
Donald Trump nakazuje umieszczenie znaków ostrzegawczych przed muzeum Smithsonian w związku z „nieścisłościami” historycznymi
Prezydent Donald Trump podpisał w piątek rozporządzenie wykonawcze, w którym polecił Departamentowi Zasobów Wewnętrznych umieszczenie tymczasowych znaków ostrzegawczych wzdłuż chodników prowadzących do Narodowego Muzeum Historii Amerykańskiej.
Rozporządzenie wykonawcze
Dokument zatytułowany „Przywrócenie zaufania do Instytutu Smithsonian” nakazuje sekretarzowi zasobów wewnętrznych Dougowi Burgumowi współpracę z National Park Service oraz asystentem ds. polityki wewnętrznej Vincem Haleyem w celu zainstalowania znaków na ścieżkach prowadzących do muzeum. Znaki mają informować zwiedzających, że wystawy zawierają „nieścisłe informacje prezentowane w muzeum” oraz kierować ich do „lokalizacji i zasobów zawierających rzetelne informacje na temat historii Ameryki”. Rozporządzenie zobowiązuje również Departament Zasobów Wewnętrznych do przygotowania własnych tymczasowych wystaw na zewnątrz, które „w odpowiedni sposób uhonorują 56 sygnatariuszy” Deklaracji Niepodległości.
Kierownictwo Smithsonian nie prezentuje historii Ameryki jako wspólnego dziedzictwa narodowego, które należy nauczać i celebrować, lecz postrzega ją jako główne narzędzie do promowania idei sprawiedliwości społecznej i radykalnej transformacji naszego społeczeństwa.
Uzasadnienie i tło
Decyzja o znakach jest pokłosiem raportu Rady ds. Polityki Wewnętrznej Białego Domu z 4 lipca, w którym stwierdzono, że Smithsonian „nie można ufać w kwestii uczciwego przedstawiania historii Ameryki w sposób inspirujący, jednoczący i godny naszej wielkiej republiki”. Raport oraz samo rozporządzenie oskarżają muzeum o skręcanie „w stronę ekstremalnego aktywizmu politycznego, zakorzenionego w marksizmie, mającego na celu dzielenie, przygnębianie i zniechęcanie Amerykanów”. Zarzuty te pojawiły się kilka dni wcześniej, gdy dyrektor muzeum Anthea Hartig stawiła się na dwóch przesłuchaniach w Kongresie, podczas których republikańscy ustawodawcy twierdzili, że instytucja została „zainfekowana ideologią woke, która przeniknęła do wystaw publicznych, materiałów edukacyjnych i dokumentów planistycznych”.
- Trump wydaje rozporządzenie o usunięciu „z natury rasistowskiego” języka z materiałów National Park Service.
- Osobne rozporządzenie nakazuje Smithsonian wyeliminowanie „niewłaściwej, dzielącej lub antyamerykańskiej ideologii”.
- Rada ds. Polityki Wewnętrznej Białego Domu publikuje raport oskarżający muzeum o wymazywanie dziedzictwa.
- Dyrektor muzeum Anthea Hartig przesłuchiwana podczas dwóch posiedzeń Kongresu.
- Podpisano rozporządzenie wykonawcze nakazujące umieszczenie znaków ostrzegawczych na chodnikach przed muzeum.
Sprzeciw instytucjonalny
Hartig broniła pracy muzeum przed komisjami, argumentując, że dodawanie dowodów i głosów grup wcześniej wykluczonych wzmacnia, a nie wymazuje historię narodową. „Kiedy historycy mówią o zmianie ram tradycyjnej narracji, nie mamy na myśli jej wymazywania” – powiedziała. „Chodzi nam o dodanie dowodów, głosów i obiektów, które wcześniejsze przekazy pomijały, aby więcej Amerykanów mogło odnaleźć siebie w historii narodowej”. Sekretarz Instytutu Smithsonian Lonnie Bunch nazwał raport Białego Domu „niesprawiedliwą charakterystyką pracy i całokształtu” muzeum, a Amerykańskie Towarzystwo Historyczne wydało oświadczenie, w którym pochwaliło „zaangażowanie instytucji w badania naukowe i rzetelność” oraz ostrzegło, że „ingerencja polityczna w profesjonalną pracę muzealną zagraża dokładności interpretacji historycznej i podważa zaufanie publiczne”.
Kiedy historycy mówią o zmianie ram tradycyjnej narracji, nie mamy na myśli jej wymazywania. Chodzi nam o dodanie dowodów, głosów i obiektów, które wcześniejsze przekazy pomijały, aby więcej Amerykanów mogło odnaleźć siebie w historii narodowej.
Ograniczone kompetencje, szersza kampania
Ponieważ Smithsonian jest partnerstwem publiczno-prywatnym zarządzanym przez radę regentów bez nominatów prezydenckich, Biały Dom nie może bezpośrednio zmieniać wystaw. Znaki na chodnikach stanowią obejście tego ograniczenia, wykorzystując ścieżki kontrolowane przez National Park Service, aby dotrzeć do szacowanych 15–30 milionów odwiedzających rocznie. Działanie to wpisuje się w serię posunięć w ramach wojny kulturowej: rozporządzenie z 2025 r. mające na celu usunięcie z obiektów National Park Service wszelkich sugestii, że USA są „z natury rasistowskie, seksistowskie lub opresyjne”, marcowe rozporządzenie nakazujące Smithsonian „wyeliminowanie niewłaściwej, dzielącej lub antyamerykańskiej ideologii” oraz usunięcie dyrektora National Portrait Gallery w maju 2025 r. z powodu podobnych zastrzeżeń. Nie ogłoszono harmonogramu instalacji nowych znaków, a Biały Dom nie sprecyzował, które źródła uważa za bardziej autorytatywne.


