
Trump zawiesza cła na import 300 000 ton wołowiny, aby ograniczyć wzrost cen
Biały Dom tymczasowo zniesie cła przekraczające 26% na importowaną wołowinę mieloną. Decyzja zapada w obliczu spadku krajowej liczebności pogłowia bydła do najniższego poziomu od 70 lat oraz zbliżających się listopadowych wyborów do Kongresu.
Zawieszenie ceł na import wołowiny mielonej
W piątek 21 sierpnia 2026 r. prezydent USA Donald Trump ogłosił tymczasowe zawieszenie ceł importowych na 300 000 ton wołowiny przeznaczonej na mięso mielone na okres 90 dni. Zniesienie obejmuje cła pozakwotowe, które wcześniej przekraczały 26% w przypadku dostaw powyżej standardowych limitów. Trump poinformował na platformie Truth Social, że importowana wołowina trafi do sprzedaży detalicznej w cenach o około 25% niższych od obecnych stawek rynkowych. Środek ten jest kontynuacją wcześniejszych korekt w handlu rolnym, w tym zniesienia dopłat do brazylijskiej wołowiny, kawy i pomidorów, a także ogłoszonej pod koniec lipca 2026 r. przez Departament Rolnictwa USA decyzji o wznowieniu importu bydła z Meksyku po rocznej przerwie spowodowanej sporem o pasożyty. Administracja nie wskazała jeszcze dokładnych krajów pochodzenia nowo zwolnionych z cła dostaw.
Podczas gdy pracujemy nad odbudową stada i wspieramy naszych hodowców, przez najbliższe 90 dni Stany Zjednoczone zezwolą na import do 300 000 ton produktów przeznaczonych na wołowinę mieloną bez stosowania ceł pozakwotowych.
- USDA ogłasza planowane wznowienie importu bydła z Meksyku po zawieszeniu z powodu pasożytów
- Donald Trump ogłasza 90-dniowe zawieszenie ceł na 300 000 ton importowanej wołowiny
- Wybory do Kongresu USA
Presja na podaż krajową i inflacja cen detalicznych
Zniesienie ceł jest odpowiedzią na utrzymujące się wzrosty cen w amerykańskich sklepach spożywczych, gdzie koszt 500 gramów wołowiny mielonej zbliża się do 7 dolarów, co oznacza wzrost o 15% w porównaniu z rokiem poprzednim. Oficjalne dane o inflacji z maja wykazały, że ceny detaliczne steków wołowych wzrosły o 15% w ciągu dwunastu miesięcy, podczas gdy szersze ceny wołowiny wzrosły o 10% w skali roku. Wysokie koszty dla konsumentów wynikają głównie z ograniczeń podaży krajowej, ponieważ amerykańskie stado bydła skurczyło się do najniższego poziomu od 70 lat, niespotykanego od lat 50. XX wieku. Utrzymujące się susze doprowadziły do wyczerpania pastwisk w kluczowych regionach hodowlanych, co podniosło koszty paszy i wydatki operacyjne w produkcji zwierzęcej. Te koszty wejściowe jednocześnie obciążyły zakłady przetwórstwa mięsnego i rzeźnie, które mierzą się z wyższymi kosztami obsługi przy mniejszej liczbie bydła przeznaczonego na rynek krajowy.
- Stawka cła pozakwotowego
- 26 %
- Docelowa obniżka ceny importu
- 25 %
- Roczna inflacja wołowiny mielonej
- 15 %
- 12-miesięczny wzrost cen wołowiny
- 10 %
Presja polityczna przed wyborami do Kongresu
Biały Dom wprowadził ulgi handlowe w czasie, gdy przystępność cenowa produktów pozostaje głównym zmartwieniem wyborców przed listopadowymi wyborami do Kongresu w 2026 r. Demokratyczni ustawodawcy argumentują, że szerokie cła importowe oraz konflikt zbrojny z udziałem Iranu pogorszyły koszty utrzymania. W piątek Trump przedstawił zawieszenie ceł jako bezpośrednią odpowiedź na żądania konsumentów dotyczące obniżek cen w sklepach. Według danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) Stany Zjednoczone należą do największych konsumentów wołowiny na świecie, a spożycie na mieszkańca przekroczyło 23 kilogramy w 2025 r.
Chcemy obniżyć ceny wołowiny, więc trochę je obniżymy, tego właśnie chcą ludzie. Tego chcą wyborcy.
Sprzeciw branży i obawy hodowców
Krajowe grupy rolnicze oraz ustawodawcy z konserwatywnych stanów zajmujących się hodowlą bydła ostro skrytykowali zwolnienie z ceł. National Cattlemen's Beef Association ostrzegło, że tymczasowe ustępstwa handlowe podważają pozycję krajowych producentów w czasie, gdy próbują oni odbudować malejące stada. Colin Woodall, szef stowarzyszenia, opisał decyzję jako krótkoterminowe działanie komunikacyjne, które poświęca długoterminową stabilność branży. Senator z Nebraski, Republikanka Deb Fischer, wyraziła głębokie rozczarowanie dyrektywą Białego Domu, ostrzegając, że ruch ten zagraża krajowej hodowli.
Zalanie rynku zagraniczną wołowiną zaszkodzi naszym ranczom i osłabi długoterminowe rozwiązanie, jakim jest zwiększenie pogłowia stada.


