
Sondaż Rating Group: Wołodymyr Zełenski z poparciem 22,9%, Wałerij Załużny z 20,2% w hipotetycznych wyborach prezydenckich
Badanie przeprowadzone przez Rating Group na grupie 1000 Ukraińców w dniach 3–5 października stawia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na pierwszym miejscu, a byłego naczelnego dowódcę Wałerija Załużnego na drugim w hipotetycznej pierwszej turze wyborów. Ukraińska konstytucja zawiesza wybory w czasie stanu wojennego.
Wyniki sondażu
Badanie Rating Group, przeprowadzone w dniach 3–5 października, objęło 1000 Ukraińców w wieku powyżej 18 lat, których zapytano o preferencje w hipotetycznej pierwszej turze wyborów prezydenckich. Prezydent Wołodymyr Zełenski uzyskał 22,9%, a Wałerij Załużny, były naczelny dowódca, obecnie ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii, 20,2%. Były prezydent Petro Poroszenko oraz były minister obrony Mychajło Fedorow otrzymali po 7,6%, natomiast Kyryło Budanow, szef biura prezydenta, uzyskał 6,7%. Wywiady przeprowadzono metodą CATI, przy maksymalnym marginesie błędu wynoszącym 3,1 punktu procentowego.
- Zełenski
- 22.9 %
- Załużny
- 20.2 %
- Poroszenko
- 7.6 %
- Fedorow
- 7.6 %
- Budanow
- 6.7 %
- Biłecki
- 5.4 %
- Razumkow
- 5.1 %
- Prytuła
- 2.4 %
- Tymoszenko
- 1.9 %
- Bojko
- 1.4 %
Pozostali kandydaci
Gen. Andrij Biłecki, były dowódca batalionu Azow, uzyskał 5,4%, a były przewodniczący parlamentu Dmytro Razumkow 5,1%. Prezenter telewizyjny Serhij Prytuła, prowadzący fundację charytatywną, otrzymał 2,4%. Była premier Julia Tymoszenko uzyskała 1,9%, a były wicepremier Jurij Bojko 1,4%. Według Adnkronos, Poroszenko zasiada obecnie w parlamencie i kieruje partią Europejska Solidarność. Ponieważ konstytucja Ukrainy zawiesza wybory w czasie stanu wojennego, głosowanie pozostaje czysto hipotetyczne.
Niezdecydowani wyborcy i nastroje społeczne
Respondenci, którzy wskazali kandydata spoza listy, stanowili 4,5%, podczas gdy 5,2% zadeklarowało, że nie wzięłoby udziału w głosowaniu. Kolejne 9,2% odpowiedziało, że trudno im wskazać kandydata. Adnkronos zauważa, że wybory nie są perspektywą krótkoterminową dla kraju, który od ponad czterech i pół roku jest niszczony przez wojnę rozpoczętą przez Rosję. Liczby pokazują pole kandydatów zdominowane przez dwa nazwiska, przy dużej grupie wyborców wciąż niemających preferencji.
Budanow i kwestia drugiej kadencji
Budanow wywołał oburzenie po upublicznionych uwagach, w których stwierdził, że „korupcję należy systematyzować i kontrolować”, jak podaje TVP Info. Wynik sondażu na poziomie 6,7% plasuje go na piątym miejscu w hipotetycznej pierwszej turze. Osobne badanie Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii, cytowane przez Ukraińską Prawdę, wykazało, że ponad połowa Ukraińców uważa, iż Zełenski nie powinien ubiegać się o drugą kadencję. To ustalenie współistnieje z danymi Rating Group, które wciąż stawiają go na szczycie listy.

