W skrócie
Zarządca budynku zadzwonił pod numer 100 w środę, 21 października, zgłaszając podejrzaną walizkę z rzekomymi narkotykami, po czym policja przyjechała na miejsce.
Jeden funkcjonariusz został poważnie ranny i trafił do 401. Szpitala Wojskowego, a trzy inne osoby przewieziono do szpitala Evangelismos z lżejszymi obrażeniami.
Policja stwierdziła, że nie ma dowodów łączących wybuch z terroryzmem i że funkcjonariusze nie wpadli w zasadzkę, gdyż ich obecność wynikała ze zgłoszenia zarządcy.
Zespół pirotechniczny zabezpieczył materiały z urządzenia, aby szukać odcisków palców i śladów genetycznych, które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy.
- Zgłoszenie na numer 100Zarządca budynku dzwoni na numer 100 w sprawie walizki z podejrzeniem narkotyków.
- Przyjazd funkcjonariuszyPolicjanci udają się do budynku, aby zabezpieczyć walizkę.
- EksplozjaUrządzenie u podstawy walizki wybucha podczas sprawdzania przez funkcjonariuszy.
- Przyjazd straży pożarnejOsiemnastu strażaków z sześcioma pojazdami kieruje się na miejsce zdarzenia.
Zgłoszenie dotyczące walizki
W środę, 21 października, zarządca bloku przy placu Akadimias Platonos w ateńskiej dzielnicy Kolonos zadzwonił na numer alarmowy 100. Poinformował służby, że w części budynku na parterze znajduje się podejrzana walizka, która według jego relacji zawiera narkotyki. Poprosił policję o przyjazd i zabezpieczenie przedmiotu. Według wstępnych doniesień zarządca otworzył już torbę i widział w niej wagę oraz różne substancje. Funkcjonariusze udali się na miejsce, a zarządca był obecny, gdy zaczęli sprawdzać zawartość bagażu.
Wybuch
Podczas gdy funkcjonariusze sprawdzali walizkę, doszło do silnej eksplozji, ponieważ do jej spodu przymocowano ładunek wybuchowy. Fala uderzeniowa wybiła szyby w wejściu do budynku. Na miejsce wysłano osiemnastu strażaków z sześcioma pojazdami. Wczesne doniesienia mówiły, że nie wybuchł pożar, podczas gdy jeden z raportów wskazywał, że po eksplozji pojawił się ogień i strażacy pracowali nad jego opanowaniem, więc wczesne relacje są w tej kwestii sprzeczne. Policja odgrodziła teren dużymi siłami.
Obrażenia
Cztery osoby zostały ranne. Wstępne raporty potwierdzają, że jeden policjant został poważnie ranny i przewieziony do 401. Szpitala Wojskowego. Trzy inne osoby doznały lżejszych obrażeń i trafiły do szpitala Evangelismos. Źródła nie są zgodne co do tożsamości tych trzech osób. Niektóre raporty opisują dwóch policjantów i dwóch cywilów, w tym zarządcę budynku. Inne wspominają o jednym funkcjonariuszu i trzech cywilach, wśród których był zarządca.
Śledztwo
Policja poinformowała, że na tym etapie nie ma dowodów łączących incydent z aktem terrorystycznym, a scenariusz terroryzmu wydaje się mniej prawdopodobny. Policja przekazała również, że funkcjonariusze nie wpadli w zasadzkę, ponieważ ich obecność w budynku była związana ze zgłoszeniem zarządcy. Śledczy sprawdzają, czy zastawiono pułapkę. Zespół pirotechniczny zabezpieczył materiały z urządzenia, aby szukać odcisków palców i śladów genetycznych, które mogłyby pomóc w identyfikacji osoby, która je podłożyła. Okoliczności wybuchu oraz tożsamość sprawcy pozostają przedmiotem śledztwa.