyliśmy się, że Bóg nie mieszka w złotych tabernakulach; musimy szukać go na ulicach, gdzie ludzie walczą o przetrwanie”. Dodał, że „problem uzależnień jest dziś jeszcze poważniejszy” i opisał ich więź jako „spawanie ziemi z niebem”.
Ostatnie pożegnanie
Gdy trumna opuszczała bazylikę, żałobnicy zaczęli bić brawo i skandować „Don Mazzi, Don Mazzi”. Z głośników popłynął utwór „Io vagabondo” zespołu Nomadi, śpiewany przez przyjaciół i współpracowników Exodus. Zanim karawan odjechał z placu przed kościołem, na trumnie położono koszulkę Curva Sud AC Milan. Arcybiskup Mediolanu, poprzez swojego wikariusza, pochwalił „nieusuwalną wiarę ks. Mazziego w ludzi, nawet tych spisanych na straty”.
„Modlitwa ciao”
Na zakończenie nabożeństwa rozdano uczestnikom ulotki zawierające tekst, który ks. Mazzi wyznaczył jako swój testament duchowy: „preghiera del ciao” (modlitwa ciao). Tekst brzmi: „Ciao jest lekkie jak pocałunek. Ciao jest słodkie jak czekolada. Ciao jest braterskie jak uścisk. Ciao jest przytłaczające jak uśmiech”. Kończy się słowami: „Chcę, aby ciao było napisane na moim grobie, ponieważ mówi w czterech literach, kim jestem, co zrobiłem i co zrobię. Panie, ciao!”.
Pochówek
Po ceremonii ciało przewieziono do Maguzzano, na brzeski brzeg jeziora Garda. Prywatny pogrzeb odbędzie się na cmentarzu Opera Don Calabria, znajdującym się w opactwie, gdzie urodzony w Weronie duchowny rozpoczął naukę jako młody chłopiec. Przed transportem trumna została przewieziona do krematorium na cmentarzu Lambrate w Mediolanie.

