
Trump przyznaje, że doszło do błędów wykonawczych przy basenie pod pomnikiem Lincolna, ale podtrzymuje zarzuty wobec olimpijczyka
Prezydent Trump przyznał, że pospieszny remont basenu pod pomnikiem Lincolna, kosztujący 14 mln dolarów, obarczony był błędami wykonawczymi. Mimo to nadal obwinia za wandalizm byłego olimpijczyka Davida Hearna, choć sam przyznał, że nie ma na to żadnego nagrania ani dowodów.
Nieudany remont
Administracja Trumpa przyspieszyła remont basenu pod pomnikiem Lincolna o wartości 14 mln dolarów, aby zakończyć go przed 4 lipca. Wykonawca, firma Atlantic Industrial Coatings, zainstalował nową niebieską wykładzinę oraz system oczyszczania wody. "The Independent" oszacował koszt inwestycji na 14,7 mln dolarów. Gdy w czerwcu basen napełniono wodą, wykładzina zaczęła się odklejać, a systemy oczyszczania nie zapobiegły masowemu zakwitowi glonów, przez co woda zmieniła kolor na zielony. Basen pozostaje osuszony z powodu napraw, a Trump stwierdził, że "wkrótce zostanie ponownie otwarty".
Od zarzutów o wandalizm do umorzeń
Prokurator federalna dla Dystryktu Kolumbii Jeanine Pirro postawiła co najmniej siedmiu osobom zarzuty wandalizmu, w tym byłemu olimpijczykowi Davidowi "Daveyowi" Hearnowi, 67-letniemu kajakarzowi górskiemu, który reprezentował Stany Zjednoczone na trzech igrzyskach olimpijskich w 1992, 1996 i 2000 roku. Hearn nie przyznał się do winy 9 lipca. Biuro Pirro ustaliło później, że uszkodzenia wynikały z błędnej instalacji, a nie z sabotażu, i wnioskowało o wycofanie zarzutów. Sędzia zgodził się na umorzenie sprawy przeciwko Hearnowi i trzem innym osobom w zeszłym tygodniu, jednak prokuratorzy wnioskowali o umorzenie "bez uprzedzeń", co pozostawia możliwość ponownego wniesienia oskarżenia. Prawnicy Hearna złożyli 28-stronicowy wniosek o umorzenie "z uprzedzeniami", co zamknęłoby sprawę na stałe. Sędzia Sądu Najwyższego Todd Edelman nie podjął jeszcze decyzji w tej kwestii.
- Pierwsze doniesienia o graffiti "86 47" (4,5x9 m) przy basenie
- Basen napełniony; niebieska wykładzina odkleja się, zakwit glonów barwi wodę na zielono
- Hearn składa wniosek o nieprzyznaniu się do winy w Waszyngtonie
- Pirro wnioskuje o wycofanie zarzutów wandalizmu po ustaleniu, że uszkodzenia wynikały z błędnej instalacji
- Sędzia umarza sprawę przeciwko Hearnowi i trzem innym osobom; prawnicy Hearna składają 28-stronicowy wniosek o umorzenie z uprzedzeniami
- Trump przyznaje na Truth Social, że doszło do błędów wykonawcy, ale podtrzymuje zarzuty wandalizmu wobec Hearna
- Hearn nazywa sprawę "kafkowską" w wywiadzie dla NPR; Eisen żąda trwałego umorzenia
Uporczywe twierdzenia Trumpa
Trump odmówił przyjęcia do wiadomości, że uszkodzenia były wynikiem błędów wykonawczych. W niedzielę 9 sierpnia napisał na platformie Truth Social, że "doszło również do pewnych błędów wykonawcy wynikających z pośpiechu", ale upierał się, że wynikające z tego szkody ograniczyły się do "bardzo małego obszaru" i były "stosunkowo nieistotne". Powołał się na pracownika Służby Parków Narodowych, opisanego jedynie jako "wysoce wiarygodny świadek", który rzekomo widział, jak Hearn "gwałtownie" szarpał i odrywał powłokę basenu. Trump przyznał, że "nie ma żadnego nagrania ani dowodów" na poparcie zarzutów o wandalizm, dodając, że kamery bezpieczeństwa "były i są instalowane". Oskarżył Pirro o to, że "złożyła się jak parasol", stwierdził, że "w 100% nie zgadza się" z jej decyzją i zasugerował, że "chyba stchórzyła". Wezwał Pirro do "ponownego rozważenia swojej pospiesznie podjętej decyzji" i odmówił odpowiedzi na pytanie, czy będzie dążył do jej odwołania.
Konflikty wewnętrzne i wątek Comeya
Kontrowersje przeniosły się na grunt wewnętrznych konfliktów w administracji. Jak podaje "New York Times", Pirro skonfrontowała się z sekretarzem zasobów wewnętrznych Dougiem Burgumem w Gabinecie Owalnym, oskarżając go o wprowadzanie prezydenta w błąd. Burgum dołączył do Trumpa w wywieraniu presji na Pirro, twierdząc, że jego resort dostarczył prokuratorom zeznania ekspertów i świadków dokumentujące wandalizm, co biuro Pirro zakwestionowało. Trump wciągnął w tę sagę również byłego dyrektora FBI Jamesa Comeya, sugerując, że graffiti "86 47" o wymiarach około 4,5 na 9 metrów przy basenie "prawdopodobnie pochodzi od Jamesa Comeya". Comey stoi w obliczu zarzutów karnych za post na Instagramie przedstawiający muszle ułożone w napis "86 47", co Trump uznał za zakodowane wezwanie do jego zabójstwa. Poprzednia sprawa przeciwko Comeyowi, wytoczona przez ówczesną prokurator federalną Lindsey Halligan za składanie fałszywych zeznań przed Kongresem, została oddalona po tym, jak uznano, że Halligan przekroczyła okres sprawowania swojej funkcji. Departament Sprawiedliwości wniósł nowy akt oskarżenia w kwietniu 2026 roku.
Odpowiedź Hearna
Hearn opisał całe doświadczenie jako "kafkowskie" i "orwellowskie" w wywiadzie dla NPR w poniedziałek 10 sierpnia. Jego prawnik, Norm Eisen, powiedział w audycji NPR "All Things Considered":
Jesteśmy głęboko przekonani, że ta sprawa powinna zostać ostatecznie umorzona. Davey jest niewinnym człowiekiem. Nie powinien musieć przechodzić przez to po raz drugi.


