Sąd Najwyższy Portugalii skrócił wyrok byłego ministra Manuela Pinho do ośmiu lat i sześciu miesięcy
W czwartek 15 października 2026 r. Sąd Najwyższy Portugalii skrócił karę więzienia nałożoną na Manuela Pinho za korupcję, pranie pieniędzy i oszustwa podatkowe. Jego obrońcy twierdzą, że czas spędzony w areszcie domowym uprawnia go do natychmiastowego zwolnienia.
Sąd skrócił wyrok do ośmiu lat i sześciu miesięcy
W czwartek 15 października 2026 r. Sąd Najwyższy (STJ) zmniejszył karę więzienia dla Manuela Pinho, byłego ministra gospodarki Portugalii, z 10 lat do ośmiu lat i sześciu miesięcy. 71-letni Pinho został skazany w czerwcu 2024 r. przez Centralny Sąd Karny w Lizbonie za korupcję bierną, pranie pieniędzy i oszustwa podatkowe. Sąd Apelacyjny w Lizbonie potwierdził ten wyrok w kwietniu 2025 r., po czym Pinho wniósł sprawę do STJ. Sprawa dotyczy około 4,9 mln euro, które miał otrzymać, w tym miesięcznych płatności w wysokości około 15 000 euro w czasie sprawowania funkcji w pierwszym rządzie José Sócratesa w latach 2005–2009, rzekomo w zamian za faworyzowanie interesów Banco Espírito Santo (BES) i Grupo Espírito Santo (GES), w tym projektów nieruchomościowych na wybrzeżu Alentejo. Sprawa wywodzi się z dochodzenia w sprawie tzw. nadmiernych czynszów w firmie energetycznej EDP, choć decyzje będące przedmiotem sporu nie dotyczą bezpośrednio tej spółki.
- Pinho rozpoczyna areszt domowy
- Centralny Sąd Karny w Lizbonie skazuje Pinho na 10 lat
- Sąd Apelacyjny w Lizbonie potwierdza 10-letni wyrok
- Sąd Najwyższy zmniejsza wyrok do 8 lat i 6 miesięcy
Dlaczego sąd skrócił wyrok
W komunikacie dla mediów STJ poinformował, że orzekał jedynie w kwestii wymiaru kary, co uznał za leżące w swoich kompetencjach. Sąd wziął pod uwagę długi czas, jaki upłynął od popełnienia przestępstw, brak wcześniejszej karalności lub nowych zachowań przestępczych, obecny wiek Pinho, jego więzi rodzinne i społeczne oraz odejście z urzędu publicznego, co stanowiło kontekst przestępstw. Wskazał również na zmniejszoną potrzebę prewencji szczególnej. Sąd sformułował swoje stanowisko w następujący sposób.
Pomimo znacznej wagi popełnionych przestępstw, uzasadniona jest bardziej wyrazista ocena łagodząca niż ta, którą wcześniej uznały sądy niższej instancji.
Obrona nie zgadza się z interpretacją kompetencji przez STJ, twierdząc, że narusza ona zasadę rzetelnego procesu. Komunikat sądu potwierdził również, że wyrok został obniżony w stosunku do kary ustalonej w pierwszej instancji i podtrzymanej w apelacji.
- Wyrok z czerwca 2024
- 10 lata
- Wyrok STJ z 15 października 2026
- 8.5 lata
Obrona domaga się natychmiastowego zwolnienia
Adwokaci Pinho, Ricardo Sá Fernandes i Sandra Aguiar, poinformowali we wspólnym oświadczeniu, że przebywa on w areszcie domowym od czterech lat i 10 miesięcy, co stanowi okres dłuższy niż połowa obecnie ustalonego wyroku. W czwartek 15 października złożą wniosek o jego zwolnienie, powołując się na art. 215 ust. 6 Kodeksu postępowania karnego, który ogranicza tymczasowe aresztowanie do połowy wymiaru kary w przypadku potwierdzenia wyroku pierwszej instancji w apelacji. Sá Fernandes skomentował to w ten sposób.
Manuel Pinho przebywa w areszcie domowym od czterech lat i 10 miesięcy, więc limit połowy wyroku został przekroczony i musi on zostać natychmiast przywrócony do wolności.
Adwokaci zapowiedzieli również złożenie apelacji do Trybunału Konstytucyjnego, która ich zdaniem będzie miała skutek zawieszający. Takie odwołania wstrzymują wykonanie wyroków do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Pinho przebywa w areszcie domowym od grudnia 2021 r., a prawie pięć lat pozbawienia wolności zostanie zaliczonych na poczet kary.
Współoskarżeni i dalsze kroki
Ricardo Salgado, były prezes BES, otrzymał wyrok sześciu lat i trzech miesięcy, który Sąd Apelacyjny w Lizbonie również potwierdził w kwietniu 2025 r. Żona Pinho, Alexandra Pinho, otrzymała wyrok w zawieszeniu na cztery lata i osiem miesięcy. W październiku 2025 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjął skargę złożoną przez Manuela i Alexandrę Pinho przeciwko Portugalii, w której twierdzili, że naruszono ich prawo do domniemania niewinności i rzetelnego procesu. Podczas procesu oboje odrzucili stawiane im zarzuty. Wniosek o natychmiastowe zwolnienie i apelacja do Trybunału Konstytucyjnego to kolejne kroki w tej sprawie.
