
Pożar domu opieki w Koczargach Starych. Nie żyje 19-latek, pięć osób ewakuowano
3 października 2026 roku w rodzinnym domu opieki w Koczargach Starych pod Warszawą wybuchł pożar. W zdarzeniu zginął 19-letni mężczyzna, a pięciu podopiecznych ewakuował syn właścicieli placówki.
Pożar w rodzinnym domu opieki w Koczargach Starych
Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze w budynku jednorodzinnym krótko po godzinie 12:00 w sobotę, 3 października 2026 roku. Obiekt, położony we wsi Koczargi Stare w powiecie warszawskim zachodnim, funkcjonował jako rodzinny dom opieki. Gdy pierwsze jednostki dotarły na miejsce, ogień obejmował znaczną część budynku, koncentrując się głównie na poddaszu. Gęsty i toksyczny dym szybko rozprzestrzenił się wewnątrz korytarzy, co ograniczyło widoczność i utrudniło natychmiastową akcję wewnątrz obiektu.
Na miejsce skierowano cztery jednostki straży pożarnej, aby ugasić ogień i zabezpieczyć teren. Operacja wymagała zaangażowania znacznych sił, aby opanować zadymienie i powstrzymać rozprzestrzenianie się płomieni wewnątrz budynku mieszkalnego. Młodszy kapitan Damian Dolniak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starem Babicach opisał warunki, z jakimi mierzyły się zespoły ratunkowe podczas początkowej fazy działań.
Paliło się poddasze domu jednorodzinnego. Było duże zadymienie. W jednym z pomieszczeń strażacy odnaleźli ciało 19-letniego mężczyzny.
Ewakuacja i odnalezienie ofiary
Przed przybyciem służb ratunkowych syn właścicieli placówki podjął próbę ratowania przebywających w środku osób. Wszedł do płonącego budynku i wyprowadził pięciu podopiecznych w bezpieczne miejsce. Komenda Stołeczna Policji potwierdziła, że żadna z pięciu ewakuowanych osób nie odniosła obrażeń fizycznych w wyniku pożaru ani samej ewakuacji.
- Służby otrzymują zgłoszenie o pożarze w domu opieki w Koczargach Starych
- Syn właścicieli ewakuuje pięciu podopiecznych w bezpieczne miejsce
- Cztery jednostki straży przybywają na miejsce i odnajdują ciało 19-latka
- Policja, prokurator i biegły rozpoczynają śledztwo na zabezpieczonym terenie
Strażacy w aparatach ochrony dróg oddechowych weszli do zadymionych pomieszczeń, aby prowadzić poszukiwania i akcję gaśniczą. Podczas sprawdzania kolejnych pokoi ratownicy natrafili na zwęglone szczątki 19-letniego mężczyzny. Młodszy aspirant Jakub Gontarek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji przekazał szczegóły dotyczące ewakuacji i odnalezienia ofiary.
Był to rodzinny dom opieki. Jeszcze przed przyjazdem strażaków syn właścicieli wyprowadził z budynku pięć osób. Jednak podczas przeszukiwania pomieszczeń strażacy natknęli się na zwęglone ciało 19-letniego mężczyzny.
Trwa wyjaśnianie przyczyn zdarzenia
Akcja gaśnicza, w której brały udział cztery zastępy straży pożarnej, trwała kilka godzin, zanim ogień został całkowicie ugaszony. Po zakończeniu działań ratownicy zabezpieczyli teren wokół domu jednorodzinnego, aby umożliwić przeprowadzenie oględzin kryminalistycznych. Specjalistyczne zespoły pozostały na miejscu przez całe popołudnie, aby ocenić stabilność konstrukcji i wesprzeć prace śledcze.
- Ewakuowani podopieczni
- 5
- Ofiary śmiertelne
- 1
- Jednostki straży pożarnej
- 4
Źródło i przyczyna pożaru pozostają niepotwierdzone. Policjanci prowadzą dochodzenie pod bezpośrednim nadzorem prokuratora rejonowego. Na miejsce wezwano biegłego z zakresu pożarnictwa, który przeprowadzi badania techniczne, wskaże dokładne miejsce powstania ognia i ustali, czy tragedia była wynikiem awarii technicznej, nieszczęśliwego wypadku czy błędu ludzkiego.


