W skrócie
Policja w Cheshire otrzymała zgłoszenie w środę 21 października o godz. 20.30 BST po tym, jak trzech nieznanych mężczyzn zauważono w ogrodzie sąsiedniej posesji, krótko po porażce 1:4 w Lidze Mistrzów.
Klub potwierdził w czwartek 22 października, że rodziny Fernandesa nie było w domu, a intruzi przebywali w środku krócej niż pięć minut przed przyjazdem policji.
Policja poinformowała o kradzieży przedmiotów, a detektyw Dave Jarvis określił śledztwo jako będące na wczesnym etapie. The Sun, za mediami portugalskimi, podało, że skradziono biżuterię i kosztowności.
- 21.10Mecz Ligi Mistrzów przeciwko Como rozpoczyna się o 17.45 BST we Włoszech, Fernandes rozgrywa pełne spotkanie
- 21.10Policja w Cheshire otrzymuje zgłoszenie o 20.30 BST po informacji o trzech nieznanych mężczyznach w ogrodzie sąsiedniej posesji
- 22.10United potwierdza, że rodziny Fernandesa nie było w domu, a intruzi przebywali w środku krócej niż pięć minut
Włamanie
Do domu kapitana Manchesteru United, Bruno Fernandesa, w Cheshire włamano się w środę 21 października, podczas gdy piłkarz przebywał we Włoszech na meczu Ligi Mistrzów przeciwko Como. Policja w Cheshire otrzymała zgłoszenie o podejrzanej aktywności trzech nieznanych mężczyzn o godz. 20.30 czasu BST, krótko po zakończeniu przegranego przez United 1:4 meczu. Spotkanie rozpoczęło się o godz. 17.45 BST, a Fernandes rozegrał pełne 90 minut.
Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, nie znaleźli sprawców, ale potwierdzili fakt włamania i kradzieży przedmiotów. Zgłaszający poinformował o trzech mężczyznach w ogrodzie sąsiedniej posesji. Detektyw Dave Jarvis przekazał w oświadczeniu dla The Athletic, że śledztwo jest na wczesnym etapie, a policjanci dążą do ustalenia sprawców.
„Wszczęto dochodzenie w sprawie tego zdarzenia, czynności są w toku.”
Rodzina nieobecna, krótka wizyta sprawców
Klub potwierdził w czwartek 22 października w rozmowie z The Athletic, że rodziny Fernandesa nie było w domu. Przedstawiciele United przekazali, że intruzi przebywali wewnątrz krócej niż pięć minut przed przyjazdem policji. Klub wspiera 32-letniego pomocnika i jego bliskich, licząc na uszanowanie ich prywatności w trudnym czasie.
Według informacji The Sun, powielanych przez portugalskie media, z domu skradziono biżuterię oraz inne kosztowności, a Fernandes wraz z żoną są wstrząśnięci zdarzeniem. BBC poinformowało, że skontaktowało się z policją w Cheshire w sprawie incydentu.
Schemat włamań w okolicy
BBC podaje, że Fernandes jest kolejnym piłkarzem, którego dom padł ofiarą włamania podczas meczu wyjazdowego. W styczniu celem włamywaczy był dom obrońcy Manchesteru City, Rubena Diasa, i jego ówczesnej partnerki Mayi Jamy, gdy piłkarz grał w Lidze Mistrzów przeciwko Galatasaray. Wcześniej ofiarami włamań w tej samej okolicy padli m.in. Jack Grealish, Raheem Sterling i Riyad Mahrez.
Fernandes przeszedł do United ze Sportingu w styczniu 2020 roku i w tym sezonie wystąpił w każdym meczu klubu. W poprzednim sezonie został wybrany najlepszym piłkarzem Premier League, bijąc rekord ligi w liczbie asyst.
Krytyka taktyki po porażce
Porażka 1:4 z Como była siódmym meczem United z rzędu bez zwycięstwa. Po spotkaniu Fernandes zakwestionował podejście zespołu i w rozmowie z TNT Sports stwierdził, że drużyna musi odważniej stosować pressing.
„Uważam, że czasami musimy być odważniejsi pod presją, zaryzykować wysoki pressing i sprawić, by rywale czuli się niekomfortowo, tak jak oni zrobili to nam”
BBC podaje, że piłkarz skrytykował taktykę menedżera Michaela Carricka. Fernandes pozostanie kapitanem United i nie poniesie konsekwencji dyscyplinarnych za swoje słowa.