Śmiertelny wypadek na drodze S10 pod Stargardem. Kierowca BMW zatrzymany
70-letni kierowca zginął, a pasażerka została ranna w wyniku najechania przez BMW na tył Toyoty na drodze ekspresowej S10 w pobliżu Kobylanki. 43-letni kierowca BMW został zatrzymany przez policję.
Zderzenie na drodze ekspresowej S10
Do śmiertelnego wypadku z udziałem dwóch pojazdów doszło na drodze ekspresowej S10 na wysokości obwodnicy Kobylanki pod Stargardem w województwie zachodniopomorskim w nocy z wtorku na środę. Oba pojazdy poruszały się w kierunku Stargardu, gdy BMW prowadzone przez 43-letniego mężczyznę uderzyło w tył jadącej przed nim Toyoty. Siła uderzenia wyrzuciła 70-letniego kierowcę Toyoty przez przednią szybę, co doprowadziło do jego śmierci na miejscu. Zespół ratownictwa medycznego przewiózł pasażerkę Toyoty do szpitala z ciężkimi obrażeniami, gdzie przebywa ona w stanie krytycznym. Po zdarzeniu 43-letni kierowca BMW uciekł z miejsca wypadku pieszo.
W zdarzeniu brały udział dwa pojazdy: BMW i Toyota. Pojazdy poruszały się w kierunku Stargardu. 43-letni kierowca BMW uderzył w Toyotę.
Doniesienia o prędkości i zatrzymanie przez policję
Kilka godzin po opuszczeniu miejsca kolizji 43-latek zgłosił się na lokalny komisariat, gdzie funkcjonariusze go zatrzymali. Badanie alkomatem potwierdziło, że mężczyzna był trzeźwy w chwili wypadku oraz w momencie zatrzymania. Organy ścigania zatrzymały również pasażera, który podróżował BMW. Nieoficjalne ustalenia portalu Interia wskazują, że BMW poruszało się z prędkością 270 km/h przed uderzeniem, a pasażer nagrywał przejazd telefonem komórkowym.
- BMW najeżdża na tył Toyoty na S10 pod Kobylanką, zabijając 70-letniego kierowcę
- 43-letni kierowca BMW zgłasza się na policję i przechodzi test na trzeźwość
- Policja potwierdza zatrzymanie kierowcy i pasażera w oczekiwaniu na zarzuty
Wojciech Jędrych, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie, odniósł się do nieoficjalnych doniesień o prędkości, potwierdzając, że prokuratura nie wyraziła zgody na ujawnienie danych o prędkości pojazdu. Jędrych wyjaśnił dodatkowo, że śledczy nie znaleźli dowodów na to, by kierowca BMW brał udział w nielegalnych wyścigach ulicznych. Zarówno kierowca, jak i pasażer BMW pozostają w areszcie w oczekiwaniu na postawienie zarzutów.
Pasażerka tego pojazdu przebywa w szpitalu z obrażeniami. Kierowca i pasażer BMW zostali zatrzymani i oczekują na zarzuty.
Postępowanie prawne i inne wypadki drogowe
Do śmiertelnego wypadku na drodze S10 doszło kilka dni po innym tragicznym zdarzeniu spowodowanym nadmierną prędkością w południowej Polsce. W sobotę 21-letni kierowca śmiertelnie potrącił pieszego na wyznaczonym przejściu w Nowym Sączu. Śledczy ustalili, że kierowca jechał 120 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 60 km/h, biorąc udział w nielegalnym wyścigu. Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, poinformowała w poniedziałek, że 21-letni podejrzany wyraził skruchę podczas przesłuchania i zadeklarował chęć przeproszenia rodziny ofiary. Na Pomorzu Zachodnim prokuratorzy i biegli policyjni kontynuują analizę dowodów technicznych z wypadku w Kobylance, aby ustalić ostateczny zakres zarzutów dla zatrzymanych osób z BMW.

