
Liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi w Wenezueli osiągnęła 1719, a pomoc wciąż nie dociera do społeczności górskich, ratownicy wyciągają ocalałych z gruzów
Pięć dni po bliźniaczych trzęsieniach ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5, potwierdzona liczba ofiar śmiertelnych w Wenezueli wzrosła do 1719, podczas gdy 15 866 osób jest bezdomnych, a niektóre odległe społeczności twierdzą, że nie otrzymały jeszcze żadnej pomocy państwowej.
Liczba ofiar śmiertelnych przekracza 1700
Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Jorge Rodríguez zaktualizował liczbę ofiar śmiertelnych do 1719 w poniedziałkowym wystąpieniu w telewizji państwowej. Kolejne 5034 osoby zostały ranne, a 15 866 straciło dach nad głową, poinformował. Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje koszty gospodarcze zniszczeń na 6,7 miliarda dolarów. Na dotkniętym obszarze 774 budynki zostały uszkodzone, a 189 całkowicie się zawaliło.
5034 osoby zostały ranne w wyniku trzęsień ziemi, które miały miejsce w ubiegłą środę.
Uratowanie 21-latka po 106 godzinach
Ratownicy z Wenezueli, Meksyku i Salwadoru wyciągnęli w poniedziałek żywego 21-letniego Aarona Leviego Cantillo Vargasa z ruin budynku w Caraballeda, w stanie La Guaira. Operacja trwała 43 godziny – poinformowała p.o. prezydenta Delsi Rodríguez. Ciało leżące między ratownikami a uwięzionym mężczyzną znacznie utrudniło wydobycie. Prezydent Salwadoru Nayib Bukele ogłosił akcję ratunkową, mówiąc, że zespoły będą kontynuować pracę w nadziei uratowania kolejnych istnień.
- Dwa trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 uderzają w Wenezuelę.
- Alerty sejsmiczne Google wysłały ostrzeżenia do 11,4 miliona telefonów z Androidem.
- ONZ szacuje koszty gospodarcze na 6,7 miliarda dolarów; 774 budynki uszkodzone, 189 zawalonych.
- 21-letni Aaron Levi Cantillo Vargas uratowany po 106 godzinach spod gruzów.
- Potwierdzono 1719 ofiar śmiertelnych, 5034 rannych i 15 866 bezdomnych.
Wcześniej Dayana Patiño została uratowana wraz z 18-dniowym dzieckiem z ósmego piętra zawalonego bloku mieszkalnego w La Guaira. „Mój syn był moją motywacją, by pozostać przytomną i czujną” – powiedziała później. „Dopóki on żył, ja też chciałam żyć. Co jakiś czas dotykałam jego nosa, żeby upewnić się, że wciąż oddycha”.
Mój syn był moją motywacją, by pozostać przytomną i czujną.
Społeczności wciąż czekają na pomoc
W El Junquito, małym górskim miasteczku zaledwie 33 kilometry na zachód od Caracas, mieszkańcy powiedzieli, że od trzęsień ziemi 24 czerwca widzieli bardzo niewielu urzędników państwowych. Lokalni rolnicy i wolontariusze rozdają, co mogą z podstawowych artykułów. Centrum handlowe jest w dużej mierze zniszczone, a rodziny mieszkają w namiotach obok na wpół zawalonych budynków. Nieoficjalne doniesienia mówią o kolejnych zgonach w pobliskich dzielnicach.
„Czekamy na odpowiedzi, na usunięcie gruzów, na przeprowadzenie inspekcji, na wsparcie dla poważnie dotkniętych osób” – powiedziała Keily Ibarra, 33-letnia manikiurzystka, która wzięła na siebie przekazywanie skarg mieszkańców władzom. „Rząd musi zrobić to, co trzeba zrobić”.
Czekamy na odpowiedzi, na usunięcie gruzów, na przeprowadzenie inspekcji, na wsparcie dla poważnie dotkniętych osób.
Większość międzynarodowej pomocy koncentruje się w La Guaira, prowincji najbardziej dotkniętej trzęsieniami. Wenezuela otrzymała dotychczas pomoc z 24 krajów, w tym zaopatrzenie, zespoły poszukiwawcze i specjalnie wyszkolone psy.
Kryzys wodny i obciążenie systemów sanitarnych
ONZ wskazała ograniczony dostęp do czystej wody jako główny problem, a uszkodzenia rurociągów i przerwy w dostawie prądu zakłócają dostawy. W przepełnionych schroniskach i budynkach użyteczności publicznej urządzenia sanitarne znajdują się pod silną presją. Konsorcjum humanitarne Act Alliance umieściło wodę, warunki sanitarne i higienę wśród najwyższych priorytetów. Organizacje pomocowe dystrybuują zestawy higieniczne, ale służby zdrowia ostrzegają, że bez szybkich napraw ryzyko chorób przenoszonych przez wodę wzrośnie.
Alerty sejsmiczne Google ocaliły życie
Wenezueli brakuje krajowej sieci ostrzegania sejsmicznego, takiej jaką wdrożono w Stanach Zjednoczonych, Meksyku czy Japonii. Gdy pierwsze fale P rozchodziły się od epicentrum 24 czerwca, telefony z Androidem w całym kraju odebrały sygnał w ciągu trzech sekund. System Alertów Sejsmicznych Google wysłał następnie pisemne i dźwiękowe ostrzeżenia do 11,4 miliona urządzeń, w wielu przypadkach dając do 120 sekund ostrzeżenia przed przybyciem niszczycielskich fal S. Specjaliści twierdzą, że crowdsourcingowa sieć detekcyjna prawie na pewno zapobiegła znacznie wyższej liczbie ofiar.


