Rzecznik rządu Adam Szłapka kończy briefing po starciu z reporterem TV Republika
Rzecznik rządu Adam Szłapka oświadczył we wtorek, 13 października, podczas briefingu w Warszawie, że dziennikarze TV Republika mogą przeprosić i wyjść, zamiast zadawać pytania po posiedzeniu rządu.
Briefing w sprawie dezinformacji
Rzecznik rządu Adam Szłapka przeprowadził we wtorek, 13 października, briefing prasowy w Centrum Informacyjnym Rządu w Warszawie po posiedzeniu gabinetu. Spotkanie poświęcono głównie szerzeniu dezinformacji przez media, a za główny przykład posłużyła stacja TV Republika, której właścicielem jest Tomasz Sakiewicz. Za plecami rzecznika wyświetlono kilkanaście pasków informacyjnych, które kanał emitował w ostatnich dniach w związku z atakami na szkoły w poprzednim tygodniu. Szłapka prezentował je kolejno, zaczynając od napisu „Nie posyłajcie dzieci do szkoły”, a kończąc na informacjach o strachu rodziców. Inne paski sugerowały, że rząd Donalda Tuska jest bezradny wobec fali terroru w szkołach, twierdziły, że napastnicy grożą zabiciem 60 uczniów oraz sugerowały, że „lewacka rewolucja” minister edukacji Barbary Nowackiej szkodzi młodzieży.
Wywoływanie paniki
Szłapka stwierdził, że celowe wywoływanie paniki jest najgorszym możliwym działaniem w takich sytuacjach i zagraża bezpieczeństwu państwa, obywateli oraz dzieci. Ocenił, że przekaz stacji nie jest nawet dezinformacją, po czym wydał werdykt na temat kanału.
To, co robi TV Republika, to jest po prostu łajdactwo. Inaczej tego nazwać nie można.
Pytania i wyjście z sali
Szłapka przyjmował pytania tylko od redakcji niezwiązanych z TV Republika. Gdy te się wyczerpały, zapytał o kolejne, jednak na sali zapadła cisza, więc oświadczył: „Jeśli nie ma więcej pytań od dziennikarzy, kończymy”. Gdy przedstawiciel Republiki mimo to próbował zabrać głos, rzecznik odparł, że tego dnia nie zada pytania i może przeprosić oraz wyjść.
To, co państwo robiliście przez ostatnie kilka dni, jest niedopuszczalne.
Następnie podziękował obecnym i opuścił salę w ciszy, mimo że reporter Republiki próbował zadać pytanie o definicję dezinformacji.
Odpowiedź Republiki
Reporter Republiki dopytywał, co rzecznik uznaje za dezinformację, ale nie otrzymał odpowiedzi. Podkreślił, że ostrzeżenia o zagrożeniach krążyły w grupach uczniowskich w internecie. Redaktor Republiki przypomniał później, że rzecznik najpierw „wywołał Republikę do tablicy”, a potem nie potrafił zmierzyć się z jej pytaniami. Stacja przypomniała również nagranie Szłapki z demonstracji Strajku Kobiet, na którym pytał tłum, po co przyszli, co wywołało wulgarny okrzyk pod adresem PiS.
Reakcja opozycji
Poseł PiS Piotr Uściński stwierdził, że Republika zrobiła znacznie więcej niż rząd, by poinformować opinię publiczną o sytuacji i argumentował, że obecne działania rządu mają na celu przykrycie ważnych spraw.
Republika zrobiła dużo więcej, żeby informować o sytuacji, niż rząd Donalda Tuska.
Dodał, że premier powinien wyjaśnić kilka kwestii i zająć się bezpieczeństwem dzieci.


