
Nie żyje Vincent Pastore, aktor znany z roli Salvatore „Big Pussy” Bonpensiero w serialu „Rodzina Soprano”. Miał 80 lat
Doświadczony aktor charakterystyczny został znaleziony w swoim domu na City Island w sobotę, po kilku dniach braku kontaktu. W serialu HBO wcielał się w postać gangstera i informatora przez 30 odcinków.
Odkrycie ciała i śmierć
Vincent Pastore został znaleziony martwy w swoim domu na City Island w Nowym Jorku w sobotę, 1 sierpnia 2026 r., po tym jak przez kilka dni nie było z nim kontaktu. Miał 80 lat. Jak podaje Deutsche Welle, ciało odkrył sąsiad po trzech dniach nieobecności aktora. Jego wieloletni menedżer Bob McGowan przekazał agencji Associated Press, że o śmierci dowiedział się od Vincenta Curatoli, innego aktora występującego w „Rodzinie Soprano”. McGowan próbował skontaktować się z Pastore w sprawie potencjalnej roli. Policja przeprowadziła standardowe czynności w celu ustalenia przyczyny zgonu, jednak według CBS News nie stwierdzono śladów przestępstwa. Menedżer potwierdził śmierć aktora również stacji Fox News, nazywając go jednym z najbardziej życzliwych i hojnych ludzi, jakich znał.
Kariera i „Rodzina Soprano”
Pastore występował w filmach od lat 80., często grając włosko-amerykańskich gangsterów i twardzieli. „The New York Times” zauważył, że zbudował karierę na portretowaniu egzekutorów mafijnych i innych postaci związanych ze zorganizowaną przestępczością. Zagrał w filmach Martina Scorsese „Chłopcy z ferajny” (1990) oraz Penny Marshall „Przebudzenia” (1990), a także w „Życiu Carlita” i „Prawdziwym obliczu”. Jego najważniejsza rola przypadła na serial HBO „Rodzina Soprano”, gdzie przez 30 odcinków wcielał się w Salvatore „Big Pussy” Bonpensiero. Postać ta, najlepszy przyjaciel Tony'ego Soprano, który zostaje informatorem FBI, została uśmiercona w drugim sezonie w jednym z najbardziej pamiętnych wątków serialu. Według Deutsche Welle, Pastore wystąpił również w takich produkcjach jak „Wszyscy nienawidzą Chrisa”, „Blue-Eyed Mickey”, „Money Train”, „Revolver”, „Once Upon a Time in Brooklyn” oraz „Hornets”.
Wspomnienia
McGowan opisał Pastore jako „najbardziej lojalnego klienta”, który „zawsze wspierał cele charytatywne” i „był człowiekiem, który pomógłby każdemu, co w mojej branży jest rzadkością”.
Był najbardziej lojalnym klientem, zawsze wspierał cele charytatywne i był człowiekiem, który pomógłby każdemu, co w mojej branży jest rzadkością.
Inny menedżer, Robert Attermann, powiedział CBS News: „Dla świata na zawsze pozostanie niezapomnianym 'Big Pussy', ale dla tych z nas, którzy go znali, był kimś znacznie więcej”.
Michael Imperioli, przyjaciel i partner z planu „Rodziny Soprano”, napisał na Instagramie, że czuł, jakby znał Pastore od zawsze. „Pracowaliśmy razem wiele razy i podróżowaliśmy po całej Ameryce, a także po Włoszech i Australii. Spędziliśmy wiele pięknych chwil. Dużo się śmialiśmy” – napisał Imperioli. „Vinny był bratem o dobrym sercu, który głęboko troszczył się o swoją rodzinę i przyjaciół. Zawsze będę za nim tęsknił”.
Pracowaliśmy razem wiele razy i podróżowaliśmy po całej Ameryce, a także po Włoszech i Australii. Spędziliśmy wiele pięknych chwil. Dużo się śmialiśmy. Vinny był bratem o dobrym sercu, który głęboko troszczył się o swoją rodzinę i przyjaciół. Zawsze będę za nim tęsknił.
Życie prywatne
Vincent Pastore urodził się w Bronksie i dorastał w New Rochelle w stanie Nowy Jork. Podczas wojny w Wietnamie służył w Marynarce Wojennej USA, a później studiował na Pace University. Pozostawił córkę, Renee Pastore.
Ostatni film
Ostatnim występem ekranowym Pastore jest thriller kryminalny „Bad News at the Doorstep”, którego premiera w USA zaplanowana jest na 8 sierpnia 2026 r.


