
Prezydent Karol Nawrocki kieruje podatek od zysków nadzwyczajnych spółek paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego, Donald Tusk nazywa decyzję „szokującą”
Prezydent Karol Nawrocki skierował 24 lipca 2026 r. rządową ustawę o podatku od zysków nadzwyczajnych spółek paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Decyzja wstrzymuje wejście przepisów w życie i wywołała ostrą wymianę zdań między prezydentem a premierem Donaldem Tuskiem oraz członkami rządu.
## Decyzja W piątek 24 lipca prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw płynnych do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Ruch ten blokuje wejście przepisów w życie do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał. Podatek miał objąć nadwyżki zysków spółek paliwowych wygenerowane między marcem a grudniem 2026 r. stawką 60 proc. podstawy opodatkowania. Parlament przyjął ustawę, a jej wejście w życie planowano na sierpień.
Ustawa ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek obejmowałby dochody osiągnięte od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną.
Nawrocki powołał się na zasadę „Lex retro non agit” (prawo nie działa wstecz) i stwierdził, że nie może podpisać ustawy budzącej poważne wątpliwości konstytucyjne. Ostrzegł również, że 60-procentowy danina zostanie ostatecznie przerzucona na konsumentów: klientów stacji paliw, rolników, przewoźników, małe firmy oraz gospodarstwa domowe kupujące żywność.
Reakcja rządu
Premier Donald Tusk odpowiedział w sobotę rano za pośrednictwem serwisu X, nazywając decyzję szokującą i oskarżając prezydenta o blokowanie tańszego paliwa. Rząd planował przeznaczyć przewidywane 4 mld PLN przychodów na sfinansowanie programu tarczy cenowej CPN na stacjach paliw.
Szokująca decyzja prezydenta Karola Nawrockiego. Zablokował ustawę, która pozwalała opodatkować gigantyczne zyski korporacji paliwowych, dzięki czemu można było sfinansować tańsze paliwo na naszych stacjach (program CPN). Zapamiętajcie to przy dystrybutorach.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zareagował już w piątek wieczorem. Stwierdził, że wniosek prezydenta pozbawia budżet państwa 4 mld PLN przeznaczonych na ochronę przed wysokimi cenami paliw oraz że Nawrocki stanął po stronie korporacji paliwowych, a nie Polaków.
Kontrofensywa prezydencka
Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta, odpowiedział tego samego dnia. Nazwał Tuska dyletantem ekonomicznym i argumentował, że nałożenie nowego podatku na paliwa nie obniży cen, lecz zostanie przerzucone na kierowców.
Od dawna wiadomo, że obecny premier jest dyletantem ekonomicznym. Teraz próbuje przekonać Polaków, że nałożenie nowego podatku na paliwa spowoduje spadek cen na stacjach. Zamiast dodawać nowe podatki, proszę obniżyć VAT i akcyzę, tak jak robił to rząd Prawa i Sprawiedliwości. To realnie obniża ceny i nie przerzuca kolejnych kosztów na kierowców.
Szefernaker dodał, że prezydent Nawrocki ochronił Polaków przed rozwiązaniami, które mogłyby doprowadzić do rekordowych cen benzyny i oleju napędowego.
Argument konstytucyjny
Minister Maciej Berek, odpowiedzialny za nadzór nad realizacją polityki rządu, zakwestionował zarzut dotyczący retroaktywności. Argumentował, że podatek od zysków nadzwyczajnych ze swojej natury może dotyczyć tylko sytuacji przeszłych, ponieważ zyski ustala się po upływie danego okresu.
Najwyraźniej ktoś w Kancelarii Prezydenta udzielił w tej sprawie złej porady. Taka ustawa ze swej istoty może dotyczyć tylko sytuacji przeszłej, ponieważ zyski ustala się po upływie pewnego czasu. Oczekiwanie, że takie przepisy powinny działać tylko na przyszłość, jest nieporozumieniem.
Berek zauważył również, że konstytucyjność ustawy została sprawdzona przez Rządowe Centrum Legislacji oraz służby prawne Sejmu i Senatu, sugerując, że ruch prezydenta nie dotyczył wartości konstytucyjnych, lecz pozbawienia budżetu dochodów.
Stawka sporu
Ponieważ ustawa czeka teraz na rozpatrzenie przez Trybunał Konstytucyjny, który obie strony uznają za sparaliżowany, 4 mld PLN prognozowanych wpływów nie trafią do programu CPN. Korporacje paliwowe zachowają swoje nadzwyczajne zyski za okres od marca do grudnia 2026 r. Polityczny spór pozostawia konsumentów bez obiecanej tarczy cenowej i pogłębia otwartą konfrontację między prezydentem a rządem.
- Prezydent Nawrocki kieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.
- Minister finansów Domański informuje o zablokowaniu 4 mld PLN na tarczę cenową CPN.
- Premier Tusk nazywa decyzję „szokującą” i oskarża prezydenta o blokowanie tańszego paliwa.
- Szefernaker nazywa Tuska „dyletantem ekonomicznym” i twierdzi, że prezydent chroni konsumentów.
- Minister Berek argumentuje, że retroaktywne opodatkowanie przeszłych zysków nie jest niekonstytucyjne.


