
Lubelska prokuratura stawia zarzuty 21-letniemu studentowi z Ukrainy za planowanie zabójstwa
Prokuratura poinformowała, że 21-latek, student kryminologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, został zatrzymany w piątek 9 października podczas pracy jako kierowca taksówki i tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Aresztowanie i zarzuty
Prokuratura w Lublinie ogłosiła w poniedziałek 12 października, że 21-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany w piątek 9 października około godziny 23:00 na jednej z ulic Lublina, gdy pracował jako kierowca w aplikacji przewozowej. Mężczyzna jest studentem kryminologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (KUL). Usłyszał zarzut przygotowania do zabójstwa przypadkowej osoby, przy czym motywacja zasługuje na szczególne potępienie i wynika z nienawiści rasowej. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uwzględnił wniosek prokuratury i tymczasowo aresztował go na trzy miesiące. Podejrzany nie przyznaje się do winy i w swoich wyjaśnieniach kwestionuje ustalenia śledczych. Za zarzucany czyn grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.
- Policja zatrzymuje 21-latka podczas pracy jako kierowca w aplikacji przewozowej w Lublinie
- Prokuratura ogłasza zarzuty i decyzję o trzymiesięcznym areszcie
Ustalenia śledczych
Według prokuratury, podczas zajęć seminaryjnych student miał wychwalać zbrodnie, w tym te o podłożu rasistowskim, i deklarować zamiar zabijania przypadkowych osób w ramach internetowego wyzwania o nazwie „krwawy piątek”. Miał próbować zwerbować do tego koleżankę ze studiów, oferując jej nóż. Śledczy podają, że posiadał trzy noże: jeden miał przy sobie w chwili zatrzymania, a dwa noże do rzucania trzymał w domu. Wstępna analiza dwóch telefonów i laptopa wykazała, że wyszukiwał treści dotyczące tortur i zadawania bólu, a prokuratura twierdzi, że motywował się do popełnienia zbrodni, oglądając drastyczne materiały na Telegramie. Prokuratorzy przekazali również, że mężczyzna nigdy nie był leczony psychiatrycznie, a koledzy ze studiów postrzegali go jako osobę cichą i spokojną.
Prokuratura Okręgowa w Lublinie przypisała szybką reakcję władz uczelni oraz zdecydowaną interwencję policji udaremnieniu planu. Marcin Kozak, rzecznik prokuratury, skomentował to w następujący sposób:
Podejrzany nie osiągnął zamierzonego celu wyłącznie dzięki natychmiastowej reakcji władz uczelni oraz zdecydowanej interwencji policji.
Początek sprawy
Śledztwo rozpoczęło się od zawiadomienia władz KUL. Pracownik uczelni zgłosił niepokojące sygnały od studentek z seminarium dotyczące agresywnych i ekstremistycznych wypowiedzi jednego ze studentów. Rzecznik KUL Wojciech Andrusiewicz przekazał PAP, że rektor wyraził zgodę na wejście policji do pokoju studenta w akademiku. Zapewnił, że uczelnia współpracuje ze służbami w celu zapewnienia bezpieczeństwa studentom. Podejrzany został zatrzymany podczas pracy jako kierowca taksówki, a policja znalazła przy nim w tamtym momencie jeden nóż.
Kontrole policji w całej Polsce
TVN24 podaje, że po fali zgłoszeń dotyczących niepokojących zachowań i wpisów młodych ludzi w piątek 9 października, policja w całej Polsce sprawdziła blisko 80 tys. szkół i zatrzymała 135 osób. Prokuratura postawiła zarzuty w kilku sprawach, a sądy zastosowały środki zapobiegawcze, w tym dozór policyjny i tymczasowe aresztowanie. Niezależnie od tego, na początku października, po serii ataków w szkołach na Mazowszu, w internecie rozeszły się plotki o planowanych kolejnych atakach na piątek 9 października. Policja poinformowała, że weryfikowała doniesienia o rzekomym wyzwaniu internetowym od momentu, gdy się pojawiły. W oświadczeniu policja podała:
Informujemy, że do tej pory nic nie wskazuje na to, aby takie zdarzenie faktycznie miało miejsce.
Co dalej
21-latek pozostaje w areszcie na trzy miesiące na mocy decyzji sądu. Nie został skazany i nie przyznaje się do zarzucanego czynu. Uczelnia deklaruje współpracę ze służbami w kwestii bezpieczeństwa studentów, a rektor umożliwił policji dostęp do pokoju w akademiku. Sprawa dotyczy jednego podejrzanego, podczas gdy szersze kontrole doprowadziły do postawienia zarzutów i zastosowania środków sądowych tylko w kilku przypadkach.

