
Rumuński wspinacz zmarł po upadku w górach Bucegi; policja wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci
Wspinacz, który wyruszył samotnie, by wytyczyć nową trasę w rejonie Poiana Țapului w górach Bucegi, został w sobotę wieczorem odnaleziony po upadku w stanie półprzytomnym. Mężczyzna zmarł kilka godzin później w szpitalu. Policja wszczęła dochodzenie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci.
Samotna wspinaczka
W sobotę wspinacz wyruszył samotnie, aby wytyczyć nową trasę w rejonie Poiana Țapului w górach Bucegi. Nie wrócił przed zapadnięciem zmroku. Zaniepokojony brakiem kontaktu znajomy zaalarmował zespół ratownictwa górskiego Salvamont Prahova za pośrednictwem numeru alarmowego 112.
Wspinacz wyruszył samotnie, aby wytyczyć nową trasę w rejonie Poiana Țapului. Gdy zapadł zmrok, a on nie wrócił, znajomy zaalarmował zespół Salvamont Prahova.
Akcja poszukiwawczo-ratownicza
Ratownicy szybko sformowali zespół poszukiwawczy. Najpierw zlokalizowali samochód wspinacza w Poiana Țapului, a następnie ruszyli trasą, którą zamierzał pokonać. Odnaleźli go po upadku ze ściany skalnej. Mężczyzna doznał licznych obrażeń i był w stanie półprzytomnym.
Wspinacz został odnaleziony po upadku ze ściany, z licznymi obrażeniami i w stanie półprzytomnym.
Po udzieleniu pierwszej pomocy na miejscu, zespół przetransportował poszkodowanego przez trudny teren do punktu dostępnego dla karetki. Następnie zespół medyczny przewiózł go do Szpitala Powiatowego w Ploeszti.
Hospitalizacja i śmierć
Wspinacz przeszedł w szpitalu operację. Zmarł w niedzielę około godziny 04:00. Inspektorat Policji Okręgu Prahova wszczął postępowanie karne w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci (ucidere din culpă). Policja bada okoliczności upadku.
- Wspinacz wyrusza samotnie, by wytyczyć nową trasę w Poiana Țapului.
- Znajomy alarmuje Salvamont, gdy wspinacz nie wraca przed zmrokiem.
- Zespół ratowniczy odnajduje wspinacza po upadku, w stanie półprzytomnym i z licznymi obrażeniami.
- Wspinacz otrzymuje pierwszą pomoc, jest transportowany przez trudny teren do karetki i zabrany do szpitala.
- Wspinacz umiera około godziny 04:00 w Szpitalu Powiatowym w Ploeszti.
Przypomnienie o bezpieczeństwie
Po tym zdarzeniu Salvamont Prahova opublikował w mediach społecznościowych apel o ścisłe przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w górach. Podkreślono, że góry "nie wybaczają błędów", a ostrożność, odpowiednie przygotowanie i przestrzeganie przepisów mogą zapobiec sytuacjom krytycznym.
To zdarzenie przypomina o znaczeniu ścisłego przestrzegania zasad bezpieczeństwa podczas aktywności górskich. Góry oferują niezwykłe doświadczenia, ale nie wybaczają błędów. Ostrożność, odpowiednie przygotowanie i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa mogą zadecydować o tym, czy wyprawa zakończy się sukcesem, czy sytuacją krytyczną.
Salvamont zalecił również, aby osoby podejmujące się technicznych tras unikały samotnych wypraw, informowały innych o swoim planie podróży i przewidywanym czasie powrotu oraz używały sprzętu odpowiedniego do terenu.


