
Matka i syn zginęli w wybuchu we włoskiej fabryce fajerwerków z historią śmiertelnych wypadków
30-letni pracownik i jego 60-letnia matka zginęli w środę, gdy eksplozja wstrząsnęła fabryką fajerwerków Pirotecnica Mattei w Torano di Borgorose w środkowych Włoszech. Dwie inne osoby zostały ranne, a zakład ma historię śmiertelnych wypadków, w tym wybuchu w 2023 roku, który zabił trzech krewnych tej samej rodziny.
Wybuch
W środę, 8 lipca 2026 roku, eksplozja zniszczyła fabrykę fajerwerków Pirotecnica Mattei w Torano di Borgorose, miasteczku w prowincji Rieti, około 70 kilometrów na północny wschód od Rzymu. Strażacy przeszukujący gruzy wydobyli dwa ciała. Miejscowy prokurator zidentyfikował ofiary jako Simone Colle, 30-letniego pracownika, i jego 60-letnią matkę, Teresę Tocci. Dwóch innych pracowników zostało rannych, poinformowali strażacy agencję AFP, ale nie podano szczegółów na temat ich stanu.
Ofiary
Simone Colle pracował w fabryce; jego matka była obecna, gdy doszło do eksplozji. Prokurator potwierdził tożsamość włoskiej agencji prasowej ANSA. Śmierć tych osób to najnowszy w serii tragedii rodziny Colle na tym terenie.
Fabryka ze śmiertelną historią
Fabryka fajerwerków Pirotecnica Mattei ma już za sobą trzy śmiertelne wybuchy. W lipcu 2023 roku eksplozja zabiła trzy osoby: Franco Colle, wuja Simone, i jego dwoje dzieci, Annę i Claudio. Wcześniejszy wybuch w 1983 roku zabił sześć osób, w tym trzech członków rodziny Mattei. Po incydencie w 2023 roku właściciele, Fabrizio i Gaetano Mattei, zostali skazani za przechowywanie materiałów wybuchowych w nielegalnym miejscu, zatrudnianie niezarejestrowanych pracowników oraz nieumyślne spowodowanie śmierci. W zeszłym roku otrzymali czteroletnie wyroki więzienia. Mimo skazania firma uzyskała później nową licencję i wznowiła produkcję i sprzedaż fajerwerków.
- Eksplozja zabija sześć osób, w tym trzech członków rodziny.
- Eksplozja zabija trzy osoby: Franco Colle i jego dzieci Annę i Claudio.
- Eksplozja zabija Simone Colle i jego matkę Teresę Tocci; dwoje rannych.
Wezwania do rozliczenia
Konfederacja związków zawodowych CGIL odpowiedziała, żądając dokładnego dochodzenia.
Oświadczenie związku podkreśla ciągłe obawy dotyczące standardów bezpieczeństwa w zakładzie z powtarzającym się wzorcem śmiertelnych wypadków.Konieczne jest pełne wyjaśnienie przyczyn wybuchu, szybkie ustalenie odpowiedzialności i weryfikacja przestrzegania wszystkich przepisów dotyczących zdrowia i bezpieczeństwa pracowników.


