W skrócie
Pierwotne wydarzenie w kwietniu przerwano, gdy napastnik ranił funkcjonariusza ochrony. Kolację 24 lipca zorganizowano przy wzmocnionej obecności policji i zaostrzonych kontrolach.
Prezydent stwierdził, że po jego odejściu dziennikarze zbankrutują, oskarżył ich o szerzenie fake newsów i uznał, że nikt inny nie generuje tematów wartych publikacji.
Trump założył czerwoną czapkę z napisem „Trump 2028” i żartował z trzeciej kadencji, która jest zakazana przez Konstytucję USA, komentując przy tym wygląd dziennikarek.
Trump chwalił swój gabinet, mówił o planowanej sali balowej w Białym Domu i walkach w klatce z okazji swoich 80. urodzin, zaznaczając, że Iran nie może posiadać broni jądrowej.
Zaostrzone środki bezpieczeństwa po strzelaninie w kwietniu
Gala odbyła się przy znacznie zaostrzonych środkach bezpieczeństwa po tym, jak w kwietniu napastnik wtargnął na pierwotne wydarzenie, raniąc funkcjonariusza ochrony. Trump został ewakuowany, a kolację odwołano. Na termin 24 lipca władze skierowały dodatkowe siły policji, zwiększyły liczbę punktów kontrolnych i wprowadziły bardziej rygorystyczne kontrole. Funkcjonariusz ranny w kwietniu został uhonorowany za zdecydowaną postawę, która według ustępującej przewodniczącej stowarzyszenia Weijia Jiang powstrzymała napastnika przed dalszym atakiem.
Atak Trumpa na media
W swoim pierwszym wystąpieniu na kolacji w roli prezydenta Trump połączył zdawkowe pochwały dla prasy z długim atakiem. Oskarżył media o szerzenie „fake newsów” i stwierdził, że redakcje czerpią zyski wyłącznie dzięki jego obecności.
<quote author=
Źródła i kontekst
- Donald Trump
- prezydent Stanów Zjednoczonych
- Weijia Jiang
- ustępująca przewodnicząca Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu