
Ksiądz ranny w ataku nożownika w opactwie w Jarosławiu odłączony od respiratora, podejrzany niezdolny do przesłuchania
Ks. Marek Pieńkowski został 4 października odłączony od respiratora, dziesięć dni po ataku nożownika w Opactwie Benedyktynów w Jarosławiu, w wyniku którego jeden duchowny zginął, a cztery osoby zostały ranne.
Aktualizacja stanu zdrowia ofiar
Ks. Marek Pieńkowski został 4 października odłączony od respiratora, dziesięć dni po odniesieniu krytycznych obrażeń w ataku nożownika w Opactwie Benedyktynów w Jarosławiu. Przedstawiciele opactwa poinformowali, że duchowny zaczął komunikować się z otoczeniem krótkimi zdaniami i przyjął Komunię Świętą pod postacią Krwi Pańskiej. Pieńkowski pozostaje w szpitalu wraz z jedną inną ofiarą, podczas gdy dwoje z czworga ocalałych poszkodowanych nadal wymaga opieki stacjonarnej. Ks. Adrian Mantykiewicz, również ranny podczas napaści, został wcześniej wypisany ze szpitala. Atak pochłonął życie ks. Stanisława Zbojnowicza, który zmarł w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu krótko po zdarzeniu. Lekarze stwierdzili liczne rany kłute i cięte klatki piersiowej oraz jamy brzusznej, które doprowadziły do rozległej utraty krwi i zatrzymania krążenia, kończącego się śmiercią mimo podjętej reanimacji.
- Pięć osób zaatakowanych nożem w Opactwie Benedyktynów w Jarosławiu, śmierć ks. Stanisława Zbojnowicza i zranienie czterech innych osób.
- Ks. Marek Pieńkowski odłączony od respiratora, wznawia komunikację krótkimi zdaniami.
Przebieg ataku z 24 września
Do ataku nożownika doszło w czwartek, 24 września 2026 r., na terenie kompleksu opactwa w Jarosławiu. Funkcjonariusze policji zatrzymali podejrzanego, 31-letniego obywatela Ukrainy Ihora M., bezpośrednio na miejscu zdarzenia. Śledczy ustalili, że podejrzany przybył do Polski z Niemiec w nocy i zamierzał udać się w stronę przejścia granicznego w Korczowej, jednak nie przekroczył granicy. Po wejściu na teren opactwa napastnik zaatakował kolejno pięć osób. Wśród ofiar znalazło się trzech duchownych (ks. Stanisław Zbojnowicz, ks. Marek Pieńkowski i ks. Adrian Mantykiewicz) oraz dwie osoby świeckie, Krzysztof G. i Ewa S. Po zatrzymaniu na miejscu zdarzenia funkcjonariusze przewieźli podejrzanego do placówki medycznej, gdzie personel pobrał próbki krwi w celu sprawdzenia obecności alkoholu i środków odurzających.
- Zmarli
- 1 osoby
- Ranni
- 4 osoby
Postępowanie prawne i opinie psychiatryczne
Sąd nakazał umieszczenie Ihora M. w areszcie tymczasowym na trzy miesiące, wskazując, że środek ten ma być realizowany na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu w szpitalu psychiatrycznym. Biegli psychiatrzy zdiagnozowali u podejrzanego zaburzenia psychotyczne polimorficzne, wskazując na objawy obejmujące zaburzenia myślenia i urojeniowe interpretacje zdarzeń. Eksperci medyczni uznali, że podejrzany wymaga stałego leczenia psychiatrycznego. Choć oceny z połowy tygodnia wskazywały na niestabilną poprawę w porównaniu ze stanem z 24 i 25 września (w tym ustąpienie jawnej wrogości), psychiatrzy stwierdzili, że jego stan psychiczny nadal uniemożliwia przeprowadzenie zaplanowanych czynności procesowych. Prokuratura zamierza ponownie powołać dwóch biegłych psychiatrów w celu oceny, czy Ihorowi M. można formalnie przedstawić zarzuty i go przesłuchać. Planowane zarzuty obejmują zabójstwo, usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Reakcja społeczności i kontakt ze świadkami
Po zdarzeniu opactwo uruchomiło dedykowany profil w mediach społecznościowych pod nazwą 'Jarosławskie Opactwo - po tragedii', aby przekazywać oficjalne informacje o stanie zdrowia i koordynować opiekę duszpasterską dla społeczności. Komunikat dotyczący ks. Pieńkowskiego został opublikowany za jego wyraźną zgodą, aby poinformować parafian i opinię publiczną o jego postępach. W notatce duchowny wyraził wdzięczność osobom modlącym się w jego intencji, prosząc o dalszą pamięć.
Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dzisiaj został odłączony od respiratora, zaczął komunikować się krótkimi zdaniami i przyjął Komunię Świętą pod postacią Krwi Pańskiej. Ks. Marek dziękuje wszystkim, którzy wspierają go modlitwą. Prosi o dalszą duchową pamięć przed Bogiem.
Przedstawiciele opactwa opublikowali również bezpośredni apel o kontakt z osobami, które były obecne podczas ataku. Personel duszpasterski poprosił bezpośrednich świadków o zgłaszanie się, aby instytucja mogła ocenić ich stan emocjonalny i zapewnić bieżące wsparcie.
Chcielibyśmy zapytać, jak się czujecie, czy dajecie sobie radę i czy możemy Wam w czymś pomóc.

