Konflikty · Ankara i Mildenhall
Donald Trump zmienił samolot podczas szczytu NATO w Ankarze po wykryciu wiarygodnego zagrożenia ze strony Iranu
Amerykański wywiad wykrył, że wspierane przez Iran bojówki planują atak na prezydenta. Secret Service zaleciła Trumpowi przesiadkę z nowego odrzutowca podarowanego przez Katar do starszego Air Force One przed odlotem z Ankary.
W skrócie
Amerykański wywiad zidentyfikował wspierane przez Iran bojówki, które planowały atak na Trumpa i jego samolot podczas lipcowego szczytu NATO w 2026 roku w Ankarze.
Secret Service rekomendowała Trumpowi przesiadkę z podarowanego przez Katar Boeinga 747-8 do starszego Air Force One, który dysponuje lepszymi systemami obronnymi.
Według ustaleń wywiadu bojówki skupiały się na osobie prezydenta, a nie na konkretnym samolocie, którym podróżował.
Trump wielokrotnie powtarzał, że wydał wojsku stałe rozkazy zniszczenia Iranu na bezprecedensową skalę, jeśli Teheran podejmie próbę zamachu na jego życie.
- Trump ogłasza zmianęTrump informuje dziennikarzy, że skorzysta ze starszej maszyny "z sentymentu".
- Odlot starszym Air Force OneTrump opuszcza Ankarę na pokładzie starszego Air Force One z lepszymi zabezpieczeniami.
- Postój w RAF MildenhallOba samoloty wykonują niezapowiedziany postój w amerykańskiej bazie w Wielkiej Brytanii przed lotem do USA.
Zagrożenie
Podczas pobytu prezydenta Trumpa na szczycie NATO w Ankarze amerykański wywiad przechwycił wiarygodne informacje o zagrożeniu ze strony sił powiązanych z Iranem. Według osób zaznajomionych ze sprawą, celem był sam Trump oraz maszyna, którą podróżował, a nie konkretnie nowy Boeing 747-8 podarowany przez Katar. Secret Service zaleciła prezydentowi zmianę samolotu przed opuszczeniem Turcji, wskazując na zaawansowane systemy obronne starszego Air Force One. Informację o charakterze zagrożenia, która wcześniej nie była ujawniana, podał jako pierwszy "The New York Times".
„Wydałem stałe rozkazy dla amerykańskiego wojska, aby zniszczyło Iran na skalę, jakiej nigdy wcześniej nie widziano.”
Trump wielokrotnie wypowiadał się o zagrożeniach dla swojego życia ze strony Iranu, utrzymując te rozkazy jako środek odstraszający. Zapowiedział, że odpowie w sposób zdecydowany, jeśli Teheran zrealizuje swoje długotrwałe groźby zamachu.
Zmiana maszyny
Trump przyleciał do Ankary nowym Boeingiem 747-8, odrzutowcem podarowanym przez Katar, którego przygotowanie do użytku osobiście nadzorował. Maszyna ta nie posiada tak zaawansowanych systemów przeciwdziałania, jak starszy Air Force One. Po wykryciu zagrożenia Trump ogłosił, że w drogę powrotną uda się starym samolotem, tłumacząc dziennikarzom, że robi to "z sentymentu". Obie maszyny wykonały następnie niezapowiedziany postój w bazie wojskowej RAF Mildenhall w Wielkiej Brytanii, po czym kontynuowały lot do Stanów Zjednoczonych.
Ocena wywiadowcza
Zagrożenie pojawiło się w trakcie trwania szczytu NATO. Amerykańscy urzędnicy uznali je za wiarygodne i wymierzone bezpośrednio w prezydenta. Z ustaleń wynika, że bojówki śledziły ruchy Trumpa, a nie konkretny model Boeinga 747-8. Ostrzeżenie Secret Service doprowadziło do szybkiej zmiany operacyjnej, a Trump zgodził się wejść na pokład lepiej chronionego, starszego Air Force One przed odlotem z Turcji.
Reakcja i konsekwencje
Biały Dom nie skomentował doniesień wywiadowczych. Departament Sprawiedliwości w przeszłości wzywał dziennikarzy "The New York Times" w związku z publikacjami o ryzyku bezpieczeństwa dotyczącym katarskiego odrzutowca, jednak te działania zostały wstrzymane. Incydent wskazuje na utrzymujące się zagrożenie ze strony sił wspieranych przez Iran oraz obawy dotyczące bezpieczeństwa nowego samolotu prezydenckiego. Trump podkreśla, że każda próba zamachu na jego życie wywoła zmasowany odwet.