Saksonia w obliczu wyzwania pokoleniowego: niski poziom Łaby i kurczące się zasoby wody
Kontynentalny klimat wschodnich Niemiec oraz dekady wydobycia węgla brunatnego sprawiły, że Saksonia zmaga się z obniżającym się poziomem wód gruntowych i pustoszejącymi zbiornikami, co wymusiło uruchomienie programu inwestycyjnego o wartości 1,6 mld euro.
Niski stan wód w kontraście do wspomnień o powodziach
Poziom Łaby w Dreźnie wynosi obecnie nieco ponad pół metra. To drastyczny kontrast wobec sierpnia 2002 roku, gdy rzeka osiągnęła rekordowe wówczas 9,40 metra, zalewając część miasta. Kolejna powódź stulecia wystąpiła w 2013 roku, a rzeka od tego czasu okresowo występowała z brzegów, jednak dziś dominują susza i upały. Niektóre zbiorniki w Saksonii nie napełniają się już latem, a poziom wód gruntowych spada. Poczucie nadmiaru wody zniknęło po powodzi z 2002 roku. Ta zmiana rodzi pytania o przyszłe zaopatrzenie w wodę w Saksonii i całych wschodnich Niemczech: co się stanie, jeśli zmiany klimatu będą postępować, i skąd będzie pochodzić woda?
- Łaba osiąga rekordowe 9,40 m w Dreźnie, zalewając część miasta
- Kolejna powódź stulecia na Łabie
- Łaba w Dreźnie na poziomie nieco ponad pół metra w obliczu suszy i upałów
Suchy klimat wschodnich Niemiec
Kwestiami tymi zajmuje się przede wszystkim Państwowy Urząd ds. Środowiska, Rolnictwa i Geologii, gdzie pracują eksperci ds. gospodarki wodnej. Urząd mieści również stanowe centrum przeciwpowodziowe, odpowiedzialne nie tylko za powodzie, ale i za ogólną hydrologię kraju związkowego. Klimatolog Daniel Hertel wskazuje na kontynentalny klimat wschodnich Niemiec, który zazwyczaj otrzymuje mniej opadów niż zachód, nawet bez wpływu zmian klimatu. Wyjaśnia zjawisko cyrkulacji zachodniej: chmury znad Atlantyku tracą wilgoć, przemieszczając się na wschód nad środkowoniemieckimi pasmami górskimi, a dodatkowo mogą tracić ją nad powierzchnią lądu. W samej Saksonii opady są zróżnicowane. Rudawy otrzymują więcej deszczu niż wschodnia Saksonia. Region Łużyc mierzy się z dodatkowym obciążeniem, ponieważ dekady wydobycia węgla brunatnego skutecznie osuszyły krajobraz, co czyni go obszarem szczególnej troski dla gospodarki wodnej.
Program wodny Saksonii i potrzeby inwestycyjne
Około dwa i pół roku temu poprzedni rząd Saksonii uruchomił program "Zukunft Wasser für Sachsen" (Przyszłość Wody dla Saksonii). Obejmuje on potrzeby od publicznego zaopatrzenia w wodę i adaptacji zbiorników po retencję wody w krajobrazie oraz zarządzanie zasobami w okresach niskich stanów wód. Potrzeby inwestycyjne oszacowano wówczas na 1,6 mld euro. Ekspert ds. wody Andy Philipp twierdzi, że w obliczu skali zadań potrzeby te mogą w dłuższej perspektywie wzrosnąć. Realizacja wszystkich działań stoi pod znakiem zapytania ze względu na napiętą sytuację budżetową kraju związkowego. Zabezpieczenie dostaw wody określane jest jako zadanie pokoleniowe, w które trzeba będzie zainwestować kolejne miliardy euro. Odpowiedzialny urząd daleki jest od szerzenia paniki, jednak Philipp przyznaje, że mieszkańcy będą musieli dostosować się do zmian, ponieważ presja na zasoby rośnie.
Saksończycy liderami oszczędzania wody w Niemczech
Saksończycy są już największymi oszczędzającymi wodę w Niemczech w porównaniu ogólnokrajowym. Podczas gdy średnie zużycie w kraju wynosi około 125 litrów dziennie, w Saksonii jest to mniej niż 100 litrów, jak podaje Philipp. Przypisuje się to w dużej mierze inwestycjom w infrastrukturę wodną po zjednoczeniu Niemiec, kiedy to na wschodzie zainstalowano nowe rurociągi i technologie, ograniczając straty w drodze do konsumentów. Około 40 procent populacji Saksonii otrzymuje wodę pitną ze zbiorników, co jest wysokim wynikiem na tle średniej krajowej. Philipp uważa za luksus fakt, że woda doskonałej jakości jest dostarczana do domów niemal po kosztach. Inwestycje infrastrukturalne po zjednoczeniu dały wschodnim Niemcom przewagę w efektywności dostaw, której zachód nie posiada w tym samym stopniu.


