Warszawska policja zatrzymała trzech mężczyzn po porwaniu w garażu i próbie wymuszenia w lesie
Polska policja oraz jednostki antyterrorystyczne zatrzymały trzech podejrzanych po tym, jak mężczyzna został uprowadzony pod groźbą noża z garażu w Warszawie i wywieziony do lasu w celu wymuszenia pieniędzy.
We wtorek, 15 września, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie dotyczące napaści z użyciem broni w garażu podziemnym w warszawskiej dzielnicy Wola. Według wstępnych ustaleń organów ścigania, dwóch mężczyzn podeszło do ofiary, przystawiło nóż do gardła, wycelowało przedmiot przypominający broń palną i groziło pozbawieniem życia. Podczas początkowej konfrontacji ofiara upadła na ziemię. Sprawcy wciągnęli mężczyznę do jego własnego samochodu marki BMW, gdzie bili go po twarzy i całym ciele, nie przestając grozić przy użyciu obu rodzajów broni.
Marta Sulowska, rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV, szczegółowo opisała konfrontację w garażu.
Jeden z nich miał przystawić mu nóż do gardła, a drugi grozić przedmiotem przypominającym broń palną. Ofiara miała upaść na ziemię. Następnie napastnicy wciągnęli go do samochodu. Był bity po twarzy i całym ciele. Grożono mu nożem oraz przedmiotem przypominającym broń palną.
Dramat w kompleksie leśnym
Po uprowadzeniu z garażu napastnicy przewieźli ofiarę w jego samochodzie do odosobnionego obszaru leśnego. Po dotarciu na miejsce unieruchomili mężczyznę, a następnie wyciągnęli go z pojazdu, żądając pieniędzy.
Sulowska opisała działania sprawców po dotarciu do lasu.
Tam mieli skrępować mu ręce i nogi, a następnie wyciągnąć z samochodu. Mężczyźni żądali pieniędzy.
Ofiara poinformowała napastników, że nie posiada przy sobie żadnych pieniędzy. Nie uzyskawszy korzyści majątkowych, sprawcy porzucili ofiarę i uciekli z miejsca zdarzenia. Mężczyźnie udało się dotrzeć do pobliskich budynków mieszkalnych, gdzie poprosił mieszkańców o pomoc i wezwanie służb ratunkowych.
Naloty w Warszawie i powiecie siedleckim
Funkcjonariusze z Woli rozpoczęli operację wspólnie z Wydziałem Kryminalnym Komendy Stołecznej Policji. W zatrzymaniach wzięły udział wyspecjalizowane zespoły taktyczne, w tym funkcjonariusze z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji "BOA" oraz Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji z Warszawy i Białegostoku. Organy ścigania przeprowadziły jednoczesne naloty na terenie Warszawy i powiatu siedleckiego, zatrzymując trzech mężczyzn w wieku 25, 47 i 51 lat.
Podczas przeszukań mieszkań śledczy odkryli broń i amunicję powiązaną z podejrzanymi.
Podczas przeszukania mieszkania jednego z zatrzymanych policjanci znaleźli między innymi broń palną oraz amunicję w ilości blisko 300 sztuk. Według ustaleń funkcjonariuszy 25-latek wcześniej wyrzucił ją na sąsiedni balkon.
Zarzuty i środki zapobiegawcze
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola wszczęła śledztwo w sprawie incydentu i przejęła trzech podejrzanych w celu przesłuchania. Prokuratorzy postawili 25-latkowi i 51-latkowi zarzuty rozboju z użyciem broni oraz bezprawnego pozbawienia wolności działając wspólnie i w porozumieniu. Jeden z podejrzanych usłyszał dodatkowy zarzut posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia. Na wniosek prokuratury sąd orzekł wobec 25-latka i 51-latka trzy miesiące tymczasowego aresztu. Grozi im kara do 20 lat pozbawienia wolności.
47-letni podejrzany usłyszał zarzut pomocnictwa. Decyzją prokuratora został objęty dozorem policyjnym, ma zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi, zakaz opuszczania Polski oraz obowiązek oddania paszportu.
- Ofiara zostaje napadnięta w garażu na Woli, uprowadzona w swoim BMW i pozostawiona skrępowana w lesie.
- Policja i jednostki antyterrorystyczne zatrzymują trzech podejrzanych na terenie Warszawy i powiatu siedleckiego.
- Sąd umieszcza dwóch podejrzanych w trzymiesięcznym areszcie, a trzeci zostaje objęty dozorem.


