
Prokuratura postawiła 66-letniemu Krzysztofowi N. dziewięć zarzutów w związku z planowaniem zamachu na Tuska
Warszawska prokuratura postawiła we wtorek, 13 października, dziewięć zarzutów Krzysztofowi N. i złożyła wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Śledczy poinformowali o zabezpieczeniu w jego domu we Wrocławiu improwizowanych ładunków wybuchowych.
Zatrzymanie po otrzymaniu informacji
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało w niedzielę, 11 października, że policja otrzymała informacje o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Według ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego, informacja dotarła do Służby Ochrony Państwa (SOP) od jednego informatora. Przedstawiciele policji, SOP i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) spotkali się w Centrum Antyterrorystycznym ABW, a po południu zatrzymano mężczyznę, którego wiek początkowo określono na około 60 lat. Prokuratura doprecyzowała później, że ma on 66 lat, jest obywatelem Polski mieszkającym we Wrocławiu i został zatrzymany na Dolnym Śląsku. Kierwiński przekazał, że mężczyzna należał do „bardzo radykalnych grup” i utrzymywał „bardzo radykalne kontakty” z różnymi osobami w sieci. Tusk i Kosiniak-Kamysz podziękowali służbom za szybką reakcję.
- MSW informuje o możliwym zamachu na Tuska i Kosiniaka-Kamysza
- Zatrzymanie mężczyzny na Dolnym Śląsku, początkowo podano wiek ok. 60 lat
- 46-latek zatrzymany w Obornikach za nawoływanie w sieci do zabójstwa polskich urzędników
- Krzysztof N. (66 lat) usłyszał dziewięć zarzutów w Warszawie
Dziewięć zarzutów
We wtorek, 13 października, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba poinformował, że Krzysztof N. usłyszał dziewięć zarzutów. Najpoważniejszy z nich, dotyczący planowania siłowego obalenia organów państwowych, w tym premiera i Rady Ministrów, przy użyciu materiałów wybuchowych, zagrożony jest karą od 2 do 15 lat więzienia. Pozostałe osiem zarzutów obejmuje publiczne nawoływanie do przemocy w celu wpływania na decyzje polityczne, propagowanie ideologii przejęcia władzy siłą, propagowanie agresywnej wojny, w tym wojny w Ukrainie, oraz nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym, rasowym i politycznym. Te osiem czynów zagrożonych jest karą do 3 lat, a w dwóch przypadkach od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Skiba przekazał, że mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień.
Materiały wybuchowe i wniosek o areszt
Policja i funkcjonariusze SOP przeszukiwali dom mężczyzny przez kilka godzin w niedzielę, 11 października. Śledczy zabezpieczyli kilkanaście improwizowanych ładunków wybuchowych, a także kuszę, broń pneumatyczną lub alarmową, komputery oraz nośniki danych. Prokuratura stwierdziła, że odkrycie tych materiałów zmieniło ocenę jego działań z deklaratywnych na wykonawcze. Skiba opisał wstępną opinię biegłych na temat urządzeń:
Wstępna opinia jest taka, że są to materiały improwizowane, urządzenia wybuchowe o charakterystyce zbliżonej do granatów odłamkowych.
Prokuratura planuje w najbliższych dniach przeprowadzenie eksperymentu procesowego, aby ustalić zasięg i siłę rażenia odłamków w przypadku wybuchu. Złożono również wniosek o tymczasowe aresztowanie, a zaświadczenie lekarskie wskazuje, że stan zdrowia mężczyzny pozwala na osadzenie w areszcie przy odpowiedniej terapii farmakologicznej. Skiba wyjaśnił powody wniosku:
Biorąc pod uwagę rozwojowy charakter tego postępowania, prokurator zdecydował o skierowaniu wniosku o tymczasowe aresztowanie, kierując się nie tylko surową karą i nie tylko obawą matactwa, ale przede wszystkim zagrożeniem popełnienia poważnego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu.
Szersza sieć i drugi podejrzany
Prokuratura podała, że anonimowa wiadomość wysłana do SOP zawierała nagranie rozmowy między mężczyzną a sygnalistą. Na nagraniu mężczyzna mówił, że szuka w internecie osób, które podzielają jego chęć siłowego obalenia obecnego porządku. Skiba przekazał, że nagranie wskazuje na kilkaset osób różnej płci i w różnym wieku z całej Polski, które gromadziły się wokół niego. W poniedziałek, 12 października, policja w Obornikach zatrzymała 46-letniego mężczyznę podejrzanego o publiczne nawoływanie w internecie do zabójstwa polskich urzędników, w tym premiera i marszałka Sejmu. Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował o zatrzymaniu we wtorek, 13 października, dodając, że mężczyzna miał zostać tego dnia przesłuchany przez warszawską prokuraturę.
