
Europol ostrzega przed wzrostem przemocy w kradzieżach muzealnych: uzbrojone gangi celują w złoto i klejnoty
Opublikowany w poniedziałek raport Europolu wskazuje, że kradzieże w europejskich muzeach coraz częściej wiążą się z użyciem broni palnej, materiałów wybuchowych i młotów. Grupy przestępcze rekrutują wykonawców przez media społecznościowe, by kraść złoto, kamienie szlachetne i starożytną chińską porcelanę.
Zmiana metod w przestępczości przeciwko dobrom kultury
Raport opublikowany przez Europol 24 sierpnia 2026 r. wskazuje, że napady na europejskie muzea odeszły od tradycyjnych, bezkrwawych metod na rzecz agresywnych działań. Organy ścigania w państwach członkowskich odnotowały liczne przypadki, w których sprawcy wyważali wejścia przy użyciu młotów, łomów, siekier i materiałów wybuchowych. Zastraszanie personelu i zwiedzających stało się częstsze, a sprawcy posługują się bronią palną i atakują fizycznie ochroniarzy. W niektórych przypadkach pracowników ochrony obezwładniano siłą, podczas gdy złodzieje rozbijali zabezpieczone gabloty. Agencja policyjna zauważyła, że te agresywne ataki wyraźnie kontrastują z historycznymi wzorcami dyskretnych, wyspecjalizowanych kradzieży dzieł sztuki.
W przeciwieństwie do typowych handlarzy dobrami kultury, którzy zazwyczaj unikają przemocy i specjalizują się w zorganizowanej przestępczości przeciwko mieniu lub kradzieży dóbr kultury, osoby te często mają za sobą historię zaangażowania w inne rodzaje przestępstw.
Lukratywne cele i rozwijające się czarne rynki
Grupy przestępcze coraz częściej obierają za cel przedmioty o szybkiej zbywalności, w tym biżuterię, metale szlachetne i relikty kultury, które można spieniężyć na rozwijających się czarnych rynkach. Europol zauważył, że artefakty ze złota i srebra są szczególnie narażone, ponieważ złodzieje mogą je łatwo przetopić, a wydobyte kamienie szlachetne sprzedać oddzielnie bez śladu. Wzrosło również zapotrzebowanie na starożytną chińską porcelanę z XII i XIII wieku, która osiąga wysokie ceny i może zostać włączona do nielegalnych kanałów handlu. Zyski finansowe z tych obiektów motywują sprawców do przeprowadzania ukierunkowanych, ryzykownych operacji. Władze krajowe zauważyły, że wybrane przedmioty świadczą o dokładnym rozpoznaniu i planowaniu przed atakiem.
Niedawne ataki we Francji i Holandii
Raport przytoczył kilka napadów we Francji i Holandii, aby zilustrować zmianę operacyjną. W listopadzie 2024 r. napastnicy uzbrojeni w siekiery rozbili gabloty w Musée Cognacq-Jay w Paryżu, zabierając artefakty o wartości ponad 1 mln euro. W styczniu 2025 r. gang użył materiałów wybuchowych, aby włamać się do Drents Museum w Assen w Holandii, kradnąc cztery rumuńskie skarby archeologiczne, w tym trzy złote bransolety i hełm. Choć hełm i dwie bransolety odzyskano i zwrócono do Rumunii, czwarty przedmiot pozostał zaginiony. 19 października 2025 r. czterech rabusiów wspięło się po drabinie budowlanej na balkon Luwru w Paryżu tuż po otwarciu. Uzbrojeni w szlifierki kątowe, sterroryzowali strażników i zwiedzających, rozbili dwie gabloty w Galerii Apollina i uciekli w siedem minut z dziewięcioma elementami francuskich klejnotów koronnych o wartości 88 mln euro. Korona cesarzowej Eugenii de Montijo wypadła podczas ucieczki, a śledczy aresztowali wszystkich czterech podejrzanych kilka dni później.
- Złodzieje używają siekier, by ukraść artefakty o wartości ponad 1 mln euro z Musée Cognacq-Jay w Paryżu
- Rabusie używają materiałów wybuchowych w Drents Museum w Assen, by zabrać cztery starożytne dackie artefakty ze złota
- Uzbrojona grupa kradnie francuskie klejnoty koronne o wartości 88 mln euro z Luwru w siedem minut
- Europol publikuje raport szczegółowo opisujący wzrost brutalnych metod i doraźnej rekrutacji w napadach na muzea
Nowe struktury rekrutacji na platformach cyfrowych
Profil organizacyjny sprawców napadów na muzea zmienił się wraz z ich metodami taktycznymi. Zamiast polegać na tradycyjnych grupach skupionych wokół jednego lidera, organizatorzy rekrutują wykonawców niskiego szczebla doraźnie za pośrednictwem mediów społecznościowych i komunikatorów. Europol ustalił, że osoby te często działają bez wcześniejszych powiązań i nie mają wiedzy o handlu sztuką. Zamiast tego wnoszą doświadczenie z innych rodzajów przestępstw przeciwko mieniu i przestępstw z użyciem przemocy. Ugruntowani przestępcy działający w innych nielegalnych sektorach postrzegają teraz napady na muzea jako okazje o wysokim zysku i możliwym do opanowania ryzyku.
Dodatkowo, niektórzy złodzieje ujęci w ostatnich sprawach wydają się koordynować swoje działania doraźnie, często rekrutowani lokalnie przez media społecznościowe i kanały komunikacji natychmiastowej, bez wcześniejszych powiązań między sobą.


