Donald Trump wraca na kolację korespondentów po zamachu, atakuje dziennikarzy i żartuje z trzeciej kadencji
Dziewięćdziesiąt dni po tym, jak uzbrojony napastnik próbował go zabić, co wymusiło przełożenie kolacji korespondentów w Białym Domu, Donald Trump powrócił, by wygłosić przemówienie pełne ataków na dziennikarzy, rywali politycznych i komików, żartując przy tym z ubiegania się o trzecią kadencję.
Przerwana kolacja i jej nowy termin
25 kwietnia 2026 roku 31-letni Cole Allen próbował wtargnąć na kolację korespondentów w Białym Domu w hotelu Washington Hilton. Po wymianie ognia przy punkcie kontroli bezpieczeństwa wydarzenie odwołano. Trzy miesiące później, 24 lipca, kolację zorganizowano ponownie w hotelu Waldorf Astoria (dawnym Trump International Hotel) przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa. Mniejsza sala wymusiła ograniczenie liczby gości, przez co wielu korespondentów nie mogło wziąć udziału w wydarzeniu. Trump powiedział podczas gali:
Jak powiedziałem trzy miesiące temu, przedstawienie musi trwać.
Przemówienie Trumpa: obelgi i pretensje
Po rozpoczęciu kolacji wystąpienie Trumpa szybko zmieniło się z tradycyjnego monologu komediowego w wiec wyborczy. Prezydent zaatakował "The New York Times" oraz kilku komików występujących w programach typu late-night (Jimmy'ego Fallona, Stephena Colberta, Jimmy'ego Kimmela), nazywając ich osobami bez talentu i "gniewnymi ludźmi". Stwierdził, że ich agenci zasługują na uznanie za wynegocjowanie takich stawek. Następnie zwrócił się przeciwko politykom Partii Demokratycznej, kierując ostre słowa pod adresem senatora Adama Schiffa:
To okropny człowiek; nazwałem go 'głową arbuza', ponieważ ma największą głowę, jaką kiedykolwiek widziałem, osadzoną na najcieńszej szyi.
Prezydent wyśmiał również gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma ("wpadł w poważne kłopoty, gdy przyznał, że Kamala jest od niego mądrzejsza") oraz kongresmenkę Ilhan Omar, twierdząc, że ona i jej brat rozważają wyprowadzkę. Według relacji śmiech na sali cichł w miarę wygłaszania kolejnych obelg.
- Cole Allen próbuje przełamać zabezpieczenia w hotelu Hilton; kolacja przełożona
- Przełożona kolacja w Waldorf Astoria; Trump wygłasza przemówienie
Flirt z trzecią kadencją
Pośród złośliwości Trump żartował z ubiegania się o trzecią kadencję prezydencką, mimo ograniczeń wynikających z 22. poprawki do Konstytucji. Relacje opisują, że żartował z tego pomysłu, co nadało kontrowersyjny ton i tak już napiętemu wieczorowi.
Opór i ukłon w stronę wolności prasy
Weija Jiang, korespondentka CBS i przewodnicząca Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, otworzyła wydarzenie, określając kwietniowy incydent jako zamach na demokrację. Powiedziała zgromadzonym:
Próba zamachu na naszego prezydenta jest atakiem na samą demokrację. Nie damy się zastraszyć.
Trump również wykorzystał okazję, by podkreślić amerykańską odporność, deklarując, że kraj "nie ulega przemocy politycznej" i rozwiązuje spory "poprzez otwartą i energiczną debatę, a nie kule".
Przełożona kolacja, zorganizowana w hotelu, którego właścicielem był niegdyś Trump, zakończyła się mieszanką pretensji i brawury, pozostawiając bez odpowiedzi pytanie, czy towarzyska atmosfera gali legitymizuje prezydenta, który wielokrotnie atakował wolną prasę.


