
Obywatel Ukrainy oskarżony o 47 aktów sabotażu na rzecz Rosji, planował przelot drona podczas parady prezydenta Polski
Illia K., lat 18, grozi dożywocie po tym, jak prokuratorzy postawili mu 47 zarzutów, w tym niszczenie pomników symbolami UPA i planowanie lotu drona nad pojazdem prezydenta Karola Nawrockiego podczas parady z okazji Dnia Sił Zbrojnych w 2025 roku.
Zarzuty
Prokuratorzy z Prokuratury Krajowej we Wrocławiu 14 lipca 2026 r. złożyli akt oskarżenia przeciwko Illii K., 18-letniemu obywatelowi Ukrainy, zarzucając mu 47 przestępstw. Zarzuty obejmują 45 aktów sabotażu polegających na malowaniu haseł „Slava UPA” oraz czerwono-czarnych flag Ukraińskiej Powstańczej Armii na budynkach i pomnikach, jeden zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu dywersję i sabotaż przeciwko Polsce oraz jeden zarzut przygotowania dywersji z użyciem drona. Grozi mu kara od 10 lat pozbawienia wolności do dożywocia. Oskarżony przebywa w areszcie od momentu zatrzymania przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) 12 sierpnia 2025 r. Zebrane dowody obejmują przejęte telefony, komputery, logi czatów internetowych, nagrania z monitoringu, dane lokalizacyjne i dokumenty finansowe.
- Zniszczenie mienia (45 zarzutów)
- 45 liczba
- Przestępczość zorganizowana (1 zarzut)
- 1 liczba
- Przygotowanie drona (1 zarzut)
- 1 liczba
Zniszczone pomniki
Według aktu oskarżenia Illia K. atakował wiele miejsc pamięci między listopadem 2024 a sierpniem 2025 r. Zbezczeszczone miejsca obejmują Pomnik Bohaterów Getta Warszawskiego, pomnik Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Domostawie oraz pomnik we Wrocławiu upamiętniający polskich cywilów zamordowanych przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i UPA. Malował także symbole na budynkach Polskiej Akademii Nauk i Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Hasła, napisane po ukraińsku, gloryfikowały UPA i Stepana Banderę. Śledczy twierdzą, że celem było wzniecenie nienawiści etnicznej i pogłębienie antagonizmów polsko-ukraińskich.
Działania oskarżonego i jego mocodawców, prowadzone na rzecz obcego wywiadu, miały na celu wzniecenie nienawiści etnicznej, pogłębienie antagonizmów między Polakami a Ukraińcami, wywołanie niepokojów społecznych i wywołanie poczucia bezsilności władz państwowych.
Plan z dronem
Najpoważniejszy zarzut dotyczy przygotowań do dywersji podczas parady z okazji Dnia Sił Zbrojnych zaplanowanej na 15 sierpnia 2025 r. w Warszawie. Illia K. planował przelot drona nad pojazdem wiozącym prezydenta Karola Nawrockiego. Badał modele dronów, koszty i finansowanie oraz zbierał informacje o trasie parady wzdłuż Wisłostrady. Omawiał także metody potwierdzenia wykonania zadania i zmniejszenia ryzyka wykrycia. Plan został udaremniony, gdy funkcjonariusze ABW aresztowali go 12 sierpnia, trzy dni przed wydarzeniem.
- Rozpoczęcie działań sabotażowych
- Zatrzymanie przez ABW
- Planowana parada Dnia Sił Zbrojnych
- Złożenie aktu oskarżenia we wrocławskim sądzie
Rosyjska rekrutacja i płatność
ABW ustaliła, że operacja była kierowana przez rosyjskie służby specjalne. Rekruterzy kontaktowali się z oskarżonym za pośrednictwem komunikatorów internetowych, a on otrzymywał zapłatę w kryptowalutach za pośrednictwem giełd zarejestrowanych w Rosji i Chinach. Jacek Dobrzyński, rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych, oświadczył, że Illia K. działał na rzecz rosyjskiego wywiadu. Oskarżony początkowo przyznał się i składał wyjaśnienia, ale później wycofał swoje zeznania i odmówił składania zeznań. Śledczy twierdzą, że jego motywacja była finansowa, a nie ideologiczna.
Oskarżony obywatel Ukrainy ma 18 lat i działał na rzecz rosyjskiego wywiadu.
Szerszy wzorzec
Sprawa ta jest najnowszą z serii rosyjskich operacji wpływu wymierzonych w relacje polsko-ukraińskie. Pod koniec czerwca 2026 r. ABW zatrzymała 11 osób (dziewięciu Ukraińców i dwóch Białorusinów) podejrzanych o organizowanie finansowanych przez Rosję demonstracji wśród ukraińskich uchodźców w Polsce. Protesty te miały wyglądać na oddolne inicjatywy, jednocześnie szerząc narracje korzystne dla Kremla. ABW oświadczyła, że celem tych operacji jest sianie niezgody między Polakami a Ukraińcami i osłabienie poparcia dla Ukrainy. Śledztwo w sprawie innych członków zorganizowanej grupy zaangażowanej w sprawę Illii K. jest w toku.
